zadluzenia.com
zamknij

Pożyczka a użyczenie

Choć w codziennych sytuacjach określenia takie jak „użyczenie” i „pożyczenie” stosowane są wymiennie, w świetle przepisów prawnych między dwoma tymi terminami istnieje spora różnica. Sprawdziliśmy więc, czym jest użyczenie, a czym pożyczka.
 

Zarówno umowa użyczenia, jak i umowa pożyczki to terminy, których znaczenie i zakres obejmowania regulowane są na mocy odpowiednich zapisów Kodeksu cywilnego.
 

Choć w codziennym życiu wielu z nas używa owych określeń wymiennie, w świetle obecnie obowiązujących przepisów oba terminy dotyczą zupełnie innych zjawisk i wiążą się z odrębnymi konsekwencjami prawnymi.
 

Każdy świadomy i odpowiedzialny Konsument powinien zdawać sobie sprawę z różnic, jakie dzielą umowę użyczenia i umowę pożyczki. Nieznajomość prawa może bowiem skutkować wieloma nieprzyjemnymi konsekwencjami.

 



 

Podstawa prawna
Aktem prawnym, jaki reguluje kwestię użyczenia i wszystkich płynących z niego konsekwencji, jest Kodeks cywilny:

 

 

Kodeks cywilny
 

Księga III
Zobowiązania

 

Tytuł XVIII
Użyczenie

 

Art. 710.
 

Przez umowę użyczenia użyczający zobowiązuje się zezwolić biorącemu, przez czas oznaczony lub nieoznaczony, na bezpłatne używanie oddanej mu w tym celu rzeczy.

 




 

 

W przypadku umowy pożyczki zastosowanie mają natomiast następujące przepisy:

 

 

Kodeks cywilny

 

Księga III
Zobowiązania

 

Tytuł XIX
Pożyczka

 

Art. 720.
 

§1. Przez umowę pożyczki dający pożyczkę zobowiązuje się przenieść na własność biorącego określoną ilość pieniędzy albo rzeczy oznaczonych tylko co do gatunku, a biorący zobowiązuje się zwrócić tę samą ilość pieniędzy albo tę samą ilość rzeczy tego samego gatunku i tej samej jakości.

 



 

Odrębny przedmiot umowy
Jak wynika z wyżej przytoczonych przepisów prawnych, jednym z kryteriów, jakie odróżniają umowę pożyczki od umowy użyczenia, jest sam przedmiot owej umowy, czyli obiekt, jaki ma podlegać stosunkowi prawnemu.


W przypadku umowy pożyczki strona dająca pożyczkę zobowiązuje się do przeniesienia na własność strony biorącej pożyczkę określonej sumy pieniędzy lub rzeczy oznaczonych tylko co do gatunku. 
 

W przypadku umowy użyczenia strona użyczająca zobowiązuje się zezwolić biorącemu na bezpłatne używanie swej własności (oddanej mu w tym celu rzeczy) przez czas oznaczony lub nieoznaczony.

 



 

Umowa użyczenia w praktyce - waga „bezinteresowności”
Użyczenie własnej rzeczy osobie trzeciej jest w istocie bezinteresownym pozbawieniem samego siebie możliwości użytku owej rzeczy - tylko dla wygody osoby biorącej daną rzecz do użytku. 
 

Tak w praktyce rozumiana umowa użyczenia motywowana jest zazwyczaj chęcią niesienia pomocy osobie bliskiej i przysporzenia jej korzyści poprzez bezinteresowane użyczenie danego dobra i zezwolenie na jego użytkowanie. 
 

Co więc istotne w przypadku użyczenia, to fakt jednostronnego zobowiązania umowy. Osobie użyczającej danej rzeczy nie przysługuje bowiem żadne świadczenie z tytułu użyczenia - jest to jego dobrowolna, bezinteresowna i niewynagradzana pomoc. 
 

Ten właśnie czynnik w dużej mierze odróżnia umowę użyczenia od umowy pożyczki.

 



 

Szczególne zapisy w kwestii umowy użyczenia
Warto wiedzieć, iż w przypadku umowy użyczenia zawartej na czas nieokreślony, stosunek prawny dobiega końca wtedy, gdy biorący uczynił z użyczonej mu rzeczy użytek odpowiadający umowie lub gdy minął czas, w jakim mógł jego dokonać. 
 

W przypadku pożyczki jest jednak inaczej. Jeśli spisaliśmy ze stroną pożyczającą umowę pożyczkową na czas nieokreślony, powinniśmy zwrócić pożyczone dobra w ciągu sześciu tygodni od wypowiedzenia naszej umowy przez pożyczkodawcę. 





 

Oddając użyczoną rzecz jej właścicielowi, biorący nie ponosi odpowiedzialności za efekty zużycia przedmiotu, jakie wynikać mogą z prawidłowego i zgodnego z przeznaczniem użytkowania danego dobra.
 

Jeśli więc użyczymy komuś auto, nie mamy prawa domagać się zapłaty za jego naturalną eksploatację (np. za zużycie paliwa czy klocków hamulcowych), lecz jedynie za „nadprogramowe" szkody, jakie pogorszyły jego ogólny stan. 
 

Ciężko jest sobie wyobrazić podobne zastosowanie tej zasady w przypadku „użyczania pieniędzy” i niezwracania kosztów ich naturalnej „eksploatacji”.

 



 

Co równie istotne, jeśli oddajemy pewną rzecz do użytku innej osobie, mamy obowiązek naprawić istniejące już w chwili przekazania szkody i wady danej rzeczy, o jakich istnieniu nie poinformowaliśmy strony biorącej. 
 

Jeśli więc użyczymy komuś mieszkanie z niedziałającym prysznicem, mamy obowiązek jak najszybszego naprawienia owej usterki na koszt własny (chyba, że uszkodzenie prysznica było widoczne "gołym okiem" w chwili przekazywania lokalu w użytkowanie).

 



 

Różnica oznaczenia co do tożsamości i co do gatunku.
W przypadku rozróżniania umowy pożyczki od umowy użyczenia kluczowe znaczenie ma kwestia oznaczenia przedmiotu stosunku prawnego - co do jego tożsamości lub co do jego gatunku.
 

W przypadku umowy użyczenia przedmiot, jaki oddajemy do użytku osobie trzeciej, jest oznaczony co do tożsamości. Oznacza to, iż rzecz ta jest ściśle skonkretyzowana (można powiedzieć, iż posiada swą indywidualną „tożsamość").

Przykładowo - użyczamy komuś nasz jeden konkretny samochód - a nie samochód w ogóle - i żądamy zwrotu tego samego pojazdu, a nie obojętnie jakiego auta.

 



 

W przypadku umowy pożyczki przedmiot stosunku prawnego oznaczony jest co do gatunku. Oznacza to, iż nie chodzi o jakąś ściśle skonkretyzowaną rzecz (np. posiadającą określony numer seryjny), lecz po prosto o rzecz z tego samego „gatunku” co pierwotnie pożyczony przedmiot. 
 

Przykładowo - pożyczając pieniądze osobie trzeciej, nie oczekujemy przecież, aby pożyczający zwrócił nam dokładnie te same banknoty z tymi samymi numerami seryjnymi wydruku. Chcemy jedynie, aby zwrócił nam odpowiednią sumę pieniędzy, czyli tego samego „gatunku” dóbr, co pierwotnie pożyczone.
 

Idąc tym tropem bardzo łatwo jest więc pojąć, iż pieniędzy w większości przypadków nie można użyczyć, lecz jedynie pożyczyć - przekazać komuś określoną sumę i domagać się jej zwrotu w określonym na mocy umowy lub przepisów prawnych czasie.

 



 

Czy pieniądze można użyczyć?
Odwołując się do ściśle określonych przepisów prawnych można pokusić się o tezę, iż owszem, pieniądze można użyczyć - lecz nie jest to użyczenie w potocznym rozumieniu, jakie każdy z nas stosuje na codzień. 

 



 

Użyczenie pieniędzy
Chcąc użyczyć pieniądze (w ściśle prawnym rozumieniu), możemy na przykład przekazać osobie trzeciej konkretny i opisany indywidualnym numerem seryjnym banknot (np. taki, który pochodzi z serii limitowej i ma wartość kolekcjonerską).
 

Banknot ten przekażemy bezinteresowanie, nie oczekując od biorącego żadnych odsetek za użytkowanie, ani jakiegokolwiek innego świadczenia z tytułu użyczenia. 
 

Jeśli umowa nie przewiduje inaczej, banknot będziemy mogli odzyskać wtedy, gdy osoba biorąca uczyni z niego wcześniej określony jako cel użyczenia pożytek (np. zdoła zabłysnąć przed rodziną swej ukochanej cennym banknotem kolekcjonerskim). 
 

Co więcej, jeśli osoba biorąca banknot w użyczenie odda go w zmienionej formie, jaka wynikać będzie z naturalnego użytkowania i eksploatacji (np. gdy świeżo wydrukowany banknot straci intensywność kolorów i nieskazitelność tekstury), nie będziemy mogli domagać się zapłaty za owe skazy. 

 



 

Pożyczenie pieniędzy
W przypadku pożyczania pieniędzy (ponownie - w ściśle prawnym rozumieniu), mamy do czynienia z prostą i znaną każdemu z nas sytuacją - na przykład w ramach udzielenia pożyczki rodzinnej czy też zaciągnięcia chwilówki w parabanku.
 

W ramach umowy pożyczki strona pożyczkodawcy przenosi na własność osoby trzeciej określoną ilość pieniędzy, a pożyczkobiorca zobowiązuje się zwrócić tę samą ilość pieniędzy w określonym na mocy umowy lub przepisów prawnych czasie.
 

Co istotne jednak, pożyczkobiorca nie musi zwrócić dokładnie tych samych pieniędzy, czyli tych samych banknotów z konkretnymi numerami seryjnymi wydruku, lecz ogólnie - kwotę pieniężną przekazaną w dowolny sposób (np. tradycyjnie lub bezgotówkowo). 

 



 

Skomentuj artykuł
captcha
Twoja ocena
Średnia ocena
0 / 5 z 0 ocen
BRAK KOMENTARZY