zadluzenia.com
zamknij

Notariusze chcą zmian w pożyczkach

Za niskie dochody, brak gwaranta, wpisy w bazach… powodów do odmówienia pożyczki jest wiele. Sposobem na sukces jest zabezpieczenie pożyczki nieruchomością. Krajowa Rada Notarialna ma wątpliwości co do tego, czy takie zabezpieczenie powinno w ogóle istnieć. 


Klient firmy pożyczkowej zazwyczaj jest weryfikowany pod kilkoma względami - dochodów, historii kredytowej, ewentualnego zadłużenia. W niektórych firmach negatywna weryfikacja skutkuje odmową pożyczki, ale zdarzają się firmy, które niewiarygodnym Klientom proponują inną opcję - zapisanie jako zabezpieczenie posiadanej na własność nieruchomości. Problem polega na tym, że zazwyczaj wartość nieruchomości kilkukrotnie przekracza kwotę pożyczki. 

 


Sprawą zainteresował się Rzecznik Praw Obywatelskich, który zgłosił się do Krajowej Rady Notarialnej w celu wyjaśnienia tego, czy taki proceder jest zgodny z prawem i czy ewentualnie można mu jakoś przeciwdziałać. Wątpliwości dotyczyły przejmowania przez firmy pożyczkowe mieszkań osób, które nie zdołały spłacić swojej pożyczki. 


Kto pada ofiarą oszustów?


A może nie tyle oszustów, tylko tych, którzy nie do końca mówią prawdę. Celem przedstawicieli takich firm pożyczkowych są oczywiście osoby, które mogą nie być do końca świadome skutku swoich decyzji. Oznacza to, że większość przejętych przez firmy pożyczkowe mieszkań i domów należała do osób starszych, którym podczas podpisywania umowy zapewne nie powiedziano, czym skutkuje niespłacenie pożyczki.




Osobom starszym i tym, które słabo orientują się w przepisach prawnych, bardzo łatwo wmówić, że zabezpieczenie nieruchomością jest dla nich korzystne - w końcu bez tego nie mogliby otrzymać pożyczki. Wystarczy jedynie nakłonić taką osobę do podpisania umowy - osoby starsze nie mają w zwyczaju czytać całych dokumentów, a w szczególności tych punktów, które są dopisane małym druczkiem. Kwota niespłaconej pożyczki może wynosić kilka tysięcy, a wartość nieruchomości - nawet kilkaset. 

 

Osoby nie do końca świadome, co podpisują, mogą zatem stracić swój jedyny majątek - prawo do nieruchomości. Co gorsza - jeżeli umowa została zawarta również w kancelarii notarialnej, to od decyzji nie ma już odwrotu. W przypadku niespłacenia pożyczki mieszkanie lub dom dłużnika przechodzi na własność firmy pożyczkowej.



 

Współpraca Rzecznika z Radą


Rzecznik Praw Obywatelskich, do którego wpłynęły skargi na takie właśnie praktyki, skierował do prezesa Krajowej Rady Notarialnej prośbę wprowadzenie zmian w obowiązującym prawie celem wzmocnienia ochrony praw i interesów obu stron aktów notarialnych. Jedną z opcji proponowanych przez rzecznika jest nagrywanie czynności notarialnych, w których biorą udział strony. 


Sprawa toczy się już długo - pierwsza inicjatywa legislacyjna wpłynęła już w 2016 roku od Ministra Sprawiedliwości. Jednak ani rok później, ani w tym roku, żadnych zmian nie wprowadzono.


W praktyce oznacza to, że spraw, które od tego czasu się potoczyły, nie będzie można już przeanalizować pod względem niezgodności z prawem, ponieważ obecnie takie praktyki są legalne, a prawa nikt jeszcze nie zmienił. Krajowa Rada Notarialna obiecała jednak ponownie rozważyć wnioski rzecznika. 




Krajowa Rada Notarialna również chce zmian - swoje propozycje regulacji prawnych  dotyczących przeniesienia własności nieruchomości w zamian za anulowanie długu przekazała już do Ministra Sprawiedliwości. 


Jakiej zmiany chcą notariusze?


Głównie wprowadzenia precyzyjnego przepisu definiującego jednoznacznie warunki przewłaszczenia na zabezpieczenie. Gdyby taki zapis znalazł się w oficjalnie w ustawach, notariusz - będący świadkiem próby podpisania takiej umowy - mógłby po prostu odmówić swojego poświadczenia.


Głównym powodem do zmiany jest ranga strat ponoszonych w wyniku pożyczek zawieranych na takich warunkach. Wartość nieruchomości jest zazwyczaj dużo wyższa, niż kwota zaległości pożyczkowych. Najprostszym rozwiązaniem zdaniem Krajowej Rady Notarialnej byłoby wprowadzenie ograniczenia dotyczącego maksymalnej proporcji kwoty pożyczanej do wartości nieruchomości ustanawianej jako zabezpieczenie. 


 

Kolejną kwestią, którą podnoszą notariusze, jest szansa odzyskania mieszkania. Wolą Rady jest wprowadzenie zapisu o terminie, w którym dłużnik mógłby jeszcze spłacić zadłużenie w celu odzyskania prawa własności do nieruchomości. 


Nagrywanie czynności to za mało


Rada nie do końca zgadza się z propozycją rzecznika dotyczącą obowiązku nagrywania czynności notarialnych. Zdaniem Rady niestety nie spełni to swojego zadania w tym przypadku, ponieważ zamiast zapobiegać takim umowom, nagranie będzie można ewentualnie przedstawić w sądzie już po fakcie. 


Czy uda się wprowadzić nowe zapisy w ustawie? Jeszcze nie wiadomo, ale Krajowa Rada Notarialna z pewnością o to zawalczy - wszyscy notariusze są zgodni, że takich pożyczek powinno się po prostu prawnie zakazać

 

 

Skomentuj artykuł
captcha
BRAK KOMENTARZY