Policjanci nie są zobowiązani do bezwzględnego karania wykroczeń mandatami - równie dobrze mogą jedynie pouczyć kierowców wierząc, że kolejny raz postąpią oni zgodnie z prawem. W praktyce okazuje się jednak, że jedynie 5% kierowców ma szczęście uniknąć płacenia mandatu. Sprawdź, czym różni się mandat od pouczenia i co decyduje o tym, którym z nich zostaniemy ukarani. 

Autor: Dominika Sobieraj
Dodano: 11.07.2018
Udostępnij:

Podstawa prawna

Art. 41. środki oddziaływania wychowawczego

W stosunku do sprawcy czynu można poprzestać na zastosowaniu pouczenia, zwróceniu uwagi, ostrzeżeniu lub na zastosowaniu innych środków oddziaływania wychowawczego.
Dz.U.2018.0.618 t.j. – Ustawa z dnia 20 maja 1971 r. – Kodeks wykroczeń

Spis treści:
1. Kiedy wystawiany jest mandat?
2. Kiedy wystawiane jest pouczenie?
3. Co działa na naszą korzyść?
4. Co działa na naszą niekorzyść?
5. Mandat a pouczenie – infografika 


 

Kiedy wystawiany jest mandat?


W praktyce – prawie zawsze. W teorii – mógłby nie być wystawiany prawie wcale. Mandat wystawiany jest z reguły za wszystkie popełnione wykroczenia, nie tylko drogowe. Z reguły policjanci wychodzą z założenia, że skoro mogą nałożyć mandat i mają specjalny taryfikator kar za poszczególne wykroczenia, to należy z niego korzystać.

Jeżeli nie ma specjalnych okoliczności łagodzących (o których więcej w sekcji Co działa na naszą korzyść?), to szansa uniknięcia mandatu jest niemalże zerowa


 

Kiedy wystawiane jest pouczenie?


Pouczenie może być wystawione w każdej sytuacji, w której zostało popełnione wykroczenie. Prawo pozwala wystawiać pouczenia zawsze, kiedy czyn niezgodny z prawem jest czynem o niskiej szkodliwości społecznej. Z definicji wszystkie wykroczenia – w przeciwieństwie do przestępstw – charakteryzują się niską szkodliwością społeczną, toteż za każde z nich mogłyby być wystawiane pouczenia.

W praktyce jednak tak to nie wygląda – pouczenie to rzadkość. Od lat mówi się o tym, że policjanci wystawiają mandaty niemal na siłę, żeby tylko wypełnić "limit" wyznaczony przez przełożonego, dlatego o odpuszczeniu nie ma mowy. Na to, czy dostaniemy pouczenie, czy jednak mandat, mogą wpłynąć tak banalne czynniki jak humor policjanta, jego doświadczenie z danego dnia, czy nawet to, czy uda nam się wzbudzić w nim sympatię. 

Najczęściej pouczenie wystawiane jest w przypadku:
– nieużycia kierunkowskazów podczas wykonywania manewrów,
– postoju na obszarze objętym zakazem zatrzymywania się,
– nieznacznego przekroczenia prędkości (do 10 km/h),
– jazdy bez świateł,
– przekroczenie podwójnej ciągłej.


 

Co działa na naszą korzyść?


1. Zero punktów karnych – jedynie kierowcy nieposiadający na koncie punktów karnych mogą liczyć na pouczenie zamiast mandatu (punkty karne resetują się po roku).
 

2. Brak mandatów w przeszłości – każdy mandat zostaje zapisany w bazie (w przeciwieństwie do punktów karnych jego obecność nigdy się nie "resetuje") i jedynie kierowcy nie mający żadnych mandatów na koncie mogą liczyć na łagodniejsze traktowanie.

3. Praca w służbach mundurowych – policjanci wiedzą najlepiej, że w służbach mundurowych wszystkie wykroczenia wpływają na niekorzyść danej osoby (np.: pod względem ewentualnych awansów), dlatego często są bardziej pobłażliwi wobec żołnierzy, strażaków, czy kolegów po fachu.

4. Status studenta – zdarza się, że policjanci są bardziej wyrozumiali wobec młodych osób uczących się w szkole wyższej i są skłonni zastosować wobec nich pouczenie zamiast mandatu.

5. Bycie bezrobotnym – w szczególnych przypadkach fakt bezrobocia może działać na korzyść danej osoby – jeżeli czyn był o bardzo małej szkodliwości, a policjant widzi, że osoba, która ten czyn popełniła, ma niewiele środków do życia, może podarować wykroczenie i dać jedynie pouczenie ustne.

6. Długi staż posiadania prawa jazdy – kierowcy, którzy przez wiele lat prowadzą auto i nie dorobili się w swojej historii kolekcji punktów karnych i mandatów, mogą liczyć na to, że przy pierwszym zatrzymaniu skończy się jedynie na pouczeniu.


 

Co działa na naszą niekorzyść?


1. Wulgarne zachowanie – jest to bardzo często spotykana postawa kierowców, którzy udają, że nie wiedzą, za co zostali zatrzymani. Policjant na służbie jest nadal człowiekiem i tak samo, jak kierowca, działa pod wpływem emocji, dlatego używanie wulgaryzmów lub podnoszenie głosu raczej nie spowoduje, że uda nam się udowodnić, że zadługujemy na pouczenie – może jedynie przybliżyć nas do otrzymania mandatu.

2. Wchodzenie w dyskusję – czyli tak zwane "ja wiem lepiej, co zrobiłem" – tego typu racje możemy udowadniać jedynie w sądzie. Dyskusja podczas kontroli z pewnością wpłynie na niekorzystną ocenę naszego wykroczenia.

3. Posiadanie punktów karnych – kierowca, który posiada na swoim koncie punkty karne, raczej nie może liczyć na łagodne traktowanie. 

4. Popełnienie podobnego wykroczenia w przeszłości – taka sytuacja zupełnie nie sprzyja otrzymaniu pouczenia, wręcz przeciwnie. Fakt, że poprzedni mandat niczego nas nie nauczył i po raz kolejny popełniliśmy to samo wykroczenie, skłoni policjanta do wystawienia kolejnego (być może nawet wyższego) mandatu.


 

Mandat a pouczenie – infografika



 

Oceń:
1 Gwiazdka2 Gwiazdki3 Gwiazdki4 Gwiazdki5 Gwiazdek
Średnia: 5 / 5, łącznie 2 ocen
Komentarze (0)

Fory dla studentów, otaaak!!!!

ale uważajcie z tym mówieniem, że sie jest ze służby!!!!! bo ja kieyś powiedziałem, że jestem żołnierzem ale że nie mam teraz żadnej legitymacji ani przepustki przy sobie, a oni cos tam sprawdzili w jakiejś bazie i wyszło, że mnie nie ma i jeszcze chcieli mnie na komende brac