zadluzenia.com
zamknij

500 tysięcy Ukraińców przeniesie się do Niemiec?


Niemiecki rząd planuje wprowadzenie nowych przepisów skierowanych do migrantów spoza Unii Europejskiej. Ma to na celu otwarcie niemieckiego rynku pracy m.in. dla osób z Ukrainy. Ten fakt jest dla naszego kraju szczególnie niepokojący. Szacuje się, że z Polski za zachodnią granicę wyemigruje nawet pół miliona Ukraińców.


Ukraińcy zadowoleni z pracy w Polsce


Jak wynika z raportu „Postawy obywateli Ukrainy wobec polskiego rynku pracy” przygotowanego przez Work Service, niemal 8 na 10 obywateli Ukrainy jest zadowolonych z pracy w Polsce. Aż 84% z nich zadeklarowało, że poleciłoby swoją pracę znajomym. Atutem są wyższe wynagrodzenia i warunki pracy – są to główne motywy migracji do Polski.
Warto zaznaczyć, że masowy napływ Ukraińców do naszego kraju trwa nieprzerwanie od 4 lat. Jest to czas bardzo dobrej koniunktury gospodarczej na polskim rynku. Ukraina systematycznie traci siłę roboczą ze względu na emigrację zarobkową – w znacznej mierze do Polski.


Według raportu, czynniki przemawiające za wyborem polskiego rynku pracy przez Ukraińców to głównie wyższe wynagrodzenie (najważniejszy powód dla 75% respondentów). Istotą przyczyną jest też wyższy standard życia (37%) oraz brak pracy na rynku lokalnym (22%).


Co ciekawe jedynie 10% badanych odpowiedziało, że jedną z przyczyn przyjazdu do Polski jest większe bezpieczeństwo. Ważne jest, że 85% dobrze ocenia współpracę z polskimi kolegami w pracy. W rezultacie statystyki pozostają optymistyczne lecz jedynie patrząc krótkodystansowo.


Większość z Ukraińców podaje, że chciałoby zostać w naszym kraju jedynie 2-3 lata. Te szacunki nie są zadowalające. Niestety, jak podaje najnowszy raport, aż 2/3 respondentów przyznało, że pracuje poniżej swoich kompetencji. Ponad to, 59% z nich deklaruje gotowość przeprowadzki do Niemiec po otwarciu dla nich rynku pracy.

 

Konkurencja na zachodzie

 

Niemiecki rząd zmienia politykę wobec osób spoza Unii Europejskiej. Od przyszłego roku otwarty zostanie rynek pracy dla osób pochodzących m.in. z Ukrainy. Krzysztof Inglot, prezes agencji rekrutującej pracowników z Ukrainy, przyznaje w rozmowie z "Rzeczpospolitą", że z Polski może wyemigrować nawet pół miliona Ukraińców. Z pewnością ucierpi na tym: przemysł, branża spożywcza, rolnictwo i sadownictwo.


Jest to ogromne zagrożenie dla polskiej gospodarski. Liczba wakatów w kilka miesięcy po otwarciu niemieckich granic ma się zwiększyć do około 500 tysięcy (aktualnie wynosi 150 tysięcy). Wpłynie to na spowolnienie tempa wzrostu PKB. Eksperci przyznają, że w rezultacie konieczne stanie się zatrudnianie pracowników z innych państw.
Co więcej, jak się okazuje bariera językowa i kulturowa nie stanowi już większej bariery. Istotne zaś staje się znacznie wyższe wynagrodzenie – nawet kilkukrotnie wyższe w porównaniu do pensji w Polsce.


Jak podaje „Deutsche Welle “ według wstępnych założeń nowej niemieckiej ustawy o imigracji fachowej siły roboczej z państw nienależących do Unii Europejskiej, przyjeżdzający do Niemiec cudzoziemcy będą mogli przez pół roku poszukiwać pracy i następnie legalnie pracować.

 

Konsekwencje dla polskiej gospodarki


„To będzie dla nas - pracodawców oraz całego kraju bolesna lekcja”  powiedział Naczelnej Redakcji Gospodarczej Cezary Kaźmierczak, prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców. Przewiduje, że co najmniej połowa zatrudnionych w Polsce Ukraińców wyjedzie do Niemiec „zwabionych” wyższymi zarobkami, ale przede wszystkim legalizacją pobytu i pracy.


„Sam byłem emigrantem i wiem, co dla takich osób znaczy legalizacja pobytu i pracy. To jest bardzo ważny element i Niemcy to zrozumieli, stąd Niemcy to robią. Jeśli chcemy ich zatrzymać w naszym kraju, trzeba wdrożyć postulowaną przez Związek od kilku lat politykę osiedlenia, a jeśli tego nie zrobimy, to czeka nas wielki wzrost cen w budownictwie, gastronomii, branży opiekuńczej, a w dodatku straci na tym państwo  - według naszych obliczeń wyjazd tylu pracowników z Polski będzie „owocować” obniżeniem od 0,5 do 1% PKB” mówi prezes ZPP.

 

Skomentuj artykuł
captcha
BRAK KOMENTARZY