zadluzenia.com
zamknij

Przekroczenie prędkości a stan wyższej konieczności

12. kwietnia Sejm RP przegłosował nowelizację ustawy o ruchu drogowym. Nowe przepisy mają umożliwić zachowanie prawa jazdy przez kierowcę, który w terenie zabudowanym przekroczył dopuszczalną prędkość o 50 km/h. Kryterium decydującym ma być stan wyższej konieczności.


W zeszły czwartek polski Sejm przegłosował projekt noweli obowiązującego od maja 2015 roku Prawa o ruchu drogowym. 
 

Za wprowadzeniem zmian głosowało aż 412 posłów z wszystkich ugrupowań. 
 

Obecnie nowela czeka na podpisanie przez Prezydenta RP. Wejdzie w życie w ciągu 14 dni od jej ogłoszenia.
 




 

OBECNA PODSTAWA PRAWNA


Od 18 maja 2015 roku w Polsce obowiązuje prawo, które nakazuje policjantom zatrzymywać prawo jazdy kierowcy w przypadku przekroczenia prędkości w terenie zabudowanym o ponad 50 km/h. 
 

Wprowadzenie w życie tego przepisu znacząco przyczyniło się do zmniejszenia ilości śmiertelnych wypadków drogowych w terenach zabudowanych.  
 

Tak restrykcyjne i bezkompromisowe prawo prowadziło jednak do wielu absurdalnych sytuacji, w których nie respektowano stanu wyższej konieczności przekroczenia prędkości przez kierowcę.
 

Sam Trybunał Konstytucyjny w roku 2016 wydał oświadczenie mówiące o tym, że odbieranie prawa jazdy po przekroczeniu prędkości w stanie wyższej konieczności jest niezgodne treścią Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. 
 


 

Obecnie obowiązujące prawo nie uwzględniało indywidualnych przypadków, takich jak np. złamanie przepisów w celu uratowania komuś życia lub zdrowia. 

Każdy przypadek przekroczenia dozwolonej w terenie zabudowanym prędkości o 50 km/h kończył się odebraniem prawa jazdy przez funkcjonariusza policji.

Oczywiście, kierowca mógł starać się o odwołanie tej decyzji, jednak musiało się to odbyć przed specjalnym kolegium samorządowym.
 


 

Po odebraniu prawa jazdy przez policję i wydaniu oficjalnej decyzji przez Starostę danego powiatu kierowca odzyskiwał prawo do kierowania autem dopiero po 3 miesiącach.
 

Jeśli jednak w tym czasie kierowca dopuścił się prowadzenia samochodu, okres zatrzymania jego dokumentu wydłużał się do pół roku. 
 

Kolejny przypadek przyłapania kierowcy na jeździe bez dokumentu kończył się natomiast ostatecznym cofnięciem uprawnień do prowadzenia auta. Zmuszało to kierowcę do ponownego zdania egzaminu na prawo jazdy. 
 



 

NOWE PRZEPISY

 

Senat RP zaniepokojony negatywną opinią Trybunału Konstytucyjnego ogłosił projekt nowelizacji Prawa o ruchu drogowym.
 

Jego treść zakładała możliwość niezatrzymania prawa jazdy kierowcy przekraczającego dozwoloną w terenie zabudowanym prędkość o 50 km/h, jeśli działał on w okolicznościach zagrażających życiu albo zdrowiu drugiego człowieka.
 


 

Posłowie sejmowej Komisji ds. wewnętrznych i administracji zaproponowali jednak inną zmianę. 

Według ich koncepcji kierowca będzie mógł odstąpić od zatrzymania dokumentu, w przypadku, gdy działał on:
 

w celu uchylenia bezpośredniego niebezpieczeństwa grożącego dobru chronionemu prawem, jeżeli niebezpieczeństwa tego nie można uniknąć inaczej, a poświęcone dobro w postaci bezpieczeństwa na drodze przedstawiało wartość niższą od dobra ratowanego.
 


 

Propozycja przedstawiona przez członków sejmowej Komisji została przegłosowana w Sejmie RP. 
 

Od tej pory każdemu kierowcy, który dopuści się przekroczenia prędkości dozwolonej w terenie zabudowanym o 50 km/h, przysługiwać będzie prawo do powołania się na stan wyższej konieczności czynu.
 

Funkcjonariusz policji nie będzie już uprawniony do odebrania prawa jazdy. Jego rola ograniczy się do sporządzenia notatki służbowej ze zdarzenia i przekazania jej Staroście danego powiatu.

To właśnie Starosta będzie wydawał decyzję o odebraniu prawa jazdy lub też nie. 
 

Na jej ogłoszenie będzie miał on 21 dni, a nie jak do tej pory - 14. Zwiększenie tego czasu ma umożliwić kierowcy zebranie dokumentacji, która udowodni stan wyższej konieczności, w jakim dopuścił się on złamania przepisów.

 

Skomentuj artykuł
captcha
BRAK KOMENTARZY