1/3 polskich firm sparaliżowana przez koronawirusa

1/3 polskich firm sparaliżowana przez koronawirusa

author
Halszka Gronek
04 kwietnia 2020

Koronawirus zbiera coraz większe żniwa w polskiej gospodarce. Wiele firm już teraz znajduje się na skraju bankructwa, a połowa przedsiębiorstw utrzyma swoją stabilność jeszcze przez dwa, maksymalnie trzy, miesiące.  Brak dochodów, brak środków na utrzymanie pracowników, strach przed popadnięciem w spiralę zadłużenia – to zaledwie kilka z najpoważniejszych obaw polskich przedsiębiorców. 

O tym, jak źle się dzieje w polskiej gospodarce, świadczy nie tylko wzrastające bezrobocie i spadek wskaźników ekonomicznych, lecz także wzrost pesymistycznych nastrojów wśród pracodawców i przedsiębiorców. Koronawirus sparaliżował wiele polskich branży, zmuszając ludzi do wykorzystywania urlopów wypoczynkowych czy bezpłatnych, a nawet – do ich zwalniania. Wiele firm zawiesiło działalności, a część przedsiębiorców zastanawia się nad całkowitym zamknięciem prowadzonych biznesów, bowiem koszty utrzymania drastycznie przerastają dochody. 

Jak wynika z badania przeprowadzonego przez Research&Grow na zlecenie Biura Informacji Gospodarczej InfoMonitor, blisko połowa polskich firm w obecnych warunkach kryzysu wywołanego pandemią koronawirusa utrzyma stabilność finansową cp najwyżej 2 lub 3 miesiące. Ten scenariusz i tak zarezerwowany jest dla szczęśliwców. Eksperci szacują, że już co siódma firma będzie w stanie wytrwać maksymalnie 4 tygodnie, a część przedsiębiorstw już nie daje rady utrzymać dodatniej stopy rentowności. Tarcza antykryzysowa może zdać się na niewiele.

Wirus atakuje gospodarkę bardziej niż ludzi

Badania ekspertów ekonomicznych pokazują, że polski biznes został skażony koronawirusem w sposób bardziej dotkliwy niż ludzie i ich zdrowie. Przytłoczeni zaistniałą sytuacją przedsiębiorcy błagają o pomoc ze strony państwa. Oczekują przede wszystkim anulowania składek ZUS, przejęcia płatności zasiłków chorobowych i preferencyjnych kredytów na duże (lub przynajmniej wystarczające) kwoty. Tymczasem rząd przyjął przesunięcie w czasie składek ZUS-owskich o trzy miesiące, a postojowe wypłaci tylko samozatrudnionym – pod warunkiem spełnienia srogich warunków. 

Jak wynika z badania przeprowadzonego na dla BIG InfoMonitor, pandemia COVID-19 z dnia na dzień unieruchomiła niemal jedną trzecią mikro-, małych i średnich firm. Przedsiębiorstwa z sektora MŚP znalazły się w najgorszej sytuacji, choć eksperci alarmują, że upadek największych  graczy pociągnie za sobą bankructwa mniejszych. 

Co gorsza, już połowie polskich firm pandemia ograniczyła produkcję i obsługę klientów. W tych  ekstremalnych warunkach na razie pracuje bez zmian zaledwie co czwarta firma. Pozostałe walczą o przetrwanie. Co ciekawe, są też nieliczne biznesy, które na obecnej sytuacji zyskały – ale oczywiście jest ich niewiele, bo tylko około 3%. Są to firmy z branży e-commerce, na przykład e-księgarnie, sklepy z akcesoriami do treningów domowych, a także firmy zajmujące się organizacją dostaw jedzenia. Spory ruch widać także w aptekach i drogeriach – także internetowych. 


Pomoc państwa potrzebna od zaraz

"

Paraliż gospodarki wywołany pandemią z dnia na dzień odebrał wielu firmom dochody, pozostawiając jednak koszty. Oszczędności? To przede wszystkim zwolnienia, a tego nikt dziś nie chce, ani biznes, któremu zależy na zachowaniu pracowników, bo gdy sytuacja się uspokoi trudno będzie bez ludzi szybko rozpocząć działalność, ani Państwo, a tym bardziej pracownicy

– tłumaczy Sławomir Grzelczak, prezes BIG InfoMonitor.

Mimo wielu tego typu opinii osób obeznanych w branży doradztwa gospodarczego coraz więcej firm decyduje się na zwalnianie pracowników. Wyjaśnienie jest jedno: mimo rozwiązań przewidzianych w tarczy antykryzysowej firmy muszą obcinać koszty, a najłatwiejszym sposobem na to jest redukcja zatrudnienia. Co skłoniłoby ich do zaprzestania zwalniania kadr? W raporcie opublikowanym przez Grupę BIK znajdziemy odpowiedź na to pytanie.

Okazuje się, że rozwiązaniem najbardziej pomocnym w przetrwaniu kryzysu dla firmy dla podmiotów sektora MŚP byłoby anulowanie (nie: odroczenie w czasie) składek na ZUS przez kilka miesięcy. Taką odpowiedź wskazało aż 67% przedsiębiorców. Dla nieco mniej niż połowy przedsiębiorstw (44 %) bardzo pomocne okazałyby się też dopłaty do wynagrodzeń. 

"

Firmy są w różnej kondycji i jak widać w naszym badaniu, co czwartej wystarczyłoby przełożenie na później płatności ZUS-u, ale zdecydowana większość aby przetrwać kryzys i czas po kryzysie potrzebuje ich zniesienia

 – podsumowuje Sławomir Grzelczak, prezes BIG InfoMonitor.


Źródło:
https://media.bik.pl/informacje-prasowe/495253/koronawirus-calkowicie-sparalizowal-dzialanie-30-proc-firm-ozywil-3-proc

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Podobne artykuły

BNP Paribas oddziały w Wieluniu
Oddziały
author
Patryk Byczek
21 kwietnia 2019

BNP Paribas oddziały w Wieluniu

Bank Pekao w Grodzisku Mazowieckim
Oddziały
author
Patryk Byczek
01 sierpnia 2019

Bank Pekao w Grodzisku Mazowieckim

Polacy biją rekordy w liczbie zastrzeganych dokumentów
Bez kategorii
author
Halszka Gronek
31 października 2019

Polacy biją rekordy w liczbie zastrzeganych dokumentów

Klub Rabatowy w Credit Agricole
Banki
author
Halszka Gronek
26 kwietnia 2018

Klub Rabatowy w Credit Agricole

W czasie pandemii wzrasta zadłużenie konsumetów
Bez kategorii
author
Aleksandra Gościnna
18 listopada 2020

W czasie pandemii wzrasta zadłużenie konsumetów

Konto dla Młodych w PKO BP
Wpisy
autor wpisu
Robert_Banaszak
08 czerwca 2015

Konto dla Młodych w PKO BP

Porównaj