Sklep sieci Ikea, który mieści się w Krakowie, stał się miejscem kontroli prowadzonej przez Państwową Inspekcję Pracy. Jaka jest przyczyna rozpoczęcia czynności kontrolnych w Ikei? Inspekcja postanowiła zbadać, czy nie było bezprawnym zwolnienie jednego z pracowników tamtejszego sklepu.

Autor: Alicja Uzarowicz
Dodano: 10.07.2019
Udostępnij:

Kontrola Państwowej Inspekcji Pracy w krakowskiej Ikei dopiero się rozpoczęła. Wszystkie czynności mające na celu wyjaśnienie okoliczności zwolnienia pracownika sklepu mogą potrwać nawet miesiąc. Powodem, dla którego władze sklepu postanowiły zwolnić jedną z osób miał być jej obraźliwy komentarz.

Zgodnie z wypowiedzią Józefa Bajdla, który pełni funkcję Okręgowego Inspektora Pracy w Krakowie, kontrola ta będzie zgodna ze standardami przewidzianymi względem sklepów wielkopowierzchniowych.

Oznacza to, że w trakcie kontroli pracownicy miejscowego PIP sprawdzą stan bezpieczeństwa i higieny pracy, a także przestrzeganie norm prawa pracy w krakowskiej Ikei. Nie należy zatem spodziewać się czegoś na kształt śledztwa.

Powód zwolnienia pracownika Ikei

Ubiegłotygodniowe zwolnienie jednej z osób zatrudnionych w Ikei w Krakowie przykuło uwagę Ordo Iuris. Jest to instytucja, która dba o kultywowanie kultury prawnej na jak najwyższym poziomie. Bardzo często organizacja bierze pod swoje skrzydła, ich zdaniem, niesprawiedliwie potraktowane osoby przez większy podmiot.

Bo większy najczęściej oznacza silniejszy. W tym przypadku, były już pracownik Ikei opublikował komentarz pod jednym z wpisów sklepu na wewnętrznym forum. We wpisie zawarto słowa troski o dobre samopoczucie pracowników i apel o niedyskryminowanie ludzi względem ich orientacji seksualnej.

"

Jeden z naszych pracowników opublikował komentarz pod artykułem, wyrażając swoją opinię w sposób mogący naruszyć dobra i godność osób LGBT+. Dodatkowo, pracownik faktycznie wykorzystał cytaty ze Starego Testamentu mówiące o śmierci, krwi w kontekście tego, jaki los powinien spotkać osoby homoseksualne

– tłumaczyła Ikea.

Jak sprawę skomentował sam zainteresowany, były już pracownik Ikei? Komentarz, jego zdaniem, był „reakcją na indoktrynację”, której rzekomo był poddawany podczas pracy w szwedzkiej firmie. „Indoktrynacja” ta miała trwać od kilku lat.

Ikei

Ikea poddała się kontroli

Na pracodawcę spadło bardzo wiele negatywnych komentarzy osób nienależących do najbliższego kręgu zainteresowanych. W czwartek 4 lipca firma postanowiła przedstawić kolejne oświadczenie, w którym informuje o dobrowolnym poddaniu się kontroli odpowiednich organów w celu ustalenia, że Ikea miała prawo zwolnić kogoś za homofobiczny komentarz.

Celem takiego działania Ikei nie jest wyłącznie postawienie na swoim, ale jednoczesne odegnanie szumu medialnego, jaki narósł wokół zdarzenia. Zdaniem przedstawicieli sklepu działa to negatywnie na pracowników krakowskiego oddziału szwedzkiej firmy. Odro Iuris postanowił złożyć powództwo w imieniu zwolnionego pracownika.

Przedmiotem pozwu ma być uznanie przez Ikeę wypowiedzenia za niesłuszne i bezskuteczne. Przegrana przez szwedzką firmę sprawa nałoży na firmę również konieczność wypłaty odszkodowania oraz przekazania określonej kwoty na cele charytatywne.

Co więcej, wsparcie zwolnionemu pracownikowi okazała również działająca w zakładzie „Solidarność” pomimo faktu, iż pracownik ten nie uczestniczył w tymże związku. Swoje postępowanie z urzędu postanowił wszcząć również Adam Bodnar pełniący w naszym kraju funkcję Rzecznika Praw Obywatelskich.

Ikei


Źródła:
https://ikea.prowly.com/63231-oswiadczenie-w-sprawie-pracownika-ikea-z-krakowa

Komentarze