Zgodnie z danymi Instytutu Badań Strukturalnych (IBS) wynika, że pomiędzy rokiem 2015 i 2040 ubędzie ok. 50 tys. górników. Jest to związane z czekającą wszystkie kraje Unii Europejskiej transformacją węglową. Rezygnacja z energetyki węglowej choć słuszna, niewątpliwie wstrząśnie rynkiem pracy w górnictwie.

Autor: Alicja Uzarowicz
Dodano: 30.05.2019
Udostępnij:

Według Instytutu Badań Strukturalnych transformacja węglowa wpłynie na konieczność bardzo dogłębnych zmian na rynku pracy w górnictwie. W przedziale 2015-2040 liczba górników pomniejszy się bowiem o około 50 tys. Przekształcenie rynku pracy najbardziej dotknie Śląsk.

Rezygnacja z energetyki węglowej na rzecz innych źródeł energii niewątpliwie stworzy wiele możliwości dla rynku pracy. Pojawia się jednak problem przebranżowienia pracowników już wykształconych pod kątem górnictwa, którzy z roku na rok będą mieli mniej dostępnych miejsc pracy.

Pocieszają jednak statystyki. W okresie od 2015 r. do 2040 r. odejdzie mniej górników niż w latach 90. Wówczas, w ciągu tylko jednej dekady z zawodu zrezygnowało aż 236 tys. osób. Zgodnie z danymi zaprezentowanymi przez IBS większość z 50 tys. górników, którzy odejdą do roku 2040, odejdzie na emeryturę.

Kto zatrudni górników po zmianach

"

Ci górnicy, których kopalnie zostaną zamknięte zanim osiągną oni wiek emerytalny, mają duże szanse znaleźć pracę w sektorach przetwórstwa przemysłowego, transportu czy budownictwa. Każda z tych branż charakteryzuje się podobną do górnictwa strukturą wykształcenia i wieku pracowników

– napisano w raporcie Instytutu Badań Strukturalnych.

Jak wynika z tegorocznego Barometru Zawodów branże wymienione w raporcie są jednocześnie tymi, w których występuje największe zapotrzebowanie na pracowników. Problem może pojawić się wśród górników posiadających niższe wykształcenie. Będą oni prawdopodobnie zmuszeni do uzupełnienia edukacji.

Duże znaczenie będzie mieć oczywiście decyzja samych górników. Jako główne czynniki mające wpłynąć na to, który zawód wybiorą górnicy, wskazano w raporcie wysokość wynagrodzenia oraz to, czy zatrudnienie będzie stabilne.

Ze względu na to, jak dużą grupę społeczną stanowią górnicy, zmiany w tym zatrudnieniu nie powinny następować zbyt gwałtownie. Z tego właśnie powodu IBS postanowiło sformułować 5 wskazówek dla polityki publicznej, których realizacja pozwoliłaby uniknąć wstrząsu na tym rynku.

Jak stopniowo zmniejszać zatrudnienie w górnictwie

  1. Rezygnacja z energetyki opartej na węglu kamiennym powinna odbywać się jak najłagodniej. Pracownicy powinni mieć możliwość podjęcia decyzji o przejściu na emeryturę bądź przebranżowieniu. Jednocześnie należy wstrzymać napływ nowych górników.
  2. Górników należy zidentyfikować pod względem kompetencji w taki sposób, aby ich ewentualne przebranżowienie nastąpiło bezproblemowo. Podstawą takich zmian powinny być kompleksowe programy na ten temat.
  3. Polityka publiczna powinna zaoferować okresowe dopłaty do wynagrodzenia jak również pakiety socjalne. W miarę budżetowych możliwości ułatwiłoby to odnalezienie się górnikom w nowej rzeczywistości.
  4. Odprawy pieniężne powinny być oferowane tylko tym pracownikom, którzy zbliżają się do wieku emerytalnego. W pozostałych przypadkach może to zmniejszyć motywację do zmian w kwalifikacjach zawodowych.
  5. W miarę możliwości władze publiczne ogólnokrajowe jak i lokalne powinny wspierać te sektory gospodarki, w których dałoby się zatrudnić zmieniających branżę górników.


Źródła:
http://ibs.org.pl/publications/sprawiedliwa-transformacja-weglowa-w-regionie-slaskim-implikacje-dla-rynku-pracy/

Komentarze