zadluzenia.com
zamknij

Finanse i ekonomia – nowy przedmiot w szkole ?

Polacy nie mają odpowiedniej wiedzy ekonomicznej. Resort finansów chce wprowadzić do szkół nowy, obowiązkowy przedmiot - "finanse i ekonomia".

 

Eksperci twierdzą, że boimy się finansów i przez to ich nie lubimy. Co więcej, alarmują, że połowa z nas nie jest w stanie złożyć rocznego zeznania podatkowego. Jak wynika z danych opublikowanych przez firmę KPMG, z zeznań za 2015 rok,48%Polaków zwraca się z tym do księgowej lub kogoś bliskiego. 

 

 

Z zeznaniem podatkowym radzi sobie około 39% Polaków. Ministerstwo Finansów dwa lata temu umożliwiło korzystanie z wypełnionego wstępnie zeznania podatkowego. Musimy jedynie zatwierdzić uzupełnione dane i w razie potrzeby rozliczyć ulgi. Wyjątkiem jest sytuacja, w której pracujemy w kilku miejscach - wówczas obliczenia trzeba wykonać samodzielnie.

 

Pesymistyczne dane

 

W rankingu stworzonym rok temu przez OECD - International Survey of Adult Financial Literacy Competencies, Polska jest na ostatnim miejscu wśród wszystkich pod względem wiedzy ekonomicznej mieszkańców.

 

OECD, oprócz wiedzy, zbadało także zachowania ekonomiczne mieszkańców jak i ich podejście do ekonomii. Niestety Polacy wypadają najgorzej wśród wszystkich badanych krajów. Ciekawe, że znacznie lepiej jest w Tajlandii, na Brytyjskich Wyspach Dziewiczych, Jordanii i Albanii.

 

Badania poruszały takie kwestie jak np. świadomość budżetu respondentów. Zadano pytanie między innymi o to, czy przed zakupem zastanawiają się czy ich na to stać. Dla Polaków nie jest to takie oczywiste -  55% ankietowanych odpowiedziało twierdząco. Połowa przyznaje się do tego, że nie kontroluje swoich wydatków. Natomiast dwie trzecie z nas nie zakłada sobie żadnych finansowych celów.


Dobrą twarz zachowujemy przy płaceniu rachunków na czas. Częściej od nas spóźniają się z tym mieszkańcy Chorwacji, Malezji oraz RPA.

 

NBP również analizuje

 

Narodowy Bank Polski również przeprowadził podobne badania. Analiza z 2015 roku polegała na zadaniu minimum 15-letnim respondentom 20 pytań, na podstawie których oceniono wiedzę ekonomiczną Polaków. Aby uzyskać wynik wysoki, wystarczyło odpowiedzieć dobrze na jedno z 12 pytań. Wyniki wówczas były bardziej optymistyczne niż te opracowane przez OECD.

 

Z wyników przedstawionych przez NBP wynika, że mniej niż połowa zapytanych wiedziała czy karta płatnicza i debetowa to to samo. Co piąty badany potrafił wskazać, kto sprawuje w Polsce nadzór nad bankami i innymi instytucjami finansowymi.


W ten sposób zostali również przebadani polscy uczniowie. Badania objęły szkoły podstawowe, gimnazja i szkoły ponadgimnazjalne. W raporcie z badania przeprowadzonego przez konsorcjum Pracowni Badań i Innowacji Społecznych „Stocznia” i Grupy IQS dla Departamentu Edukacji i Wydawnictw NBP, możemy przeczytać: 

 

"Uczniowie dość krytycznie oceniają swoją wiedzę o ekonomii, finansach i gospodarce, jedynie kilka procent uważa, że jest ona duża lub bardzo duża. Większość skłania się ku poglądowi, że wie na ten temat mało lub bardzo mało." 

 

Nowy przedmiot - większa świadomość ?

 

Resort finansów zgłosił do MEN propozycję wprowadzenia nowego obowiązkowego przedmiotu z dziedziny finansów i ekonomii. Miałaby to być znacznie poszerzona wersja “podstaw przedsiębiorczości”. Aktualnie, to właśnie ten przedmiot jest realizowany w szkołach ponadgimnazjalnych. Wiceminister finansów, Leszek Skiba wyjaśnia:

 

 

- Nie skupiałby się on wyłącznie na przedsiębiorczości, lecz obejmował także inne praktyczne obszary np.: bankowość, budżet domowy, podatki, emerytury itp. Założeniem propozycji jest fakt, że nie każdy uczeń zostanie w przyszłości przedsiębiorcą, ale każdy będzie pracował, planował wydatki swojej rodziny, płacił podatki, miał do czynienia z bankami, instytucjami finansowymi.

 

Wprowadzenie takiego przedmiotu umożliwi uczniom według resortu "podejmowanie świadomych decyzji finansowych, lepsze zarządzanie finansami i unikanie niepożądanych konsekwencji, takich jak spirala zadłużenia czy piramidy finansowe".

 

- Im wyższa świadomość społeczeństwa w kwestiach finansowych, tum mniej sprzyja to powstawaniu kryzysów, np. na rynku kredytów walutowych w Polsce czy na rynku nieruchomości i kredytów hipotecznych w USA, który zapoczątkował światowy kryzys ekonomiczny"- dodaje wiceminister.

 

Elspert, ekonomista profesor Marian Noga, były członek Rady Polityki Pieniężnej i wykładowca z 40-letnim stażem popiera ten pomysł:

 

 - To bardzo dobry pomysł, bo poziom wiedzy ekonomicznej wśród Polaków jest na bardzo niskim poziomie. Jednak bardziej niż na budżecie domowym, który oczywiście również jest ważny, skupiłbym się na kwestiach makroekonomicznych.


Wedlug profesora, młodzieży przede wszystkim należy uświadomić jak tworzy się Produkt Krajowy Brutto, dlaczego jest taki istotny, w jaki sposób powstaje bezrobocie czy inflacja i co z niej wynika.

 

Skomentuj artykuł
captcha
~test

test   Odpowiedź