Zatrzymano pięciu notariuszy podejrzanych o liczne wyłudzenia i lichwiarstwo. Pokrzywdzonych w sprawie zostało ponad 400 osób, a wartość utraconych przez nich nieruchomości przekracza aż 20 mln zł. 

Autor: Halszka Gronek
Dodano: 25.05.2018
Udostępnij:

W środę 23. maja w Prokuraturze Okręgowej w Gdańsku odbyła się specjalna konferencja prasowa z udziałem Zbigniewa Ziobry –  Ministra Sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego. 
 

Konferencja dotyczyła zatrzymania pięciu notariuszy podejrzanych o przestępstwa związane z wyłudzaniem nieruchomości od mieszkańców Trójmiasta i udzielaniem im lichwiarskich pożyczek. 
 

Czworo z pięciu zatrzymanych osób pochodzi z Trójmiasta. Piąty notariusz – z Warszawy. Po doprowadzeniu ich przez policję do Prokuratury Okręgowej w Gdańsku prokuratorzy ogłoszą zatrzymanym notariuszom łącznie aż 120 zarzutów.
 

Skala przestępstwa jest niewiarygodnie wysoka – w skutek nielegalnych praktyk zatrzymanych notariuszy ponad 400 osób zostało pokrzywdzonych. Łączna wartość utraconych przez nich nieruchomości przekracza aż 20 mln zł.
 


 

Jak podkreślił sam Zbigniew Ziobro, zatrzymani popełnili przestępstwa niezwykle naganne i moralnie obciążające sprawców.
 

Notariusze parali się udzielaniem lichwiarskich pożyczek, w ukartowany sposób przejmując od swych nieświadomych ofiar dorobek całego życia.
 

Sporządzone przez nich akty notarialne bezpośrednio naruszały ekwiwalentność wzajemnych praw i obowiązków stron umowy. Co istotne, dokumenty te zawierały zapisy o zawyżonej wysokości faktycznie przekazanych kwot pieniężnych. 
 


 

Według ustaleń prokuratury wysokość udzielanych pożyczek zwykle wynosiła od 1 do 50 tys. zł. W zamian za udzielenie tych pożyczek pokrzywdzeni przenosili własność swoich nieruchomości wartych od 80 do aż 600 tys. zł. 
 

Co ważne, wartości nieruchomości zawierane w aktach notarialnych za każdym razem były zaniżone nawet o połowę ich rzeczywistej wartości. 
 

Jak ustaliła prokuratura, aktów notarialnych nie odczytywano, albo czyniono to w sposób niezwykle pobieżny. Strony transakcji nie zostały informowane o konsekwencjach wynikających z zapisów aktów notarialnych. Nie upewniano się też, czy treść aktu była zgodna z wolą pożyczkobiorcy. 
 

Pokrzywdzeni mówią zeznali, że nie zdawali sobie sprawy z utraty nieruchomości. Ich jedyną wolą było pozyskanie pożyczki zabezpieczonej hipoteką na nieruchomości – a nie wyzbycie się prawa własności owych nieruchomości w chwili zawierania aktu notarialnego.
 


 

Sprawą zatrzymanych notariuszy już od dwóch lat zajmowała się Prokuratura Okręgowa w Gdańsku. Śledztwo było prowadzone pod kierownictwem prokurator Teresy Rutkowskiej-Szmydyńskiej już od kwietnia 2016 roku. 
 

W toku tego postępowania prokuratorzy zbadali łącznie aż 900 aktów notarialnych dotyczących 700 nieruchomości. Sprawców było wielu – to niemal cała szajka przestępcza. Wcześniej zarzuty popełnienia łącznie 105 przestępstw ogłoszono 15 innym podejrzanym. Były też zatrzymania i realizacje. 
 

W sprawie lichwiarstw notariuszy po raz pierwszy zastosowano instytucję konfiskaty rozszerzonej. Polega ona na zabraniu majątku sprawcy przestępstwa gospodarczego czy podatkowego, zagrożonego karą co najmniej 5 lat pozbawienia wolności. 
 

Konfiskata obejmuje nie tylko majątek bezpośrednio posiadany przez przestępcę, ale i ten przekazany osobom trzecim – bezpłatnie lub za symboliczną kwotę pieniędzy.
 


 

Szef resortu sprawiedliwości poinformował, że oprócz stosowania procedur karnych wzdlędem notariuszy prokuratura prowadzi jednocześnie działania cywilistyczne. Mają one na celu odzyskanie utraconych nieruchomości przez pokrzywdzonych. 
 

Zbigniew Ziobro zapowiedział również radykalne zaostrzenie przepisów, które regulują odpowiedzialność karną za pożyczki lichwiarskie. Kształt nowej podstawy prawnej był już szeroko konsultowany z Narodowym Bankiem Polskim oraz Komisją Nadzoru Finansowego. 
 

Jego uchwalenie powinno nastąpić do końca bieżącego roku. 

Komentarze