Upadłość konsumencka  stanowi rozwiązanie w przypadku zaistnienia niewypłacalności, posiadania zadłużeń, z którymi konsument nie jest w stanie sobie poradzić. Wystarczy np. jeden kredyt bankowy, którego spłacanie przerosło w pewnym momencie możliwości dłużnika. I tu dochodzimy do sedna problemu, każdy, kto już w momencie zaciągania kredytu, wiedział, że jego spłacanie będzie niełatwe, raczej nie będzie mógł liczyć na przychylność sądu. Wtedy sprawa nie jest przesądzona.

Autor: Marek Rutkowski
Dodano: 07.03.2018
Udostępnij:

Sąd indywidualnie rozpatruje sytuację zgłaszającego wniosek i analizuje, czy rzeczywiście owe przesłanki zachodzą i mimo wszystko można ogłosić upadłość konsumencką. Jeżeli już na początku drogi, podczas składania wniosku, dłużnik uzasadni swoją niewypłacalność zaistniałymi zdarzeniami losowymi, nieszczęściami, które znacznie skomplikowały jego sytuację finansową, sąd zapewne ogłosi upadłość, niezależnie od tego, jakiego rodzaju długi posiada.

Oznacza to, że o bankructwo możemy się starać, mając zobowiązania względem banków, instytucji, a także osób prywatnych. Istnieje oczywiście pewna grupa zobowiązań, które nie podlegają umorzeniu. Te, ściśle określa ustawa i w ich przypadku upadłość nie pomoże.

Co się dzieje z zaciągniętymi kredytami, kiedy ogłaszam upadłość?

Jest to jedno z pytań, pojawiających się przed podjęciem decyzji o ogłoszeniu upadłości konsumenckiej. Oczywiście, zobowiązania wiążące się ze spłatą zaciągniętych kredytów, których nie możemy regulować, stanowią podstawę do starania się o ogłoszenie upadłości. Warto jednak próbować porozumieć się z bankiem- wierzycielem, ponieważ czasem możliwe jest zawarcie ugody, bez wszczynania postępowania sądowego. Bank może zgodzić się na korzystniejsze warunki spłaty rat. Możliwe jest ich zmniejszenie, wydłużenie czasu spłaty, a czasem nawet przerwa w spłatach. Zawsze opłaca się wykorzystać szansę polubownego załatwienia sprawy. Jeśli jednak jest to niemożliwe, bank nie chce iść nam na rękę, upadłość daje nam możliwość choćby częściowego umorzenia długów bankowych. Poza tym, co jest niezmiernie istotne, w momencie ogłoszenia upadłości ustaje naliczanie odsetek, a zatem nasze zobowiązania przestają automatycznie narastać.

Co zatem dzieje się dalej z naszym kredytem? To zależy, jakiego rodzaju jest to kredyt. Na szczególne zainteresowanie zasługuje kredyt hipoteczny, o którym należy kilka słów powiedzieć. Badania przeprowadzone przez specjalistów dowiodły, że jest to podstawowe źródło kłopotów finansowych Polaków. Prawdopodobieństwo, że z czasem wpadniemy w poważne problemy finansowe jest tym większe, im więcej produktów tego typu posiadamy. Jednakże, co istotne w przypadku kredytu hipotecznego, nawet po ogłoszeniu upadłości hipoteka trwa nadal, a wierzyciel, czyli bank jest tu uprzywilejowany. Nie musi zgłaszać swojej wierzytelności w toku postępowania, ponieważ syndyk umieszcza ją na liście z urzędu. Suma uzyskana ze zlicytowanej nieruchomości, po potrąceniu kosztów postępowania, przekazywana jest w pierwszej kolejności na spłatę wierzyciela kredytu hipotecznego.

Czy po ogłoszeniu upadłości można zaciągać kredyty? Kiedy można starać się o kolejną pożyczkę?

Po ogłoszeniu przez sąd upadłości nie możemy swobodnie zarządzać swoim majątkiem, co oznacza również, że nie możemy podejmować pewnych czynności prawnych. Chodzi o te, które mogłyby wpłynąć na zdolność dłużnika do wykonania planu spłat lub utrudnić zaspokajanie roszczeń wierzycieli (art. 49118  Prawo upadłościowe). Jak to wygląda w praktyce?

Bez zgody sądu dłużnik nie może wziąć kredytu, dokonywać zakupów na raty. Sytuacja zmienia się po oddłużeniu. Nie ma żadnego przepisu, który zabraniałby bankom udzielania kredytów osobom, które doczekały oddłużenia w procesie upadłościowym. Jednakże zdarza się, że banki robią to niechętnie, bowiem jako niewypłacalni straciliśmy dużo w ich oczach i jesteśmy dużo mniej rzetelnymi kredytobiorcami. Wszystko zależy zatem od dobrej woli instytucji, od jej wewnętrznej polityki. Jednego możemy być pewni, przez jakiś czas będziemy traktowani bardziej rygorystycznie, a finansowanie naszych potrzeb ze strony banków będzie utrudnione.

Kredyty często ułatwiają nam życie i bywają ratunkiem w beznadziejnych sytuacjach, ale zapętlanie się w nich nie przynosi zazwyczaj niczego dobrego. Jeśli jednak spłata kredytu jest niemożliwa z przyczyn od nas niezależnych, a ugody z bankiem nie jesteśmy w stanie zawrzeć, upadłość konsumencka pozwoli nam zapomnieć o ciążących na nas zobowiązaniach bankowych. Choć niełatwa to droga, często już jedyna z możliwych.

Komentarze