Barometr Zawodów 2019 zawiera najnowsze dane przekazane przez Ministerstwo Pracy Rodziny i Polityki Socjalnej. Wskazuje on na to, jakie zawody w gospodarce Polski są najbardziej deficytowe. Z raportu ministerstwa wynika, że najbardziej wybrakowaną kadrowo w Polsce profesją jest budownictwo.

Autor: Alicja Uzarowicz
Dodano: 13.05.2019
Udostępnij:

Jednym z zadań Ministerstwa Pracy Rodziny i Polityki Socjalnej jest analizowanie rynku pracy oraz informowanie społeczeństwa o zawodach, które charakteryzują się największym zapotrzebowaniem. Zadanie to spełnia coroczny Barometr Zawodów. Z najnowszych danych wynika, że najłatwiej pracę odnajdą pracownicy budowy.

Jaka grupa zawodowa napotka bariery w odnalezieniu pracy? W raporcie MPRPS wskazano, że najmniejsze zapotrzebowanie na rynku pracy dotyczy ekonomistów. Z badań ministerstwa wynika również, że w zawodach już wybrakowanych kadrowo pracowników jeszcze ubywa.

W roku 2018 bowiem ich udział w ogóle analizowanych profesji stanowił 16 proc. Zgodnie z najnowszymi danymi, udział zawodów deficytowych to już 19 proc. wszystkich branych pod uwagę podczas tworzenia Barometru zawodów. Do jakich innych rodzajów prac będzie w 2019 r. najtrudniej odnaleźć pracowników?

Zawody deficytowe

Poza pracownikami budowlanymi, w Barometrze Zawodów 2019 wskazano również, że ciężko będzie odnaleźć chętnych do pracy na produkcji przy wszelkiego rodzaju maszynach (pracownicy obróbki drewna, stolarze, spawacze). Które jeszcze branże będą cierpiały z powodu zbyt małej ilości pracowników?

Jak podaje Ministerstwo, zabraknie także kierowców autobusów i ciężarówek o masie powyżej 3,5 tony. Innymi branżami wskazanymi w Barometrze Zawodów są również zawody medyczno-opiekuńcze i gastronomiczne. Równie łatwo pracę znajdą fryzjerzy, kosmetyczki a także masażyści oraz fizjoterapeuci.

Pewien brak odczuje również sektor finansowy rynku pracy. W tym przypadku w materiale wyliczono brak samodzielnych księgowych oraz różnie wykwalifikowanych pracowników do spraw księgowości i rachunkowości.  Pomimo istnienia tak wielu zawodów deficytowych, w tym roku odczujemy małą ilość nadwyżek na rynku pracy.

Pesymistyczne prognozy dla ekonomistów

Jedną ze wspomnianych wyżej nadwyżek na rynku pracy w odniesieniu do konkretnego zawodu zaobserwować będzie można w przypadku ekonomistów. Zawody nadwyżkowe charakteryzuje większa ilość chętnych do pracy od liczby miejsc pracy w danym zawodzie. Jako jedyny taki zawód wskazano właśnie ekonomistów.

Nadwyżka w zawodach ekonomicznych spowodowana jest prawdopodobnie bardzo dużą ilością kandydatów na jedno miejsce pracy. Posiadają oni jednak bardzo wysokie i zbliżone do siebie nawzajem kwalifikacje, co prowadzi do najnowszego pomysłu ministerstwa mającego sytuację załagodzić.

W ramach Funduszu Pracy powstał bowiem Krajowy Fundusz Szkoleniowy. Jego założeniem jest przekwalifikowanie ekonomistów w taki sposób, aby w miarę szybko udało im się odnaleźć pracę w innym, na przykład deficytowym zawodzie. Dzięki temu funduszowi pracodawcy będą mogli liczyć na całkowity lub częściowy zwrot kosztów szkolenia.

Plany Ministerstwa Pracy Rodziny i Polityki Socjalnej

Utworzenie Krajowego Funduszu Szkoleniowego przysłuży się szczególnie pracodawcom zatrudniającym do 10 osób. W tych przypadkach bowiem mogą oni otrzymać pełną refundację szkolenia pracowników z tego funduszu. Jakie inne zmiany zapowiada ministerstwo?

"

Dobra sytuacja na rynku pracy stwarza doskonałe warunki do tego, żeby aktywizować osoby długotrwale bezrobotne, również sięgać do niewykorzystanych do tej pory zasobów pracy, a więc osób biernych zawodowo

– informuje Ministra Pracy Rodziny i Polityki Społecznej, Elżbieta Rafalska.

W jaki sposób ministerstwo wprowadzi zmiany? Ministra wskazała, że już trwają pracę nad projektem ustawy o rynku pracy. Jej głównym celem byłoby zwiększenie efektywności urzędów pracy a także aktywizacja osób, którym pracę znaleźć najciężej, czyli długotrwale bezrobotnym.


Źródła:
https://barometrzawodow.pl/

Komentarze