Wieloletni plan cyfryzacji kraju to najnowszy pomysł Prawa i Sprawiedliwości. Wprawdzie pojedyncze usługi urzędowe są już dostępne przez Internet, ale o e-urzędzie skarbowym mowy jeszcze nie było. Co zmieni się po ich wprowadzeniu? 

Autor: Dominika Sobieraj
Dodano: 12.09.2018
Udostępnij:

Wdrożenie programu cyfryzacji urzędów skarbowych ogłosiła minister finansów Teresa Czerwińska podczas XXVIII Forum Ekonomicznego w Krynicy. Minister uczestniczyła w dyskusji na temat tego, jak narzędzia analityczne i procesy monitorujące mogą wpłynąć na podatnika i to podczas niej zaznaczyła, że e-urząd skarbowy będzie wieloletnim celem resortu finansów. 

Zmiana pierwsza – szybsza obsługa danych

Aktualnie Ministerstwo Finansów ma dostęp do około 30 miliardów wyszukań danych na nasz temat. Informacje pochodzą z różnych baz i ich cyfrowy przepływ posłuży szczegółowej analizie „zarówno w kontekście podmiotowym, jak i relacyjnym, czyli podmiot w otoczeniu”, jak mówiła minister Czerwińska. 

System e-urzędu ma pozwolić na bezproblemowe ustalanie powiązań kapitałowych, organizacyjnych, transakcyjnych i handlowych wszystkich podmiotów. Szybki dostęp do danych elektronicznych może także usprawnić działanie Krajowej Administracji Skarbowej. 

Zmiana druga – lepsza wykrywalność oszustów

Elektroniczne monitorowanie podatników pozwoli na zwiększenie stopnia wykrywalności oszustw podatkowych i wpłynie korzystnie na likwidację różnego rodzaju nadużyć, szczególnie wyłudzeń VAT-u. Wszelkie nieprawidłowości będą niezwłocznie filtrowane i urząd będzie mógł na bieżąco podejmować działania zmierzające do powstrzymania potencjalnych oszustów. 

Zmiana trzecia – nowe strony internetowe

Po pełnym wdrożeniu systemu e-urzędu skarbowego nową wersję ma otrzymać każda strona świadcząca finansowe usługi urzędowe przez Internet. Poszczególne zmiany będą wprowadzane stopniowo – już w przyszłym roku czeka nas prezentacja nowej wersji Portalu Podatnika, czyli popularnej platformy służącej między innymi do składania zeznań podatkowych. 
W najbliższym czasie czeka nas także nowa odsłona usługi „Twój e-PIT” wchodzącej w skład Portalu Podatnika. Być może zatem w przyszłym roku rozliczymy się z fiskusem już za pomocą nowoczesnej platformy. 

Zmiana czwarta – urząd obliczy wszystko za nas

Co oznacza, że może jednak w przyszłym roku z fiskusem nie będziemy musieli się już rozliczać. Jeżeli urząd i tak otrzyma dostęp do wszystkich naszych danych, będzie w stanie samodzielnie ustalić, skąd pochodziły nasze dochody i jaka była ich wysokość. Automatyczne deklaracje PIT i VAT zwolniłyby nas z corocznego obowiązku ich składania. 

Czy jest na to realna szansa? Brzmi nieprawdopodobnie, ale rząd zakłada, że urzędy skarbowe będą w stanie samodzielnie rozliczyć podatników już w 2019 roku.  Po wprowadzeniu takiego systemu podatnicy zyskaliby nie tylko na czasie, ale i stresie, ponieważ co roku spora część deklaracji jest poddawana korekcie. System elektroniczny nie dopuściłby pomyłki w zeznaniu. 

Zmiana piąta – nowe formy opodatkowania

Prawo i Sprawiedliwość myśli także o zreformowaniu podatków dochodowych. Konkretów póki co nie ma, ale minister finansów wstępnie zapowiedziała, że rozważane jest ustalenie stawek osobno dla osób fizycznych, osobno dla przedsiębiorców i osobno od dochodów kapitałowych. 

Zmieniona ma zostać także ustawa o VAT, ponieważ – zdaniem Czerwińskiej – jest obecnie jednym z najtrudniej sformułowanych aktów prawnych, co nie wpływa korzystnie na podatnika, dla którego najlepsze przepisy to przepisy proste i jasno opisane. Takie właśnie ma zamiar wprowadzić PiS. 


 

Jak będzie – czas pokaże. Póki co plan rozłożony jest na wiele etapów – mówi się, że do pełnej cyfryzacji urzędu skarbowego potrzebne jest nawet 4 lub 5 lat. Niektórych zmian doświadczymy jednak być może już na początku przyszłego roku. 

Oceń:
1 Gwiazdka2 Gwiazdki3 Gwiazdki4 Gwiazdki5 Gwiazdek
Średnia: 5 / 5, łącznie 1 ocen
Komentarze (0)

fajny wpis ale sporo niejasnosci, szkoda ze nasz obecny rzad nie umie sie okreslic, czy cos wprowadzi na calego, czy tylko po najmniejszej linii oporu