Nie trzeba raczej nikomu udowadniać, że pandemia koronawirusa spowoduje ogromne zmiany gospodarcze. W Polsce może ona spowodować liczne zwolnienia i straty dla firm. Jeżeli państwo nie zdecyduje się wesprzeć przedsiębiorstwo, pracę może stracić nawet milion rodaków.

Autor: Alicja Uzarowicz
Dodano: 25.03.2020
Udostępnij:

Pokłosie trwającej pandemii koronawirusa będzie widoczne jeszcze długo po tym, jak największe zagrożenie dla zdrowia publicznego minie. Polską gospodarkę czekają liczne zwolnienia oraz straty, jeżeli nie dojdzie do pomocy dla firm ze strony państwa. Jak wylicza „Rzeczpospolita”, pracę może stracić nawet milion osób.

W swoim wtorkowym artykule gazeta powołała się na dane Krajowej Izby Gospodarczej. Według najbardziej optymistycznym scenariuszem jest spadek zatrudnienia w Polsce o od 320 tys. do 480 tys. osób. Ten wariant może spełnić się, jeżeli wzrost PKB spadnie do wartości 1 proc.

Sprawdź także: Bezrobocie w Polsce

Gdyby jednak obecny poziom Produktu Krajowego Brutto odniósł stratę w wysokości 5 proc., doszłoby do realizacji wariantu pesymistycznego. Wówczas pracę może stracić od 1,12 mln do 1,28 mln pracowników. Tym, co może uchronić polską gospodarkę przed regresem, są środki nadzwyczajne, jakie powinno podjąć państwo.

Czy pracę straci nawet milion Polaków?

Jak poinformowała „Rzeczpospolita”, negatywne skutki pandemii koronawirusa w najbardziej narażonych na jej działanie branżach już teraz stają się niezwykle wyraźne. Kolejni pracodawcy limitują swoje zatrudnienie do minimum. O utratę pracy często nie muszą się martwić pracownicy biurowi w gastronomii, turystyce czy transporcie.

Kredyt dla zadłużonych

Średnia krajowa 2020

To właśnie oni odegrają bowiem kluczową rolę w odbudowaniu stanu przedsiębiorstw sprzed pandemii, która paraliżuje bardzo wiele sfer życia. Przykładem jest chociażby małopolski szef firmy transportowej. Zajmujące się transportem pasażerskim i biznesowym przedsiębiorstwo otrzymuje ostatnio same anulacje rezerwacji.

Efektem było zwolnienie aż 30 osób, w której to grupie znaleźli się wszyscy kierowcy. Niewiele lepiej wygląda sytuacja branży hotelarskiej. Aby przetrwać ten rok, cały rynek, który zatrudnia 120 tys. osób musi wygenerować od 4,3 do 4,5 mld zł, by przetrwać. Taką sumę musi zgromadzić w zaledwie sześć miesięcy roku – podczas sezonu turystycznego.

Jakie branże czekają straty i zwolnienia?

Niestety także i tutaj nie dzieje się najlepiej. Kolejni właściciele hoteli rozpoczęli wysyłanie swoich pracowników na bezpłatne urlopy. Nie powinno nikogo zdziwić, że kuleje także branża turystyczna. Ten rynek zapewnia pracę około 700 tys. Polaków, a sytuacja jest wysoce niepewna i zmienia się każdego dnia.

Poza oczywistymi branżami, wiele straci w tych warunkach także i motoryzacja. W tej branży zatrudnionych jest około 300 tysięcy osób. Jakie problemy mogą pojawić się w tym przypadku? Największą część tego sektora stanowią fabryki samochodów, które obecnie w większości stoją zamknięte.

Ich działanie uzależnione jest od zagranicznych zamówień. Niestety w okresie poważnego zagrożenia zdrowia publicznego w większości krajów partnerskich polskiej motoryzacji, zamówień jest coraz mniej. Pozostaje mieć nadzieję, że rząd stanie na wysokości zadania i opracuje rozwiązanie, które pomoże tym branżom nie upaść.

Komentarze