zadluzenia.com
zamknij

Jan Arczewski – telefon zaufania dla osób niepełnosprawnych

Człowiek, który pomimo trudności pomaga innym od ponad 31 lat. Jan Arczewski prowadzi Lubelski Telefon Zaufania dla osób niepełnosprawnych. Jako osoba z rdzeniowym zanikiem mięśni żyje i pracuje w Domu Pomocy Społecznej. Jest między innymi laureatem Nagrody Prezydenta RP „Dla Dobra Wspólnego” w kategorii Człowiek.

 

Źródło zdjęcia: http://www.niepelnosprawni.pl/files/nowe.niepelnosprawni.pl/public/2016/jan_arczewski_mr.JPG

 

 

Jan Arczewski urodził się w 1960 roku w Łosicach niedaleko Siedlec. Od 5. roku życia choruje na rdzeniowy zanik mięśni. Jego ojciec był właścicielem gospodarstwa rolnego, ale po ujawnieniu się choroby musiał podjąć pracę jako wartownik w państwowym przedsiębiorstwie, chcąc w ten sposób uzyskać prawo do bezpłatnej opieki lekarskiej. 

 

W 1984 roku Jan Arczewski ukończył studia na KUL i został magistrem psychologii. Od maja 1986 roku prowadzi Telefon Zaufania dla Osób Niepełnosprawnych. Jest laureatem Nagrody Prezydenta RP „Dla Dobra Wspólnego” w kategorii Człowiek, a także tegorocznym laureatem Nagrody Totus Tuus przyznawanej co roku w przeddzień Dnia Papieskiego przez fundację „Dzieło Nowego Tysiąclecia”.

Od 31 lat przy telefonie

 

Lubelski Telefon Zaufania dla Osób Niepełnosprawnych funkcjonuje już od 31 lat. Od 1986 roku Jan Arczewski odbył ponad 31 tys. podobnych rozmów. Osoby potrzebujące pomocy dzwonią w czterech kategoriach spraw. Pierwsza z nich to problemy natury psychologicznej i egzystencjalnej. Druga - problemy socjalno-bytowe (np. pomoc w załatwieniu wózka inwalidzkiego). Trzecia -  towarzyszenie w samotności osobom niepełnosprawnym oraz czwarta - interwencje w sprawach trudnych, takich jak np. maltretowanie rodziców, rodzin patologicznych, narkotyków, sekt itp..

 

Jak mówi Jan Arczewski, w latach osiemdziesiątych przeprowadzał około 100 rozmów miesięcznie. Dziś ich liczba wzrosła już do 300

 

W wywiadzie dla portalu niepelnosprawi.pl bohater opisuje swoje początki z telefonem zaufania:

 

- Kiedy kończyłem studia, miałem problemy ze znalezieniem pracy. W pewnym momencie wkurzyłem się i postanowiłem wziąć sprawy w swoje ręce. Napisałem do urzędu, że mógłbym pracować w telefonie zaufania. Takie rozwiązanie było też bardzo wygodne dla instytucji – nie musiałaby dzięki temu odpowiadać na liczne monity. Spotkaliśmy się w ścisłym gronie z przedstawicielami urzędu i zapadła decyzja o tym, że będę pracował przy telefonie. Ponieważ kończyłem studia pod kątem psychologii rewalidacyjnej (służącej terapii osób z niepełnosprawnością), to zaproponowałem zrobienie czegoś nowego – telefonu zaufania dla osób niepełnosprawnych. Zwłaszcza, że był to okres dość intensywnego ożywienia się środowiska osób z niepełnosprawnością. Inicjatywa się udała i 1 maja 1986 roku rozpoczął działanie mój telefon zaufania - wspomina.

 

Numer telefonu do Telefonu Zaufania Jana Arczewskiego: 81 747 98 21 

 

Numer infolinii zaufania dla osób niepełnosprawnych czynny jest od poniedziałku do piątku w godz. 9:00-16:00. 


Z panem Janem można się kontaktować także przez pocztę elektroniczną pod adresem: [email protected]

 

Praca w Telefonie Zaufania to nie wszystko

 

Jan Arczewski zajmuje się także wolontariatem. Przez 16 lat w dwóch domach pomocy społecznej (też w tym, w którym sam mieszka), stworzył grupę wolontariuszy, którzy działają w swoim środowisku. Wolontariusze wychodzą z podopiecznymi DPS na zakupy, czytają gazety albo po prostu rozmawiają. Obecnie z DPS na Kalinowszczyźnie w Lublinie  współpracuje 40 wolontariuszy. Co więcej, od 20 lat kształci również praktykantów w różnych zawodach. Jan Arczewski opiekuje się studentami z pedagogiki, psychologii, pielęgniarstwa, fizjoterapii, rehabilitacji i przyszłymi pracownikami służb socjalnych. Po pracy, kiedy po 16 odkłada telefon, bohater wyrusza w drogę i odwiedza swoich podopiecznych.

 

Żyć pełnią życia i się nie poddawać

 

Jan Arczewski pytany o to jakie jest jego motto, powtarza: “Chorobo, nie oddam ci wszystkiego!”. Co popycha go do dalszej pracy ?

 

- Dla mnie czymś takim są słowa Świętego Jana Pawła II: „Nie lękajcie się!”. To jest dla mnie taką podstawą, bo wiem, że z każdej problematycznej sytuacji można wyjść i zachęcam do takiego myślenia innych - tłumaczy.

 

Skomentuj artykuł
captcha
Twoja ocena
Średnia ocena
5 / 5 z 1 oceny
~maja

Niech Bóg wynagrodzi temu człowiekowi całe dobro, które daje innym.   Odpowiedź