zadluzenia.com
zamknij

Zadłużenie a wykluczenie społeczne

Jeszcze nie tak dawno temu kwestia zadłużenia należała do tematów tabu. Niewiele osób zdobywało się na odwagę, żeby podzielić się z inymi informacją o swoich problemach finansowych - choćby celem uzyskania pomocy prawnej. Jednakże w związku z niedawno przypadającym Międzynarodowym Dniem Bez Długów (17 listopada), warto poruszyć kwestię związaną z wpływem napiętrzających się wierzytelności na stan psychiczny zadłużonych. Okazuje się bowiem, że kwestia niespłacanych terminowo należności dotyczy coraz większej liczby osób.

 

Zadłużenie Polaków

 

Wartość długów szacuje się już na 41,5 mld zł. Z kolei średni dług Polaka to 17 tys. zł. Raport sporządzony przez Kreditech Polska we współpracy z Interaktywnie.com wykazał, że nadal większość kredytobiorców nie zna podstawowych pojęć związanych z rynkiem kredytowym. Co ciekawe, aż 78% ankietowanych przyznało, że nie wie czym jest RRSO (Rzeczywista Roczna Stopa Oprocentowania), czy też scoring kredytowy. Brak odpowiedniej edukacji finansowej może mieć także wpływ na nieterminowość spłacanych należności. Przed zaciągnięciem kredytu lub pożyczki, warto więc szczegółowo zapoznać się z wszelkimi informacjami znajdującymi się na stronie firmy lub banku, a w przypadku wątpliwości, skonsultować niezrozumiałe zapisy z prawnikiem lub centrum obsługi klienta.

 

Zadłużenie a wykluczenie społeczne

 

Spirala długów może być przyczynkiem różnych problemów natury społecznej. Wykluczenie społeczne bardzo często dotyka osób, które posiadają zadłużenie i nie wiedzą, jak sobie radzić z problemami finansowymi.  Jak pokazują wyniki Eurostatu z 2008 roku, zagrożenie ubóstwem dotyczyło 17% społeczeństwa. Większość problemów upatrywało się w utrudnionym dostępie do produktów kredytowych i niemożności spłaty zaciągniętych zobowiązań. I choć w tym niechlubnym rankingu Polska wypadła gorzej od Holandii, Słowacji, Niemiec, czy Węgier, to zagrożenie ubóstwem było niższe niż w Hiszpanii, Grecji, Włoszech, czy Bułgarii. Najczęściej problem ten dotyczy osób powyżej 65 roku życia oraz najmłodszych poniżej 18 lat. Jeszcze w roku 2010 zauważono spadek zadłużenia i wzrost posiadanych oszczędności gospodarstw domowych, by w 2014 roku wartość zadłużenia wzrosła o 40 puntków procentowych.

 

Co ciekawe, raport Konferencji Przedsiębiorstw Finansowych z 2009 roku wykazał, że drastycznie niski poziom dochodu i wykluczenie społeczne spowodowane ubóstwem dotyczy ponad 26% społeczeństwa, co stanowi niemal 1/4 polskich gospodarstw domowych. Jak wynika z kolei z raportu sporządzonego przez tę samą isntytucję z 2014 roku, sami Konsumenci podkreślają, że problem może tkwić w nieprzemyślanym zaciąganiu wierzytelności, których kredytobiorcy nie są w stanie sfinansować z własnego budżetu. Daje to bezpośredni wyraz postawionej wcześniej tezie, że brak odpowiedniej edukacji finansowej skutkuje nieznajomością zasad rządzących rynkiem finansowym, a w efekcie końcowym powoduje powstanie spirali długów. Przed podjęciem decyzji o zaciągnięciu zobowiązania, należy dokładnie rozważyć, czy dany kredyt jest nam niezbędny i będziemy w stanie go spłacić. W tym celu warto sporządzić listę nieuniknionych wydatków na najbliższe kilka miesięcy.

 

Zadłużenie a depresja

 

Patologiczne zaciąganie długów to już nie tylko problem natury ekonomicznej, lecz także emocjonalnej. O niebezpieczeństwie tego zjawiska świadczy fakt, iż w Polsce powstają pierwsze Kluby Anonimowych Dłużników, które są swoistą odpowiedzią na zapotrzebowanie rynkowe na tego rodzaju grupy wsparcia. Okazuje się bowiem, że tak jak niektórzy uzależniają się od alkoholu, czy papierosów, część społeczeństwa nie radzi sobie z gorszą sytuacją materialną, co prowadzi do systematycznego zadłużania - nawet w sytuacji, gdy kredyt nie jest konsumentowi niezbędny. Może to być także skutek gwałtownie następującej komercjalizacji życia, która niejako odciska piętno na psychice osób podatnych na wpływy reklamowe.

 

Coraz więcej osób rezygnuje z oszczędzania i żyje ponad stan, a jak wynika z raportu finansowego sporządzonego przez magazyn Forbes, większość młodych osób pomiędzy 18 a 35 rokiem życia wydaje tyle, ile zarobi. Choć trudno oprzeć się pokusie zakupu nowego sprzętu, czy uczestnictwa w podróży, należy dokładnie zastanowić się nad zasadnością tych działań. Może się bowiem okazać, że sprzęty zakupione za zaciągnięte kredyty nie są przez nas użytkowane, a wierzytelności będą obciążać nasz domowy budżet przez wiele miesięcy, wraz z odsetkami za nieterminową spłatę. 

 

Irena Kaczmarek

PR Manager Kredito24

 

 

 
Skomentuj artykuł
captcha
~Helen

"Wykluczenie społeczne bardzo często dotyka osób, które posiadają zadłużenie i nie wiedzą, jak sobie radzić z problemami finansowymi." Zaraz potem autorka dodaje: "Patologiczne zaciąganie długów (...) to problem również natury emocjonalnej". Nie wiem na czym Pani oparła swój wywód. Śmiem twierdzić, że nie ma Pani obiektywnego obrazu sytuacji, w jakiej znajdują się osoby zadłużone. Twierdzenie, że Anonimowi Dłużnicy to odpowiedź na patologiczne zadłużenie jest również dużym nadużyciem. W zasadzie chętnie zapiszę sobie ten artykuł, bo dowodzi on ignorancji wobec społecznego problemu i jest niestety po prostu tendencyjny.   Odpowiedź

~suzuki

W Polsce pewnie z 60-70% ludzi jest zadłużonych a w wieku 30-50 to pewnie z 90% jeśli by wziąć pod uwagę te wszystkie kredyty na samochody i przede wszystkim kreydty mieszkaniowe. Niestety ale zdecydowana większość Polaków żyje na kreskę i jest trzymana za jaja przez banki...   Odpowiedź

~berserker

bzdura! zadłużenie nie powoduje żadnego wykluczenia społecznego. Wręcz przeciwnie! Kiedy mój kumpel zabalował za mocno i potrzebował pieniędzy na spłątę dotychczasowych długów odżyły jego relacje koleżeńskie. Nikt nie ma mu za złe że odezwał się po kilku latach interesownie.   Odpowiedź

~artur

Moim zdaniem to naturalne że się wydaje to co się zarobiło. Przy perspektywach jakie obecnie ma młody człowiek w Polsce czyli żadnych nie ma sensu oszczędzać. Ile jestem w stanie odłożyć miesięcznie? 100-200 zł? To po paru miesiącach mam już fajną sumkę i mogę sobie coś kupić. Leżenie tych pieniędzy na koncie nic mi nie da, lokaty żenująco nisko oprocentowane. pozostaje konsumpcja. Żadnych zachęt do oszczędzania ze strony banków   Odpowiedź

~basia

Kluby anonimowych dłużników? Aż sprawdziłam czy to prawda. Faktycznie w Poznaniu jest jeden taki klub, powstał w maju 2013. O reszcie nic nie znalazłam, więc być może jest to jedyne takie stowarzyszenie w Polsce. Dla zaciekawionych cytuję: "Poza spotkaniami grupy, przewidziano także indywidualne konsultacje z psychologami, prawnikami i doradcami finansowymi. Jak deklaruje jeden z organizatorów spotkań, Roman Pomianowski wspólnota Anonimowych Dłużników nie jest związana z żadną instytucją czy organizacją polityczną, finansuje się z dobrowolnych datków swoich członków."   Odpowiedź

~mueller

jakoś nie wierze żeby ktoś brał pożyczki nawet jeśli ich nie potrzebuje, że to niby jest jak nałóg. śmiem wątpić   Odpowiedź

~promotor :)

Widzę że pani irena siliła się na artykuł naukowy. A wyszedł pseudonaukowy. zabrakło przede wszystkim informacji o wysokości zadłużenia w Polsce na tle innych krajów UE, na tle krajów europy śr. -wschodniej, na tle krajów OECD. Porównanie np. lat 200/2005/2010/2014 czy też 2013, jakie tam są najnowsze dane nie wiem. Moje wątpliwości budzi zdanie "Wartość długów szacuje się już na 41,5 mld zł. Z kolei średni dług Polaka to 17 tys. zł. " Nie podano jakiego roku te dane dotyczą... Czepiam się, bo sam świeżo broniłem pracę magisterską i dobrze wiem, ile trzeba wkładać trudu w uwierzytelnianie podawanych informacji. i tego samego oczekuję od innych.   Odpowiedź

~sopot

"Przed podjęciem decyzji o zaciągnięciu zobowiązania, należy dokładnie rozważyć, czy dany kredyt jest nam niezbędny i będziemy w stanie go spłacić. W tym celu warto sporządzić listę nieuniknionych wydatków na najbliższe kilka miesięcy." Hahaha tak jasne. Bo przecież wszyscy ludzie chodzą z kartką i rozpisują każdą decyzję życiową. O kant tyłka te porady o planowaniu czasu dnia itp   Odpowiedź

~locker

a co realnego miał niby oznaczać 17 listopada jako dzień bez długów? Ja bym to lepiej nazwał właśnie dniem świadomości finansowej albo uświadamiania, nie wiem... Bo bez długów to co niby? Tego dnia każdemu umarzamy 10%? Albo 100%? :D Moim zdaniem niefortunnie dobrany tytuł "Dnia", ale może niepotrzebnie się czepiam   Odpowiedź

~WSW

zadłużeni mają większą szansę czy raczej ryzyko zapaść na depresję. a jak wytłumaczyć wysoką zapadalnośc w krajach skandynawskich? tam też ludzie się zadłużają na potęgę?   Odpowiedź

~zagrajek

17% ludzi w Polsce jest zagrożonych ubóstwem?!?! To gdzie ta zielona wyspa?   Odpowiedź

~sylwia

No tak. Ja nie tak dawno byłam jeszcze w liceum i pamiętam dobrze zajęcia z "przedsiębiorczości". Dziś pamiętam z nich chyba tylko piramidę potrzeb Maslowa i podział ludzi wg charakterów: flegmatyk, sangwinik, choleryk i... i ktoś trzeci, dla zainetersowanych google, ja piszę z pamięci. Nic praktycznego się tam nie nauczyłam. I niestety nikt z nas się nic ciekawego nie nauczy, bo program nauczania jest błędnie napisany. Rozumiem, że studenci ekonomii mogą sobie dywagować o jakichś teoretycznych i odrealnionych założeniach, ale przedmiot w liceum mógłby być przystosowującym do życia w świecie finansowym. Ale może to moje pobożne życzenie...   Odpowiedź