W Arizonie doszło do śmiertelnego wypadku, w którym uczestniczył autonomiczny pojazd Ubera. Potrącona przez samodzielnie poruszający się pojazd kobieta wskutek odniesionych obrażeń zmarła w szpitalu.

Autor: Patryk Byczek
Dodano: 21.03.2018
Udostępnij:

Według ustaleń policji z Tempe, przed potrąceniem kobieta niespodziewanie weszła na jezdnię w miejscu, gdzie nie było przejścia dla pieszych. W związku z tragicznymi wydarzeniami Uber wstrzymał testy pojazdów autonomicznych.

Kurs autonomicznego samochodu odbywał się zgodnie ze wszystkimi przepsami. Tragiczny w skutkach wypadek z udziałem samoprowadzącego się pojazdu był pierwszym odnotowanym przypadkiem na całym świecie. Osoba siędząca na fotelu kierowcy według wymagań pełniła tylko nadzór nad pojazdem. 

Oczywiście ten przypadek nie był jedynym zdarzeniem z udziałem pojazdu autonomicznego. Wypadki takie miały miejsce, lecz na szczęście każdy obył się bez ofiar śmiertelnych.

SGB wyliczyło, że w całym ubiegłym roku doszło do prawie 6000 tysięcy śmiertelnych wypadków, w których udział brali piesi. 

Wnioski

Po tym zdarzeniu wstrzymane zostały testy autonomicznych pojazdów w wielu stanach Ameryki Północnej. Firma współpracuje z policją nad wyjaśnieniem całej sytuacji, jednocześnie przekazując rodzinie zmarłej najszczersze kondolencje. Sytuacja na pewno podniesie wiele rozmów o bezpieczeństwie na drogach pojazdów bez kierowcy. Pomimo istnienia bardzo rozbudowanej technologii, brak ludzkiego wyczucia w tej sytuacji doprowadził do tragedii. Największy problem autonomicznych samochodów polega na tym, że nie potrfią one przewidzieć ewentualnej czynności, którą człowiek może wykonać.


 

Komentarze