zadluzenia.com
zamknij

Na lekarza czekamy średnio 3,5 miesiąca

Najnowsze badania fundacji Watch Health Care jednoznacznie wskazują - opóźnienia w polskiej służbie zdrowia są coraz większe. Jak wynika z tegorocznego „Barometru”, na wizytę u lekarza specjalisty musimy czekać średnio aż 3,5 miesiąca.
 

Fundacja Watch Health Care od kilku lat regularnie bada szybkość udzielania pomocy medycznej w Polsce.

Pierwsze badanie czasu realizowania badań lekarskich odbyło się już 2012 roku. Ówczesne wyniki wyznaczały średni czas oczekiwania na badania jako niewiele ponad dwa miesiące.
 

W 2017 roku czas ten przekroczył próg 3 miesięcy. Tegoroczny wynik natomiast jest zupełnie niespodziewanym rekordem - średnio 3,5 miesiąca oczekiwania na badania u specjalisty to najwięcej w historii polskiej służby zdrowia.
 


 

Dziedziny medycyny
W przypadku aż 13 dziedzin medycznych średni czas oczekiwania na wizytę w specjalisty uległ wzdłużeniu. Największe opóźnienia w przypadku oczekiwań na termin wizyt odnotowano w przypadku wizyt u endokrynologa. 
 

U specjalistów endokrynologii zaobserwowano wzdłużenie czasu wyczekiwania na wizytę aż o 5,6 miesiąca - obecnie trzeba więc czekać na przyjęcie u endokrynologa średnio aż 11 miesięcy.
 

Nie do każdego lekarza trzeba jednak poczekać dłużej, niż jeszcze pół roku czy też rok temu. Względem ostatniego badania Watch Health Care skróceniu uległ czas wyczekiwania do specjalistów takich dziedzin, jak okulistyka (krócej o 2,2 miesiąca) czy ortopedii i traumatologii ruchu (krócej o 1,9 miesiąca).
 


 

Badania diagnostyczne
Wyniki tegorocznego „Barometru” WHC dotyczą także średniego czasu wyczekiwania na badania diagnostyczne. Przeciętnie wynosi on w naszym kraju aż 3,1 miesiąca.
 

Najdłużej wyczekiwać nam przyszło na artroskopię stawu biodrowego - aż 18,6 miesiąca, a także na rezonans magnetyczny głowy i kręgosłupa (10,2 miesiąca). 
 


 

Słabe finansowanie
Zdaniem ekspertów z Warsaw Enterprise Institute tak długi czas oczekiwania na otrzymanie pomocy medycznej spowodowany jest niewystarczającym finansowaniem ochrony zdrowia przez państwo.
 

Jednocześnie zauważyć należy, iż w Polsce gwarantowany jest bardzo szeroki wachlarz świadczeń gwarantowanych - co uniemożliwia jego terminowe realizowanie. Ograniczenie koszyka świadczeń zdaje się by jednak niemożliwym pomysłem.

 

Skomentuj artykuł
captcha
BRAK KOMENTARZY