W trzecim kwartale bieżącego roku zmalała łączna wartość należności ciążących na polskich przedsiębiorcach i co równie ważne, skróciły się zatory płatnicze. Niestety, coraz więcej przedsiębiorców skarży się na brak terminowego opłacania faktur przez kontrahentów. Polskim firmom nie sprzyjają również znaczące podwyżki opłat sądowych w sprawach o zapłatę.

Autor: Halszka Gronek
Dodano: 19.11.2019
Udostępnij:

Po wielu miesiącach publikowania nie najlepiej rokujących wyników polskich przedsiębiorstw nastał czas na długo wyczekiwaną poprawę. Jak informuje Krajowy Rejestr Długów, w trzecim kwartale bieżącego roku udało się odnotować niewielki spadek udziału przeterminowanych należności w portfelach przedsiębiorstw (z 25,4% do 22,2%). Co więcej, zmalał także przeciętny czas oczekiwania na płatności od kontrahentów. Wyniósł on dokładnie 3 miesiące i 25 dni, podczas gdy trzy miesiące wcześniej wynosił aż 4 miesiące i 6 dni. Poprawa – choć kosmetyczna – nastała!

Zmiejszenie zatorów płatniczych oraz ogólnej sumy należności ciążących na polskich przedsiębiorcach pozytywnie wpłynęło na wskaźnik INP (Indeks Należności Przedsiębiorstw). Krajowy Rejestr Długów informuje, że wskaźnik ten – po raz pierwszy od lipca 2018 roku – wzrósł, i to aż do poziomu 86,4 pkt. Tę optymistyczną passe przerywają jednak informacje na temat niekorzystnego wzrostu kosztów ponoszonych przez firmy związku z przeciwdziałaniem opóźnieniom w płatnościach od kontrahentów. Obecnie wynoszą one aż 6,3% wydatków firm.

Zatory płatnicze, choć mniejsze, wciąż szkodzą

Wyniki najnowszego badania pt. „Portfel należności polskich przedsiębiorstw” jednoznacznie wskazują, że na przełomie trzecie kwartału bieżącego roku zmniejszył się przeciętny czas oczekiwania na zapłatę ze strony kontrahentów (z 4 miesięcy i 6 dni do 3 miesięcy i 25 dni). Warto jednak dodać, że mimo tej nieznacznej poprawy, w analogicznym okresie wzrósł odsetek firm skarżących się na problem zatorów płatniczych. W przednim kwartale problem ten wskazywało 21,5% firm, podczas gdy na koniec września br. – już 23,9% przedsiębiorstw.

"

Z każdego tysiąca złotych wystawionego na fakturze 222 złote nie trafia do kieszeni przedsiębiorcy, a na zapłatę za wykonaną usługę lub dostarczony towar firmy czekają od kontrahentów średnio 115 dni. Lekka poprawa nie oznacza niestety, że problem z terminowym regulowaniem zobowiązań zniknął. Wręcz przeciwnie, najnowsze badanie wskazuje, że wzrósł odsetek firm, które deklarują, że taki problem u nich występuje

– komentuje Adam Łącki, prezes zarządu Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej S.A.

Co więcej, raport opublikowany przez KRD wskazuje, że już co trzecia firma spodziewa się rychłego pogłębienia problemów z regulowaniem zobowiązań przez kontrahentów. We wcześniejszym, czyli drugim, kwartale bieżącego roku pesymizm w tej kwestii deklarowało 27,5% firm. Z kolei na koniec I kwartału – tylko 22,7%. To zauważalne pogorszanie się subiektywnych wskaźników sprawia, że z każdym miesiącem maleje poziom wzajemnego zaufania wśród przedsiębiorców (co może prowadzić do przykrych konsekwencji gospodarczych).

Większe koszty obsługi należności

Jak zaznaczyliśmy już na wstępie niniejszego artykułu, niepokojącą informacją może okazać się fakt, że koszty ponoszone przez firmy związku z przeciwdziałaniem opóźnieniom w płatnościach od kontrahentów zauważalnie wzrastają. Obecnie wynoszą one już 6,3% wydatków firm, podczas gdy na koniec II kwartału br. wynosiły ok. 5.9%. Tendencja wzrostowa martwi głównie z tego względu, że im więcej funduszy przedsiębiorstwa przeznaczają na walkę z nieterminowością kontrahentów, tym mniej są one w stanie przeznaczyć na własną działalność i jej rozwój.

"

Obecnie obsługa zobowiązań pochłania w firmach 6,3 procent wszystkich kosztów. Choć 78 procent firm na walkę z nieterminowością kontrahentów przeznacza mniej niż dziesiątą część swoich funduszy, to warto zauważyć, że są też takie przedsiębiorstwa, w których koszty te wynoszą jedną czwartą lub nawet jedną trzecią całego budżetu firmy. To gigantyczne pieniądze, a takich firm przybywa

– komentuje Jakub Kostecki, prezes zarządu firmy windykacyjnej Kaczmarski Inkasso.

Kotecki przypomina również, iż kwestia kosztów obsługi należności przez polskie firmy jeszcze poważniej się skomplikowała w sierpniu bieżącego roku, kiedy to ustawodawca wprowadził znaczącą podwyżkę kosztów sądowych w sprawach o zapłatę pomiędzy przedsiębiorcami. Ustanowienie ponad trzykrotnego wzrostu opłat sądowych czy kosztów apelacji od wyroku oddalającego roszczenie sprawiło, że część wierzycieli zrezygnowała ze składania pozwów przeciwko dłużnikom na rzecz korzystania z windykacji miękkiej. 


Źródła:
https://krd.pl/Centrum-prasowe/Informacje-prasowe/2019/Topnieja-przeterminowane-naleznosci–ale-ich-odzyskanie-staje-sie-drozsze

Komentarze