zadluzenia.com
zamknij

Co się zmieni po przejęciu PEKAO

Powszechny Zakład Ubezpieczeń razem z Polskim Funduszem Rozwoju odkupi od włoskiej grupy UniCredit akcje Banku Pekao. W ten sposób państwo przejmie kontrolę nad drugim co do wielkości bankiem w Polsce. To jedna z największych transakcji w branży bankowej w ostatnich latach. Co to oznacza dla klientów?

 

PZU i PFR kupią od UniCredit 32,8% akcji Banku Pekao za całkowitą kwotę 10,6 mld złotych. 20% akcji o wartości 6,5 mld złotych trafi do PZU. Do PFR zaś 12,8% warte 4,1 mld złotych. Włosi, pozostałe 7,3% akcji sprzedadzą w drodze transakcji rynkowych. Co więcej, UniCredit zobowiązał się, że nie kupi w przyszłości banków w Polsce, ale i nie będzie otwierał w naszym kraju oddziału.

 

 

Przejęcie drugiego największego banku w Polsce przez państwowe PZU i PFR jest możliwe dzięki pomocy pierwszego największego banku w Polsce - PKO BP. PFR zakup swojego pakietu akcji Pekao SA sfinansuje częściowo kredytem z PKO BP. Fundusz pożyczy 3,2 mld złotych

 

Jest to realizacja idei repolonizacji sektora bankowego. W rękach skarbu państwa po transakcji znajdą się dwa największe banki na rynku. PKO BP obsługuje około 9 mln klientów. Bank Pekao - 5 mln. Poza nimi rząd kontroluje już Aliora z częścią BPH, BGK i po części Bank Pocztowy oraz BOŚ. Około 560 mld - tyle wynoszą aktywa banków kontrolowanych przez skarb państwa. To jedna trzecia sektora bankowego w Polsce.

 

Bank Pekao w liczbach

 

Udziały w rynku bankowym: 11%

Liczba zatrudnionych pracowników: ponad 16 tysięcy

Aktywa: 163,2 mld złotych

Liczba rachunków bieżących: 5 377

Liczba placówek: 947

Liczba bankomatów: 1 754

Co się zmieni ?


Kliencie nie odczują nagłych zmian, bo transakcja przejęcia będzie ciągnęła się z miesiąca na miesiąc. Podstawową zmianą będzie likwidacja logo UniCredit z logotypu Banku Pekao. W 2012 roku na szyldach banku pojawiła się charakterystyczna piłka, która zastąpiła wtedy żubra. Obecnie nie wiadomo do końca czy żubr wróci czy jednak zostanie przygotowane zupełnie nowe logo.

 

-  Będziemy rozważać rebranding, jest szansa na to, że żubr wróci do Polski -  mówił w rozmowie PAP prezes PZU Michał Krupiński.

 

 

Po drugie, warunki świadczonych usług na pewno nie zmienią się z dnia na dzień. W trakcie fuzji zmieniają się właściciele podmiotów, jednak umowy zawarte z klientami pozostają w mocy. Zmianie nie ulegną też numery kont, kart i systemy bankowości internetowej.  Można się jednak spodziewać, że jakiś czas po przejęciu, pojawią się zmiany w cennikach. Mimo wszystko, nie musi to oznaczać podwyżek. 

 

Możliwe, że PZU będzie chciało zaakcentować produkty ubezpieczeniowe w placówkach przejmowanego banku. Klienci mogą się spodziewać proponowania polis do rachunków, kart czy kredytów. Obok produktów PZU pojawią się również ubezpieczenia Link4, które należy do naszego narodowego ubezpieczyciela. 

 

Zakłada się, że przejęcie będzie też oznaczało koniec płatności mobilnych PeoPay. Kontrolowane przez skarb państwa banki – PKO BP i Alior – promują aktywnie lokalny system płatności mobilnych Blik. PeoPay to rozwiązanie konkurencyjne. 


Zmiany personalne, w związku z transakcją, wcale nie są oczywiste. Prezes PZU Michał Krupiński, podkreślił, że obecny zarząd jest bardzo dobry i nie widzi konieczności zmian. Dodał też jednak, że skład rady nadzorczej i zarządu może być dostosowywany do bieżących zadań. 

 

Zamiast na rynku walutowym, Unicredit wymieni złote na euro w banku BGK lub w NBP. Wszystko po to, aby nie osłabiać notowań złotego. Zamiana ponad 10 miliardów złotych na  euro w transakcji na rynku walutowym mogłaby wywołać zmianę kursu euro do złotego. To ryzykowne dla Unicreditu, bo przez osłabienie złotego mogłoby się okazać, że sprzedający dostał w euro nieco mniejszą sumę niż zakładał.

 

PZU nie będzie łączyć Alior Banku z Pekao SA. Będą to nadal dwa osobne banki i marki. Paweł Borys, Szef Polskiego Funduszu Rozwoju oznajmił, że połączenia nie będzie chociażby z tego powodu, że byłoby ono „regulacyjnie niemożliwe”.  

 

 

Polski Fundusz Rozwoju przyznał, że maksymalnie za 5 lat będzie chciał sprzedać swoje akcje Pekao SA. PFR, liczy, że na inwestycji w Pekao SA będzie zarabiać ponad 10% rocznie. Oczekiwania Funduszu zakładają, że zysk ma zapewniać coroczna wysoka dywidenda z Pekao SA oraz wzrost kursu Pekao SA na giełdzie. 
 

Zdaniem szefa PFR docelowo na polskim rynku będzie 6 czy 7 dużych grup bankowych. Skarb Państwa będzie kontrolował dwie z nich. Chodzi o PKO BP i PZU.  Z tego faktu wynika, że nie ma sensu łączyć dwóch największych banków na rynku czyli PKO BP i Pekao SA. Oba będą pod kontrolą rządu. Paweł Borys twierdzi, że mają jednak działać osobno. 
 

Co ciekawe, prezes PZU zapowiedział dodatkowe inwestycje technologiczne w Pekao SA, które będą miały na celu poprawę obsługi klientów. 
 

Na przejęcie musi się zgodzić polski UOKiK. Podobną zgodę musi również wyrazić urząd antymonopolowy na Ukrainie. Dlatego, że zarówno PZU jak i Pekao SA są obecne także w tym kraju. PZU oczekuje, że wszystkie potrzebne zgody uzyska w pierwszej połowie 2017 roku. 

 

aba konkurencja

 

Konsolidacja rynku i eliminacja “mniejszych graczy”  może nie być do końca dobrą informacją dla klientów. Im mniej banków, tym słabsza konkurencja. Co za tym idzie - droższe produkty. W rękach skarbu państwa znajdą się instytucje posiadające około jednej trzeciej aktywów całego sektora. To one będą dyktowały i tworzyły politykę cenową dla pozostałych jednostek na rynku. 

Skomentuj artykuł
captcha
BRAK KOMENTARZY