zadluzenia.com
zamknij

Fotoradar z kamerą – nowe urządzenie na drogach Warszawy

Na ulicy Radzymińskiej w Warszawie pojawiło się nowe, lecz stare urządzenie, mające na celu wspomóc fotoradar. W stolicy zainstalowano kamerę, która ma wyłapywać numery rejestracyjne samochodów z tyłu, gdyby fotoradar nie zrobił korzystnego zdjęcia.


Kamera ma także rejestrować motocyklistów posiadających jedynie tylną tablicę rejestracyjną, którzy decydują się na coraz szybszą jazdę warszawskimi drogami. W pierwszej kolejności zamontowane urządzenie będzie robiło zdjęcie tyłu pojazdu, a chwilę później zdjęcie wykonuje tradycyjny fotoradar. 



Przypomnijmy, że ewentualny mandat, który będzie konsekwencją zdjęcia zrobionego przez fotoradar, można zapłacić przez Internet.

Pomysł z zachodu

Polska zaczerpnęła wdrażany pomysł od państw zachodnioeuropejskich. Kraje te korzystają z tego typu rozwiązania od dłuższego czasu i przynosi ono bardzo pozytywne efekty. Czy dodatkowe kamery zaprowadzą, przynajmniej w jakimś stopniu, większe bezpieczeństwo na drogach? Tego dowiemy się w niedalekiej przyszłości.


 

Faza testów


Należy pamiętać, że „system kamerowy” to wyłącznie, póki co, faza testowa. Główny Inspektorat Transportu Drogowego zainstalował kamerę z myślą jej wypróbowania zarówno na samochodach, jak i motocyklach, lecz sezon motocyklowy powoli dobiega końca. Czy w związku z tą sytuacją przyjdzie nam czekać do przyszłego roku, aż motocykliści w większej ilości znowu pojawią się na drogach? Warto także dodać, że GITG wdrożył pomoc dla fotoradaru, natomiast te urządzenia przejdą niedługo pod władanie Policji. Czy wówczas rozwiązanie w dalszym ciągu będzie obowiązywało? To również pokaże przyszłość.


 

Motocykliści bez punktów


Nawet tak, wydawałoby się, sprytne rozwiązanie, jak dodatkowa kamera rejestrująca tyły pojazdów, nie jest straszna dla motocyklistów. Mimo tego, że wykroczenia mogą być od teraz rejestrowane, ewentualne punkty karne nie zawsze grają tutaj rolę pierwszorzędną. Zdjęcia bowiem w dalszym nie przybliżą sylwetki kierującego motocyklem, a właściciele dwukołowców nie zawsze wskazują kto pojazd prowadził. Wówczas przychodzi zapłacić mandat oraz karę pieniężną, a punkty karne nie są dopisywane do konta kierowcy.
 

Skomentuj artykuł
captcha
BRAK KOMENTARZY