zadluzenia.com
zamknij

Afera Amber Gold nie odebrała Providentowi klientów

W ostatnich latach Provident na polskim rynku stabilnie rośnie. W ubiegłym roku liczba klientów przekroczyła 821 tysięcy, co oznacza wzrost o 4 proc. Zdaniem władz Provident Polska, dobrej kondycji firmy nie zaszkodzi poluzowanie rekomendacji T, dzięki któremu – według bankowców – część kredytobiorców zrezygnuje z usług firm pożyczkowych i powróci do banków. Na sytuację Providenta nie wpłynęła także sprawa Amber Gold.



 – Zdecydowanie popieramy wszystko, co zostanie zrobione, by uczynić rynek pożyczek i kredytów bardziej przejrzystym, etycznym i odpowiedzialnym – mówi Agencji Informacyjnej Newseria David Parkinson, prezes zarządu Provident Polska. –Konkurencja generalnie podnosi jakość usług dla klienta. My już gwarantujemy wysoki poziom naszych usług, ale wszystkie działania, które pobudzą konkurencję, a tym samym podniosą jakość usług i poprawią regulacje na rynku pożyczek, będą dobrym posunięciem – ocenia konsekwencje sprawy Amber Gold.


Jak przyznaje, uwaga medialna poświęcona tej aferze przyczyniła się do nerwowości na polskim rynku. Określenie „parabank”, którego używano również w stosunku do Providenta, zaczęło być odbierane zdecydowanie negatywnie. Jednak firmie udało się zatrzymać klientów.


 – Z uwagi na to, że mamy dobre relacje z naszymi agentami i klientami, jesteśmy w stanie wyjaśnić im, że nie jesteśmy parabankiem, nie jesteśmy instytucją jak Amber Gold, nie jesteśmy na żadnej liście, na której widnieją tego typu instytucje, ani nawet nie moglibyśmy się na niej znaleźć – mówi David Parkinson. – Wszystko, co pożyczamy naszym klientom, jest absolutnie uczciwe i przejrzyste. A nasi agenci bardzo dobrze potrafią to wyjaśnić naszym klientom.



Zmiany regulacji niestraszne


Zmieniona w lutym przez Komisję Nadzoru Finansowego rekomendacja T, która łagodzi kryteria udzielania kredytów i pożyczek przez banki, nie wpłynie, zdaniem władz Providenta, na kondycję spółki.


 – W ubiegłym roku odnotowaliśmy czteroprocentowy wzrost i w ostatnich trzech latach stabilnie rośliśmy – podkreśla prezes. – Rozpoczęliśmy wzrosty jeszcze przed rekomendacją T. Przez cały czas obserwujemy profil naszych klientów, obserwujemy konkurencję i nie widzimy znaczącego wpływu. Takiego też się nie spodziewamy po poluzowaniu rekomendacji.


Polska jest najbardziej dochodowym rynkiem z sześciu (Czechy, Słowacja, Węgry, Rumunia i Meksyk), na których spółka funkcjonuje. Grupa IPF (International Personal Finance), która pod marką Provident prowadzi działalność na tych rynkach, już w środę zadebiutuje (w ramach notowania równoległego) na Giełdzie Papierów Wartościowych. Będzie pierwszą firmą pożyczkową notowaną na warszawskim parkiecie. W tym roku chce też rozpocząć działalność na Litwie.

Skomentuj artykuł
captcha
BRAK KOMENTARZY