zadluzenia.com
zamknij

Futrzak w służbie BIK

Jak donosi portal PRNews.pl, 10 czerwca rusza akcja marketingowa Biura Informacji Kredytowej S.A. Głównym bohaterem ma być Futrzak, którego zadaniem jest przekonanie nas, że BIK to nie potwór.
 

Wizerunek BIKu

W powszechnej świadomośći Biuro Informacji Kredytowej wywołuje wyłącznie negatywne skojarzenia. Trudno się dziwić, od wielu lat spora rzesza konsumentów dostaje negatywną decyzję kredytową właśnie z powodu "złego BIKu". To oczywiście skót myślowy, BIK nie jest rejestrem negatywnych Dłużników, a jedynie instytucją zbierającą informacje o wszystkich zobowiązaniach Klientów.

Co istotne te informacje dotyczą zarówno umów spłacanych regularnie, jak i tych z opóźnieniami. To właśnie umowy z opóźnieniami w spłacie powyżej 60 dni są najczęstszą przyczyną odmowy udzielenia kredytu/pożyczki. Instytucje finansowe "boją" się bowiem pożyczać pieniądze ludziom, którzy mieli w przeszłości problemy z terminową spłatą zadłużenia. 

 

Przetwarzanie danych

Wizerunku Biura Informacji Kredytowej nie poprawia także okres przetwarzania danych w umowach wprawdzie spłaconych, ale z opóźnieniem powyżej 60 dni.


Przypomnijmy: gdy osoba "nie wykonała zobowiązania lub dopuściła się zwłoki powyżej 60 dni w spełnieniu świadczenia wynikającego z umowy zawartej z bankiem lub inną instytucją ustawowo upoważnioną do udzielania kredytów, a po zaistnieniu tych okoliczności upłynęło co najmniej 30 dni od poinformowania tej osoby przez bank lub inną instytucję ustawowo upoważnioną do udzielania kredytów o zamiarze przetwarzania dotyczących jej informacji stanowiących tajemnicę bankową, bez jej zgody" - Bank ma wówczas prawo do przetwarzania takich danych bez zgody Klienta przez 5 lat od spłaty zobowiązania

 

Co do zasady w przypadku takich opóźnień trudno uzyskać kredyt aż przez 5 następnych lat. Kara za wcześniejsze problemy z płatnościami w kredytach/pożyczkach jest surowa, trudno się zatem dziwić, że Polacy chętnie korzystają z parabankowych instytucji finansowych, które w większości nie korzystają z Biura Informacji Kredytowej.

Poprawa historii kredytowej w raporcie BIK

Oczywiście można spróbować bezpłatnie poprawić swoją historię w BIKu (przypomnijmy, że portal Zadluzenia.com jest patronatem akcji "Nie płać za usunięcie danych z BIK"), wystarczy skierować odpowiednie pismo do instytucji finansowej (oczywiście dopiero po spłacie konkretnej umowy kredytu/pożyczki).

W przypadku umów z opóźnieniami w spłacie poniżej 60 dni nie stanowi to żadnego problemu - po otrzymaniu wniosku Klienta, Bank ma obowiązek przenieść informacje o wskazanej umowie do tzw. części statystycznej w raporcie BIK (widocznej wyłącznie przez Klienta, ale nie przez instytucje finansowe).


Inaczej wygląda sytuacja w przypadku umów, które z uwagi na opóźnienia teoretycznie będą widniały na raporcie BIK przez okres 5 lat (w części widocznej dla Banków). Klient może wówczas podnieść, że nie został poinformowany na piśmie o wspomnianym zamiarze przetwarzania danych przez 5 lat (istnieje spora szansa, że Bank nie będzie w stanie udowodnić faktu skutecznego poinformowania Klienta, przeważnie chodzi o potwierdzenie odbioru przesyłki z insytucji finansowej).

 

Nowy odsłona BIKu

Biuro Informacji Kredytowej zamierza zerwać z dotychczasowym negatywnym wizerunkiem, a maskotka Futrzaka ma mu w tym pomóc. BIK chce być utożsamiany jako instytucja, która pomaga na bieżąco monitorować swoją historię kredytową, a jednocześnie chroni przed wyłudzeniami. W jaki sposób to osiągnie ?

 

Oprócz zmiany strony internetowej www.bik.pl, wprowadzono także nowe pakiety usług (Pakiet Monitoring, Ochrona i Minimalny). W ramach tych pakietów Klient uzyskuje:

- Dostęp on-line do raportu BIK z oceną punktową - czyli tzw. Profil Kredytowy Plus

 

- Alert Strażnik Kredytu - czyli potencjalna ochrona przed wyłudzeniem kredytu/pożyczki. Za każdym razem, gdy złożone zostanie zapytanie do BIK w związku ze złożonym wnioskiem kredytowym - zostaniemy o tym poinformowani SMS/e-mailem. W przypadku, gdy to nie my wnioskowaliśmy o dany produkt finansowy - można od razu zgłosić sprawę na Policję.
 

- Alert Twoje Kredyty - dostajemy informację od BIKu za każdym razem, gdy pojawia się opóźnienie w spłacie naszego kredytu.

Jak widać wspomniany Futrzak będzie nas przekonywał, że warto rozsądnie korzystać z ofert rynku finansowego, a zwłaszcza dbać o swoją historię kredytową. Z tej perspektywy pozytywnie oceniamy nową inicjatywę Biura Informacji Kredytowej.

Czy zmieni to negatywny wizerunek tej instytucji w oczach sporej części Polaków zmuszonych do korzystania z pozabankowych instutucji finansowych ? Czas pokaże. 


Zdjęcie/Źródło: PRNews.pl

 

Skomentuj artykuł
captcha
~degea

nie powinno być czegoś takiego że zapytanie do BIK kosztuje. przecież to jasne że ten koszt jest przenoszony na klienta składającego wnoisek o pożyczkę. bzdura i jawna niesprawiedliwość bo uderza w najbiedniejszych którzy jakoś starają się funkcjonować szukając co chwila pożyczek. a mówimy najczęściej nie o jakichś bzdetnych wydatkach tylko powaznych potrzebach takich jak remont z powodu grzyba, wyprawka dla dziecka do szkoły itp. niech się bogaci na stołkach w bankach i instytucjach finansowych puknął w łeb w końcu   Odpowiedź

~RaddisonB

Fajna akcja, szkoda ze nie trwa nadal. Ocieplanie wizerunku branży fin jest moim zdaniem bardzo potrzebne   Odpowiedź

~pegaz sprawiedliwości

artykuł z czerwca 2013. Mamy kwiecień 2015. Witamy w Polsce! 2 lata temu rządowa instytucja zaczęła dobry i potrzebny projekt. Projekt jak widzę szybko upadł bo o Futrzaku słuch zaginął. Szkoda. Ale celebrity splash i inne ścierwa leci w tvnie, który pośrednio jest wspierany przez POPSL   Odpowiedź

~legalista

No i właśnie po to są instytucja państwowe - żeby służyć Polakom. Urzędnicy są od tego, żeby swoim klientom cyzli Polakom POMAGAĆ. Nie siedzieć na tyłku w biurze z solidną umową o prace, kredytami mieszkaniowymi na korzystnch warunkach dla zatrudnionych w budżetówce etc. Urzędnik jest po to, żeby Polakowi przeciętnemu pomagać załatwić daną sprawę urzędową jak najsprawniej. Żeby szanowny Polak - podatnik, który się składa na pensję tego darmozjada mógł jak najminiej czasu spędzić w tym zas...ym urzędzie. A nie siedzą sobie jakieś biurwy w ZUSie, urzędzie miasta czy gdziekolwiek bądź i jeszcze mają pretensję, że przychodzą petenci ze sprawami. W prywatnych placówkach uśmiech jest "wymuszany"na twarzy pracownika, który ma kontakt z klientem. A w publicznych placówkach drętwa atmosfera, stare chamskie baby, a nawet jak nie stare to już ważniejsze od papieża. Święte krowy. Nie jestem oczywiście za wersją korwina, ograniczającą państwo do minimum. Zresztą on nie wie, co on mówi. Dywagować to ja też sobie mogę, że fajnie byłoby podskoczyć i latać. O ile byłoby lepiej, zwolniły by się miejsca parkingowe, gdyby ludzie umieli latać. SUper , nie? No to na mnie głosujcie. Jak mnie wybierzecie, to będą wszyscy latać, będzie wjęcej miejsc parkingowych i wszystkim będzie żyło się lepiej. Oczywiście nie o to chodzi, żeby p[owiedzieć ludziom to co chcą usłyszeć, ale żeby planować z głową. Obecny rząd sobie nie radzi, a DOnald obejmował rządy jako rzekomo ten kto zmiejszy biurokracje. Za zmniejszaniem biurokracji ja nawet moge nie byc. Byleby byla ona EFEKTYWNA. I zeby urzednik ponosił odpowiedzialność za swoje bledy. A nie że machnie się na kilkaset tysięcy i nawet pracy nie straci. Dużo jeszcze trzeba zmienić w tej naszej Polsce!   Odpowiedź

~sienkiewicz

Futszak 100razy lepszy niż smutny autobus he he   Odpowiedź

~demaskator

Negatywna ocena BIK będzie rosła ku chwale parabanków. Zdrowych, pięknych i bogatych pożyczkobiorców ubywa (już ich praktycznie niema) w wyniku kryzysu i innych zdarzeń losowo - gospodarczych. Rośnie w bankach góra pieniędzy, które powinny pracować a leżą i "gniją". Wreszcie banki wykorzystują niejasne i nieuregulowane kwestie aktualizacji (w takcie i po spłacie) danych klienta nie kierując się dobrem klienta a własnym interesem - najczęściej aktualizacje ciągną się miesiącami mimo, że klient ma uregulowaną sprawę opóźnienia czy spłaty od dawna. BIK jest wykorzystywany do walki o klienta. Przy pomocy BIK i nieetycznych działań (które nie są opisane żadnym prawem) bank może uniemożliwić np. przeniesienie zobowiązań pożyczkowych do konkurencji, może w dowolny sposób go "grillować" wykorzystując BIK. BIK dobrem klienta nigdy nie był i nie będzie, to jest instytucja, która jest zainteresowana zdobywaniem kasy - żerowaniu pośrednio na problemach ludzkich i zaspokajaniu potrzeb finansowych udziałowców (no, właśnie - kogo? :)) Oddzielnie można by wiele napisać na temat budowania "dobrej" historii kredytowej klienta i do czego ta historia może służyć, ale o tym łatwo można się przekonać właśnie taką historię budując. Futrzak tyle BIK pomoże co Święty Mikołaj pewnej firmie telekomunikacyjnej. Jedynie zlikwidowanie tych negatywnych o których wyżej wyciągnięcie tej instytucji spod "patronatu" założycieli może podnieść zaufanie i przysłużyć się ludziom, firmom i gospodarce. Jest wręcz odwrotnie. My wszyscy byśmy chcieli nigdy nie zachorować, być piękni, bogaci, młodzi nie tylko banki i kasy chorych :) Tyle, że na chorobie i nieszczęściu można jeszcze sporo zarobić, prawda?   Odpowiedź