zadluzenia.com
zamknij

Polacy niechętnie korzystają z prawników

Chociaż badanie dla D.A.S. Towarzystwa Ubezpieczeń Ochrony Prawnej S.A. pokazuje, że prawie większość, bo 87% Polaków skorzystałoby z pomocy prawnej przynajmniej raz w roku, to już zaledwie 8% przyznaje, że w razie problemów prawnych rzeczywiście decyduje się ten krok. Ciekawe, że ponad połowa z nas szuka pomocy w sieci.

 

 

Wsparcia prawnika bardzo często, czyli przynajmniej raz w miesiącu potrzebowałoby 4% ankietowanych. Jednak badanie pokazuje, że co piąty Polak (19%) potrzebuje pomocy prawnej kilka razy w roku. Najczęściej jednak chcielibyśmy korzystać z porad prawnych dwa razy lub raz do roku (odpowiednio 29% i 35%). 13% Polaków deklaruje, że nie potrzebuje dodatkowego wsparcia. Rafał Wiejski, ekspert z D.A.S. Towarzystwa Ubezpieczeń Ochrony Prawnej, tak komentuje wnioski z badania:

 

Polskie prawo oraz różnego rodzaju przepisy i procedury są skomplikowane i jest to przekonanie dość powszechne w naszym kraju. Jak pokazuje badanie, wcale nie są rzadkością sytuacje, w których Polak napotyka problem prawny na tyle trudny, że jego rozwiązanie wymaga fachowej porady. Niestety, najczęściej szuka takich informacji na własną rękę, w niepewnych źródłach

 

Polacy próbują radzić sobie sami

 

Zaskakujący jest fakt, że tylko 8% badanych zadeklarowało, że w sytuacji problemu prawnego rzeczywiście decyduje się zapłacić za profesjonalne usługi prawnika bądź radcy prawnego. Przede wszystkim jednak próbujemy pomóc sobie na własną rękę. W tym celu szukamy przepisów, rozwiązań i informacji w mediach lub Internecie (52% respondentów). 

 

Rafał Wiejski z D.A.S. TUOP ostrzega, że fora czy serwisy internetowe z poradami nie zawsze mogą okazać się pomocne: 

 

Istnieją liczne serwisy czy fora o tematyce prawnej, w mediach często publikowane są różnego rodzaju porady prawne. Kodeksy, interpretacje, omówienia przepisów – to wszystko wydaje się być na wyciągnięcie ręki. Nie zatem dziwnego, że samodzielne rozwiązywanie takich problemów jawi się nam jako sposób wystarczająco skuteczny i prosty, a jednocześnie najtańszy. To przekonanie może się jednak często okazać złudne.

 

Każda sprawa jest inna

 

Ekspert D.A.S. TUOP zauważa, że na zwykłego Kowalskiego czeka wiele zagrożeń, a informacjom znalezionym w sieci nie możemy po prostu bezgranicznie ufać. Zdarza się, że są to niesprawdzone źródła, które przekazują zasłyszane gdzieś błędne lub niepełne informacje. Należy też pamiętać o jednej istotnej rzeczy - każda sprawa jest indywidualna i znalezione w Internecie interpretacje mogą nie pasować do naszej sytuacji.  

 

Nie posiadając wiedzy prawniczej, często nie mamy pojęcia o wielu zależnościach między przepisami prawa. Błędna interpretacja przepisów może nie tylko nie przybliżyć nas do rozwiązania problemu, ale jeszcze dodatkowo go skomplikować i pogorszyć naszą sytuację prawną, w tym narazić nas na niepotrzebne koszty, a nawet niekorzystne rozstrzygnięcie sporu – dodaje ekspert Rafał Wiejski.

 

Skomentuj artykuł
captcha
BRAK KOMENTARZY