W związku z coraz częstszym wyłudzaniem pieniędzy od osób starszych Stołeczna Polska wraz z Warszawską Strażą Miejską i Związkiem Banków Polskich rozpoczęły kampanię „Seniorze, nie daj się!”. 

Autor: Halszka Gronek
Dodano: 08.09.2018
Udostępnij:

Wyłudzanie pieniędzy od seniorów to niestety coraz częściej stosowana metoda nielegalnego zdobywania pieniędzy przez przestępców w Polsce. Mimo powszechnej edukacji społecznej wiele starszych osób wciąż nie zdaje sobie sprawy z tego zagrożenia.
 

Zastraszanie i podszywanie się pod policjantów, urzędników czy krewnych to niemal codziennie obserwowana taktyka wszystkich wyłudzaczy pieniędzy. Tylko w pierwszym kwartale bieżącego roku seniorzy stracili w ten sposób blisko 4,5 miliona złotych.
 

Polskie służby porządkowe otrzymują coraz więcej zgłoszeń o popełnieniu lub podejrzeniu popełnienia takiego przestępstwa, dlatego właśnie tercet polskich organów – ZBP, policja oraz straż miejska – zorganizował kampanię społeczną pt. „Seniorze, nie daj się!”.
 

Akcja społeczna
W ramach organizowanej akcji zorganizowanej przez kooperację Stołecznej Policji, Warszawskiej Straży Miejskiej oraz Związku Banków Polskich funkcjonariusze służb porządkowych będą spotykać się z seniorami i edukować ich w kwestii zagrożeń ze strony wyłudzaczy i oszustów.
 

Kampania ma za zadanie szerzyć wiedzę z zakresu bezpieczeństwa na jak największą skalę, dlatego właśnie ma one trafić nie tylko do pojedynczych seniorów, lecz również do mediów społecznościowych i miejsc często uczęszczanych – miejskich autobusów, tramwajów i stacji metra.

Zagrożenie na wielu frontach
Metody wyłudzania pieniędzy od seniorów bazują zwykle na poczuciu zaufania, jakim osoby starsze darzą urzędników czy policjantów. Oszuści podają się za  funkcjonariusza policji, krewnego czy pracownika ZUS-u i bez problemu wchodzą do domu seniora. Rozmową i kłamstwami udaje im się wyłudzić pieniądze od swych ofiar.
 

Bardzo często też  oszustwa opierają się na kontakcie telefonicznym z seniorem. Przestępcy, którzy chcą trafić do swej ofiary, często wykonują nawet kilkaset połączeń telefonicznych, by w końcu dodzwonić się do kogoś, kto nabierze się na postęp „na wnuczka”, „na policjanta” czy „na krewnego w potrzebie”.
 

Oszuści nie tylko wypytują o to, ile pieniędzy ich ofiara posiada w domu, lecz są także w stanie tak zmanipulować swym rozmówcą, że ten zgodzi się specjalnie wziąć kredyt dla udawanego „wnuczka”. 

Funkcjonariusze w gotowości
Organizatorzy akcji „Seniorze, nie daj się!” namawiają wszystkie starsze osoby do tego, by nie wstydziły się pytać ani prosić o pomoc, jeśli sądzą, że miały lub mają styczność z przestępcami działającymi metodą „na wnuczka”.
 

W razie jakichkolwiek wątpliwości dobrze jest, by senior powiedział o swych obawach funkcjonariuszowi straży porządkowej, a nawet pracownikowi banku, w jakim stara się o pożyczkę dla „wnuczka”.
 

W ubiegłym roku właśnie na takim „gorącym uczynku” zatrzymano ponad 100 oszustów. W tym roku, jak do tej pory, policja aresztowała 30 sprawców wyłudzeń „na wnuczka”.

Komentarze