Rzeczpospolita podaje, że Polacy coraz rozważniej poruszają się po drogach. Coraz mniej kierowców decyduje się na przekroczenie dozwolonej prędkości o 50 km/h. Z policyjnych danych wynika, że liczba ta spadła o jedną trzecią.

Autor: Patryk Byczek
Dodano: 31.08.2018
Udostępnij:

Świadomość możliwości utraty prawa jazdy sprawia, że Policja zatrzymuje mniej kierowców, którzy decydują się na złamanie przepisów. 

Statystyki

Przepisy wprowadzone w 2015 roku mówiące o tym, że za przekroczenie prędkości powyżej 50 km/h w terenie zabudowanym grozi utratą prawa jazdy, przynosi zamierzone efekty. Jak podaje Rz, w ciągu ośmiu miesięcy bieżącego roku Polska Policja zatrzymała prawo jazdy ponad 17 000 osób. Liczba nie zachwyca, chociaż jest niższa o 5 200 w porównaniu z rokiem poprzednim. W samym lipcu 2018 roku odebrano o połowę dokumentów mniej, niż w lipcu w roku poprzednim.

Patrol polskich dróg

Dziennik podaje, że w ciagu doby na polskie drogi wyrusza około 4000 funkcjonariuszy, których zadaniem jest zadbanie o bezpieczeńśtwo na drogach. Specjaliści twierdzą jednak, że spadek naruszeń przepisów jest skutkiem kalkulacji kierowców. Jak informuje Rzeczpospolita, Polacy zrozumieli, że bezpodstawne przekraczanie prędkości jest po prostu nieopłacalne. 

Komentarze