Nagroda Nobla to nie tylko wyjątkowy medal, lecz także pokaźna nagroda pieniężna. Na jak duży czek powinna przygotować się Olga Tokarczuk? Czy wygrana będzie objęta podatkiem? Jak wiele z nagrody trafi do polskiej skarbówki?

Autor: Halszka Gronek
Dodano: 21.10.2019
Udostępnij:

Informacja o tym, że polska pisarka Olga Tokarczuk została laureatką literackiej Nagrody Nobla, błyskawicznie zawładnęła krajowym dyskursem medialnym. W prasie pojawiały się nie tylko wzmianki o licznych sukcesach twórczych artystki, lecz także o jej zaangażowaniu społeczno-politycznym i wyrazistych poglądach – co w okresie przedwyborczym stanowiło łakomy kąsek dla tabloidów. Po opadnięciu pierwszej fali medialnej ekscytacji na agendę powróciła kolejna kwestia: wysokość nagrody, jaką otrzyma Tokarczuk. 

Polska pisarka została ogłoszona laureatką literackiej Nagrody Nobla wraz z Peterem Handkem, austriackim pisarzem i cenionym tłumaczem. Podwójna nagroda wynikała z zeszłorocznego skandalu, w wyniku którego Akademia Szwedzka zrezygnowała z wyłonienia laureata, chcąc w ten sposób odbudować zaufanie nadwyrężone po ujawnieniu molestowania seksualnego w środowisku. Obiecano wówczas, iż nagroda literacka za rok 2018 zostanie ogłoszona w roku 2019. Zgodnie z zapowiedzią w pierwszych dniach października ogłoszono zwycięzcę. Była nim Tokarczuk.

Olga Tokarczuk została nagrodzona „za wyobraźnię narracyjną, która z encyklopedyczną pasją prezentuje przekraczanie granic jako formę życia”. Tym samym została ona piątą pisarką z Polski wyróżnioną prestiżową Nagrodą Nobla. Wcześniej zaszczytem tym cieszyli się: Henryk Sienkiewicz, Władysław Reymont, Czesław Miłosz oraz Wisława Szymborska. Na piątą noblistkę Polska czekała aż 23 lata. Olga Tokarczuk ma wiele powodów do świętowania – nie tylko przeszła do historii, lecz także otrzyma wyjątkową nagrodę pieniężną. O tym w kolejnych akapitach.

Ile wynosi nagroda?

Na właściwą nagrodę Olga Tokarczuk będzie musiała jeszcze chwilę poczekać. Wiadomo, iż Polka odbierze Nobla podczas uroczystej ceremonii wręczenia nagród. Ta odbędzie się 10 grudnia w Sztokholmie. 

Tym, co najbardziej ciekawiło ogromną liczbę czytelników, była wysokość nagrody pieniężnej, jaką otrzyma polska pisarka. Sprawa nie była oczywista, bowiem stawkę nagrody każdego roku ogłasza sama Akademia Szwedzka. Jak wynika jednak z informacji opublikowanych na stronie internetowej instytucji, aktualna wysokość nagrody to aż 9 000 000 koron szwedzkich. W przeliczeniu na polskie złotówki ta pokaźna suma wyniesie nieco ponad 3,5 miliona złotych. 

Warto dodać, iż oprócz czeku na nagrodę pieniężną laureaci Nagrody Nobla otrzymują również dwa inne wyjątkowe upominki. Pierwszym z nich jest dyplom stworzony przez czołowych szwedzkich i norweskich artystów oraz kaligrafów. Drugim podarunkiem jest medal Nobla – nie byle jaki, bo wykonany ręcznie, z 18-karatowego złota pochodzącego z recyklingu. 

Podatek od nagrody

Większość z nas wie, że każdego zwycięzcę rozliczającego się z polskim fiskusem czeka jeden niemiły obowiązek – opłacenie tak zwanego podatku od wygranej. Ten wynosi zwykle 10%, choć w przypadku pokaźnych nagród oraz tych udzielanych poza granicami państwa jego wysokość może być większa. Jak te przepisy mają się w przypadku Nagrody Nobla wręczanej Oldze Tokarczuk?

Eksperci ds. podatków z przykrością informują, iż w świetle obowiązujących przepisów prawa wygrana polskiej pisarki nie będzie wykazywać podstaw do zwolnienia z opodatkowania. Co więcej, tak duże kwoty (przypomnijmy – czek dla Tokarczuk ma wynieść około 3,5 mln złotych) z założenia obłożone są podatkiem PIT według stawki 32-procentowej. 

Plusem jest informacja, że przy założeniu, iż literacki Nobel jest nagrodą za działalność literacką wykonywaną osobiście, w świetle obowiązującego prawa możliwe jest zastosowanie zasady 20-proc. kosztów uzyskania przychodu. Po przyjęciu takich wskazań, podatek dochodowy od wygranej Nobla można oszacować na wysokość 883,8 tys. złotych. To jednak nie wszystko. 

Oprócz tradycyjnego podatku na wygraną nałożona zostanie nowa opłata solidarnościowa. Obejmuje ona roczne przychody przekraczające milion złotych i wynosi 4% Łączny podatek, który zostanie odprowadzony przez Olgę Tokarczuk, wyniesie więc około 956 tysięcy złotych. Suma ta jest na tyle spora, że sam minister finansów Jerzy Kwieciński zgłosił chęć zwolnienia polskiej noblistki z obowiązku podatkowego. By jednak tak się stało, konieczne będzie stworzenie zupełnie nowego prawa w danym zakresie, albowiem obecne przepisy wykluczają zwolnienie w przypadku jednego zwycięzcy.

Komentarze