Marcin Lipka, główny analityk serwisu Cinkciarz.pl twierdzi, że oszczędzanie pieniędzy na lokatach i rachunkach bieżących jest aktualnie bardzo niekorzystne. Wszystko to za sprawą bardzo niskiego oprocentowania, które wynosi zaledwie 0,9%. Ekspert zaznacza, że nawet inflacja jest wyższa.

Autor: Patryk Byczek
Dodano: 27.04.2018
Udostępnij:

Pieniądze wpłacone na rachunek bieżący, czy lokatę, powinny generować zyski. Klient od tych właśnie zysków jest zobowiązany do zapłacenia podatku. Z zaoszczędzonej sumy zostaną pokryte także prowizje i opłaty, które należy zapłacić instytucji, w której składujemy pieniądze. Czy oszczędzanie pieniędzy zawsze było takie niekorzystne?


 

Zyski znikają przez prowizje
 

Ponad 15 500 000 000 złotych wyniosły w ubiegłym roku koszty z tytułu odsetek dla banków. Względem roku poprzedniego był to spadek o 340 000 000 złotych. 

Średnie oprocentowanie rachunków bieżących wynosiło na początku roku 0,5%. Średnie oprocentowanie lokat osiągnęło poziom 1,6%. NBP ustaliło, że banki płacą przedsiębiorstwom oraz gospodarstwom domowym około 0,9% w ciągu roku. 
 

Podsumowując, w ubiegłym roku z tytułu przychodów odsetkowych oraz opłat i prowizji, banki pobrały od Klientów prawie 75 500 000 000 złotych, wypłacając jednocześnie 15 500 000 000 złotych w postaci depozytów i odsetek.

Gigantyczne opłaty
 

Pobrane przez banki prowizje wyniosły w 2017 roku więcej, niż w roku poprzednim. Prawie 18 000 000 000 złotych opłat, czyli wzrost o 9,2%. Przyczyna wzrostu kosztów jest bardzo prosta: dodatki do kont. Płacimy za używanie karty, za wypłacanie pieniędzy w kraju lub zagranicą, korzystanie z różnych narzędzi do płatności zbliżeniowych. Wszystko to generuje koszty, które ponoszą Klienci banków.

Na wspomniane wyżej koszty Klienci godzą się sami lub nie zwracają na nie uwagi. Za używanie karty płatniczej, czy prowadzenie konta, Klienci banków ponoszą opłaty rzędu kolejno 4 złote 54 gorsze oraz 4 złote 74 grosze. Podczas, gdy wypłaty z bankomatów w Polsce wydają się być darmowe, w niektórych sytuacjach możemy zapłacić nawet 4% prowizję wyliczaną z pobranej przez nas kwoty. Za granicą wychodzi to jeszcze drożej

Opłaty ponosimy także za korzystanie z własnych środków, lecz w obcej walucie. Dzieje się tak, ponieważ przewalutowanie wiąże się z gigantyczną czasami prowizją. Zależna jest ona od sumy, lecz z informacji podanych przez Marcina Lipkę, zakupy wynoszące 1000 euro, zmuszą nas do zapłacenia prowizji za przewalutowanie w wysokości 250 złotych. Tak działa jeden z głównych banków w Polsce, gdzie przewalutowanie danej kwoty kosztuje 5,9%.


 

Zarobki banków

Coraz więcej banków zarabia coraz większe pieniądze na swoich Klientach. Wiąże się to z ograniczeniami kosztów odsetkowych, podczas gdy podnoszone są jednocześnie przychody z opłat oraz prowizji, które pokrywają Klienci. Nowe obciążenia podatkowe, wpłaty na BFG oraz niskie oprocentowanie nie jest już dla banków przeszkodą. Instytucje znalazły już sposób, aby wyniki finansowe znowu poszły w górę.


 

Komentarze