Trwające i zbliżające się ferie powinny być czasem wypoczynku, spokoju, zwolnienia tempa. W przypadku kierowców jest to jednak wyścig z czasem. Gdy na drodze panuje wzmożony ruch, z pomocą przychodzą patrole policji, które starają się wyłapać jak największą ilość piratów drogowych.

Autor: Patryk Byczek
Dodano: 16.02.2018
Udostępnij:

Nieuważni oraz łamiący przepisy drogowe kierowcy są niebezpieczni nie tylko dla siebie, ale także dla innych uczestników ruchu drogowego. 10 lutego bieżącego roku funkcjonariusze z czterech różnych powiatów skupiali się na patrolowaniu tylko autostrady A2 – ze śmigłowca.

Reakcja kierowców

Obraz z kamer na pokładzie śmigłowca był przekazywany do funkcjonariuszy na ziemi, którzy zatrzymywali piratów drogowych. Bardzo duża część zatrzymanych kierowców twierdziła, że na swojej drodze nie spotkali żadnego radiowozu, nawet nieoznakowanego. Zatrzymani byli bardzo zaskoczeni i oburzeni na wieść, że ich naganne zachowanie na drodze zostało wyłapane przez kamery śmigłowca unoszącego się kilkaset metrów nad ziemią.

Kary

W kilka godzin, funkcjonariusze Policji złapali kilkadziesiąt osób oraz wystawili równie dużo mandatów. 

Śmigłowiec policyjny

Funkcjonariusze policji wznoszą się w powietrze śmigłowcem Bell 206B, który jest wyposażony w silnik Rolls-Royce’a, generujący moc 420 koni mechanicznych. Maksymalną wysokość, jaką może osiągnąć maszyna to 6000 metrów. Śmigłowiec na swoim pokładzie posiada kamery termowizyjne, a także specjalny system, który przekazuje na żywo obraz do centrali. Bez żadnego przystanku, Bell pokona do 700 kilometrów.
 

Komentarze