Kilka lat spłacania zadłużenia czeka Instytut Lecha Wałęsy. Instytucja zawarła ugodę z komornikiem i będzie rozliczać się ze spłaty w miesięcznych ratach. Jak doszło do egzekucji komorniczej w Instytucie Lecha Wałęsy? Wyjaśniamy.

Autor: Dominika Sobieraj
Dodano: 13.09.2018
Udostępnij:

O całej sprawie donosi portal gazeta.pl. Serwis ustalił, że decyzję, która doprowadziła instytut do zadłużenia, podjęto już kilka lat temu. Teraz wyszły na jaw jej finansowe konsekwencje.

Biblioteka w willi Narutowicza

Idea była piękna. W 2011 roku Instytut Lecha Wałęsy oficjalnie wynajął od samorządu Mazowsza willę Narutowicza. Ten ogromny budynek miał stać się centrum kulturalnej działalności instytutu. To tam miała zostać utworzona biblioteka prezydencka i miejsce do gromadzenia pamiątek. Niestety doprowadzenie willi do stanu użytkowania okazało się nie być najprostszym zadaniem…


 

Budynek do remontu

W budynku należało przeprowadzić generalny remont. Może nie pochłonęłoby to aż takich kosztów, gdyby nie to, że konserwator zabytków zgody na renowację nie chciał wyrazić. W dodatku okazało się, że nieruchomość nie należała w całości do województwa, w związku z czym przeprowadzanie jakichkolwiek prac było zdecydowanie utrudnione. Czynsz jednak trzeba było płacić…

I to niemały. Instytut Lecha Wałęsy to miesiąc płacił niemalże 50 000 zł czynszu za wynajem willi Narutowicza, z której nawet nie mógł w pełni korzystać. Tak rozpoczął się rok 2011, a potem było tylko gorzej – szybko środki na opłacanie tak wysokiego czynszu się skończyły i Instytut stanął na skraju bankructwa. 


 

Setki tysięcy do spłaty

W ciągu tylu lat dług instytutu urósł aż do 460 tysięcy zł. Do sprawy wkroczył zatem komornik, który starał się wyegzekwować od Instytutu Lecha Wałęsy zaległe kwoty. Niestety – właściwie bezskutecznie. Komornik nie mógł właściwie zrobić nic poza zajęciem konta, ponieważ ILW nie posiada na własność żadnych nieruchomości i ruchomości (np.: samochodów). 

Zajęcie rachunku bankowego też nie było zbyt efektywne – komornikowi udało się potrącić zaledwie 3 niewielkie kwoty: 32,40 zł, 43,02 zł i 45,37 zł. Bez zlicytowania majątku trudno było zatem o uzyskanie jakichkolwiek większych środków, a licytować nie było czego. 

Spłata w ratach za porozumieniem

Uregulowania kwestii spłaty zadłużenia podjął się Adam Domiński, który prywatnie jest zięciem Lecha Wałęsy. Domiński doprowadził do podpisania porozumienia z władzami Mazowsza. Uzyskanie ugody sprawiło, że komornik przy Sądzie Rejonowym dla Warszawy-Woli wstrzymał postępowanie egzekucyjne. Będzie ono wznowione dopiero w sytuacji, jeżeli Instytut Lecha Wałęsy spóźni się ze spłatą raty. 

Masz komornika? Sprawdź dostępne pożyczki dla zadłużonych

Jakie raty ustalono? Priorytetem było wyznaczenie takich kwot, które ILW będzie w stanie w każdym miesiącu spłacić. Po analizie budżetu ustalono, że zadłużenie rozłożono na 47 rat, z których każda wynosi około 10 000 zł. Spłata rozpoczęła się w czerwcu 2018 roku i potrwa do maja 2022 roku. Na ten moment cztery raty zostały już terminowo spłacone. 
 
Źródło: gazeta.pl, fakt.pl

Komentarze