zadluzenia.com
zamknij

Darmowe porady prawne dla wszystkich Polaków?

Jak donoszą media, polski Minister Sprawiedliwości planuje wręczyć blisko 275 zł podwyżki wszystkim prawnikom, jacy świadczą bezpłatną pomoc prawną. W zamian oczekuje jednak wypełniana przez nich nowych obowiązków.

Polski resort sprawiedliwości ujawnił projekt rozporządzenia prawnego, które regulować ma kwestię funkcjonowania systemu bezpłatnej pomocy prawnej w Polsce.

Opublikowany akt ma, według założeń, podnieść stawki prawnicze w zamian za udzielanie darmowych porad od przyszłego roku kalendarzowego. Choć premia ta ma wynosić niecałe 300 zł, znacznie podniesie ona koszta całego systemu.
 

Tak raptowne opublikowanie projektu przez resort sprawiedliwości jest odpowiedzią na niekorzystny raport Najwyższej Izby Kontroli w sprawie wydajności i efektywności systemu bezpłatnej pomocy prawnej w Polsce.



Pierwsze zmiany
Nowy projekt rozporządzenia zakłada podwyższenie stawki prawniczej w powiatowych punktach pomocy prawnej z 5217 zł na 5500 zł. Jest to więc wzrost bliski 5 punktów procentowych.

Całkowity koszt funkcjonowania systemu darmowej pomocy prawniczej w konsekwencji wrosnąć ma z niespełna 95,5 mln do blisko aż 101 milionów złotych.

Rozporządzenie to zakłada również uruchomienie kolejnych pięciu punktów udzielania takowej pomocy w Polsce. Oddziały te mają powstać w Gdańsku i Rzeszowie, lecz także na terenie powiatów: pruszkowskiego, wejherowskiego i wrocławskiego. 



Kto otrzyma pomoc?
Jednym z najważniejszych założeń nowego projektu jest rozszerzenie katalogu osób, jakim przysługiwać będzie prawo do skorzystania z darmowej porady prawniczej.

Do tej pory przywilej taki posiadały osoby objęte wszelkimi programami pomocy społecznej, członkowie rodzin posiadających Kartę Dużej Rodziny, a także osoby poniżej 26-go i powyżej 60-go roku życia.

Od 1. stycznia 2019 roku uprawnieni do skorzystania z bezpłatnej pomocy prawnej będą wszyscy ci, którzy pisemnie oświadczą, iż nie stać ich na samodzielne opłacenie usług prawniczych.



Formalności
Projekt rozporządzenia zakłada, iż od nowego roku kalendarzowego wszelkie punkty darmowej pomocy prawnej będą miały być otwarte przez 5 godzin - 5 dni w tygodniu.

Jeśli zajdzie odpowiednia konieczność, prawnicy będą mieli obowiązek udania się do domu klienta (dot. osób niepełnosprawnych). Jak przewidują eksperci, efektywność działania w tak ograniczonych ramach czasowych nie będzie duża, a co za tym idzie - pomoc prawna nie będzie udzielona na maksimum wymagań konsumenckich. 


Co gorsze, pomoc prawnej będą mogły udzielać osoby niebędące zawodowcami - wystarczy, iż odbędą kształcenie kierunkowe i pochwalą się 3-letnim doświadczeniem w branży.



Co z pieniędzmi samorządu?
Wszelkie fundusze, jakie samorządy zyskają dzięki podwyżce stawek prawniczych,  będą miały służyć promocji owych punktów pomocy prawniczej.

Rzecznik prasowy Okręgowej Rady Adwokackiej donosi, iż świadomość społeczna wobec faktu istnienia oddziałów darmowej pomocy prawnej jest niepokojąco mała - zwłaszcza wśród seniorów.



Krytyka
Pomysł nowego rozwiązania kwestii darmowych usług prawnych najrzewniej krytykują główni zainteresowani - a więc prawnicy. Uważają oni, iż wprowadzeniu takowych zmian przez Ministerstwo Sprawiedliwości przyświeca jeden cel - zyskanie poklasku wśród obywateli.

Zdaniem ekspertów przyjęcie propozycji resortu może skutkować poważnymi kłopotami wewnątrz branży prawniczej. Wielu z nich jest zdania, iż bezpośrednio ułatwiony dostęp do darmowych usług specjalistów zaskutkuje brakiem prywatnej klienteli.


Co istotne, brak zarobku ze strony prawniczej ni będzie wynikał tylko z niewielkiej liczby pełnopłatnie udzielanych usług, lecz także z faktu, iż samorządy będą inkasować aż 97% kwoty bazowej.

 

Skomentuj artykuł
captcha
BRAK KOMENTARZY