Mimo częstego niepokoju Polaków spoglądających na rosnące ceny w sklepach, najnowsze statystyki Głównego Urzędu Statystycznego pokazują, że obecna sytuacja jest dużo korzystniejsza niż w ubiegłych latach. Napędzająca drożyznę galopująca inflacja, spada drugi miesiąc z rzędu osiągając najniższy od dwóch lat poziom.

Autor: Natalia Narloch
Dodano: 07.01.2019
Udostępnij:

Ceny się nie zmieniły

Z danych GUS dotyczących cen towarów i usług w 2018 roku wynika, że inflacja spadła kolejny miesiąc z rzędu. Najbardziej wpłynęły na to ceny paliwa do prywatnych środków transportu (wzrost o 7,7% w ujęciu rocznym), ceny jedzenia i napojów (wzrost o 0,9% w ujęciu rocznym) oraz wzrost cen nośników energii (1,1%).

Według przewidywań ekonomistów, może się ona odbić pod koniec I kwartału 2019 roku, przekraczając dolną granicę celu Narodowego Banku Polskiego. Porównując ceny z grudnia 2017 i 2018 roku, okazuje się, że w ciągu 12 miesięcy za towary i usługi zapłaciliśmy więcej o 1,1%.

Z drugiej strony, porównując grudzień 2018 do listopada 2018, cena paliwa spadła aż o 3,2%, natomiast ceny nośników energii wzrosły o 1,1% a żywność o 0,9%. W rezultacie inflacja -według statystyk GUS -jest najniższa od grudnia 2016 roku.

Według analityków PKO BP, „stabilizacja cen ropy naftowej w ostatnich dniach i niska baza z ubiegłego roku oznaczają, że w najbliższych miesiącach ceny paliw będą oddziaływać w kierunku wzrostu inflacji.”

Wskaźnik CPI

Wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych, potocznie (lecz niepoprawnie) określany jako „inflacja” nie zmienił się w miesiącach listopad-grudzień 2018. W konsekwencji, oficjalna miesięczna inflacja CPI była zerowa.

Analizując cały poprzedni rok, CPI kształtowało się na poziomie 1,1% rok do roku. To wynik niższy niż 1,3% odnotowane w listopadzie, co więcej najniższy od grudnia 2016 roku. W rezultacie, znalazła się poniżej dopuszczalnego odchylenia od celu inflacyjnego NBP wynoszącego 2,5% (z możliwym odchyleniem jednego punktu procentowego).

Co więcej, dzięki spadkowi rocznej dynamiki CPI od listopada 2018 roku, obecnie notuje się w Polsce realne nieujemne stopy procentowe i stopa referencyjna Narodowego Banku Polskiego wynosi 1,5% i jest wyższa od inflacji CPI.

Spadek inflacji jest zaskoczeniem

Od kilku miesięcy notuje się spadek oficjalnej inflacji CPI. Według listopadowych szacunków Narodowego Banku Polskiego, w 2019 roku inflacja CPI przyspieszy do 3,2%. Ku zdziwieniu, także bieżące odczyty CPI są znacznie niższe niż wcześniejsze prognozy ekonomistów. Jak podaje „Puls Biznesu” mediana prognoz tegorocznej inflacji wyniosła 2,15%.

Oczywiście analizowane aktualnie dane są wynikiem tzw. szybkiego szacunku. Będzie on podlegał rewizji i finalny wynik grudniowej inflacji opublikowany zostanie w połowie stycznia. Wraz z nim podana zostanie struktura wskaźnika CPI z uwzględnieniem poszczególnych kategorii.

Oczekujemy odbicia w kolejnych miesiącach (luty, marzec) i ponownego powrotu w granice dolnego ograniczenia celu NBP (powyżej 1,5 proc.r/r) na koniec I kw. Słabsze dane o inflacji w strefie euro i związany z nim import niskiej inflacji do Polski, oraz przedwyborcza polityka energetyczna (użycie dochodów z praw do emisji do skompensowania wzrostu cen energii zamiast wspierania odnawialnych źródeł) sugerują ryzyko po niższej stronie dla naszych prognoz średniego CPI w 2019 roku”– piszą ekonomiści ING BSK.

Dotychczas szacowaliśmy, że dynamika CPI w 2019 będzie zbliżona do 2 proc.r/r. Uważamy, jednak że ryzyko, przekroczenia poziomu 2,5 proc.r/r (cel NBP) w miesiącach maj-lipiec istotnie maleje – nasz dotychczasowy bazowy scenariusz zakłada maksymalny poziom 2,3 proc.r/r” – dodają w komentarzu.

Komentarze