Najbliższe ćwierć wieku przyniesie Polsce straty w liczbie ludności. W tym czasie, jak podał Główny Urząd Statystyczny, liczba zmniejszy się o około 2 800 000 osób. Z analizy przeprowadzonej przez GUS wynika również, że wkroczyliśmy w fazę kryzysu demograficznego.

Autor: Patryk Byczek
Dodano: 14.08.2018
Udostępnij:

Na przestrzeni ostatnich 25 lat, ten sam współczynnik zwiększył się o 360 000. Dlaczego zatem w ciągu najbliższych kilkudziesięciu lat wyniki mają być tak drastyczne? 


 

Umieralność

Główny Urząd Statystyczny podał, że największy wpływ na tak wysoki spadek liczby ludności będzie miała umieralność. Według danych zebranych przez urząd, współczynnik zgonów w 2040 roku wyniesie blisko 440 000. Oznacza to, że wyż demograficzny zaobserwowany w latach pięćdziesiątych XX wieku, zacznie wymierać. Mowa tutaj o osobach, które obecnie mają około 60 lat. Najliczniejszą grupę stworzą osoby, które mają aktualnie 30/40 lat, osiągając wówczas wiek emerytalny.


 

GUS przelicza

Środkowy wynik wieku ludności, według GUS, wyniesie 50 lat. Oznacza to wzrost o blisko 10 lat, względem teraźniejszości. Analiza urzędu nie przewiduje także, że liczba urodzeń nie wzrośnie. Ze wszystkich województw w Polsce, spadek liczby ludności najbardziej odczuje województwo opolskie, lubelskie, łódzkie oraz śląskie. Z drugiej strony, zmiany będą najmniej zauważalne na terenie województwa mazowieckiego, pomorskiego oraz małopolskiego.


 

Kryzys demograficzny

Ostatni kryzys demograficzny w Polsce miał miejsce, przejściowo, w latach 1997-2007. Główny Urząd Statystyczny ostrzega, że obecna fala kryzysu, w którą weszła Polska, może potrwać o wiele dłużej. Kształtujące się na bieżąco procesy ludnościowe są nie do zatrzymania, a nawet pomimo wzrostu urodzeń w 2017 roku, kryzysu nie dało się ominąć.
 

Komentarze