zadluzenia.com
zamknij

Co może windykator – sprawdź swoje prawa

Sprawdź, co windykator może, a czego nie może zrobić wobec dłużnika. Wyjaśniamy, jakie dokładnie uprawienia posiadają windykatorzy.

Wizyta windykatora kojarzy się często z upokorzeniem, niepokojem i nerwową atmosferą. Boimy się odwiedzin windykatora w naszej pracy, żyjemy w ciągłym stresie, czy o naszym długu dowiedzą się sąsiedzi… i chociaż bardzo chcemy spłacić zaciągniętą pożyczkę jak najszybciej, nie zawsze mamy taką możliwość. Napastliwa wizyta windykatora kończy się nieraz oddaniem mu ostatnich oszczędności na życie, a po jego wyjściu zastanawiamy się, dlaczego właściwie ten człowiek był w stanie nas do tego skłonić? 



Nie wszyscy zdajemy sobie sprawę z tego, że działania windykatora, które mają na celu zastraszenie nas, są całkowicie bezprawne. Windykator nie jest  funkcjonariuszem publicznym, nie ma takich samych uprawnień, jak komornik, policjant, czy przedstawiciel prokuratury i sądu. 
 

CO MOŻE WINDYKATOR? 



Windykator ma pełne prawo kontaktować się z nami przez telefon (SMS oraz połączenie) w celu ustalenia warunków spłaty pożyczki. Wszystkie działania windykatora muszą jednak zmierzać do ustaleń dotyczących uregulowania długu - nie mogą się w nich pojawić żadne groźby i wykraczające poza uprawnienia wymagania (wskazane poniżej). Jeżeli jednak spotykamy się z głuchymi telefonami w środku nocy, to takie telefony mogą zostać uznane za próbę nękania.

Windykator może bez przeszkód wysyłać do nas wiadomości e-mail, jednakże również nie mogą się w nich znaleźć żadne treści obraźliwe ani niezgodne z prawem wymagania.


 

CZEGO NIE MOŻE WINDYKATOR?

 

Przede wszystkim - windykator nie może łamać prawa i przekraczać swoich kompetencji zawodowych. W zakresie czynów zabronionych prawnie windykator nie może:

Windykator nie ma prawa przekroczyć progu naszego domu bez naszej wyraźnej zgody. Nie ma także prawa posługiwać się jakimikolwiek środkami przymusu mającymi na celu skłonienie nas do wpuszczenia go do środka (np.: groźby wezwania policji, dobijanie się do drzwi, wykrzykiwanie pod drzwiami). 

Wykonując taki czyn, windykator złamałby paragraf pierwszy art. 193 kodeksu karnego, który brzmi: 

Kto wdziera się do cudzego domu, mieszkania, lokalu, pomieszczenia albo ogrodzonego terenu albo wbrew żądaniu osoby uprawnionej miejsca takiego nie opuszcza, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

Windykator nie ma prawa nękać nas telefonami, SMS-ami, e-mailami, ani tym bardziej nazbyt częstymi wizytami. Wszelkie głuche telefony, nagminnie wysyłane wiadomości oraz codzienne wizyty windykatora mogą zostać uznane za próbę nękania.

Wykonując nagminnie takie czyny, windykator złamałby paragraf pierwszy art. 190a kodeksu karnego, który brzmi:

Kto przez uporczywe nękanie innej osoby lub osoby jej najbliższej wzbudza u niej uzasadnione okolicznościami poczucie zagrożenia lub istotnie narusza jej prywatność, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

Windykator w żaden sposób nie może nakłonić nas do oddania rzeczy do nas należących, ani tym bardziej nie może sam zabierać naszych rzeczy. Windykator nie jest komornikiem i jego zadaniem jest przypomnienie o spłacie długu, a nie zajmowanie majątku na poczet spłaty. 

Dopuszczając się takiego czynu, windykator mógłby złamać na przykład paragraf pierwszy art. 278 kodeksu karnego:
 
Kto zabiera w celu przywłaszczenia cudzą rzecz ruchomą, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

a także paragraf pierwszy art. 282 kodeksu karnego:
„Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, przemocą, groźbą zamachu na życie lub zdrowie albo gwałtownego zamachu na mienie, doprowadza inną osobę do rozporządzenia mieniem własnym lub cudzym albo do zaprzestania działalności gospodarczej, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.

Windykator nie ma prawa przekraczać swoich kompetencji i wchodzić w kompetencje komornicze, ponieważ z komorniczym egzekwowaniem spłaty zadłużenia nie ma nic wspólnego. Nie może nakazywać nam opuszczenia lokalu przez nas zamieszkiwanego, a tym bardziej nie może naruszać naszej przestrzeni prywatnej poprzez dotykanie nas w celu usunięcia nas z lokalu (np.: popychanie, zagradzanie drogi). 

Wykonując taki czyn, windykator złamałby paragraf 1 art. 217 kodeksu karnego, który brzmi: 

Kto uderza człowieka lub w inny sposób narusza jego nietykalność cielesną, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

Windykator nie może pod żadnym pozorem stosować przymusu fizycznego lub psychicznego wobec osoby zadłużonej. W praktyce oznacza to, że nie może grozić skierowaniem sprawy dłużnika do sądu ani zastraszać przysłaniem komornika.

Zastraszając słownie osobę zadłużoną, windykator mógłby złamać pierwszy lub drugi paragraf art. 191:

„1. Kto stosuje przemoc wobec osoby lub groźbę bezprawną w celu zmuszenia innej osoby do określonego działania, zaniechania lub znoszenia, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

2. Jeżeli sprawca działa w sposób określony w § 1 w celu wymuszenia zwrotu wierzytelności, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

Windykator nie ma żadnych praw, które są właściwe dla służb porządkowych, co oznacza, że na terenie naszego zakładu pracy jest zwyczajnym gościem. Oznacza to, że właściwie nie ma przepisu, który zabraniałby mu wejścia do miejsca, w której jesteśmy zatrudnieni, ale łatwo możemy temu zapobiec. Wejście windykatora na teren zakładu pracy może być potraktowane jako wtargnięcie, więc jeśli jedynym jego powodem jest chęć skontaktowania się z nami, możemy powiadomić swojego pracodawcę o próbie wtargnięcia na teren zakładu pracy.

Windykator nie jest komornikiem, a zatem pole jego działalności znacząco różni się od pola działalności komornika. Windykator jest jedynie przedstawicielem firmy windykacyjnej, a do przeprowadzenia egzekucji komorniczej jest wymagany prawomocny wyrok sądu. Często stosowany przez windykatorów sposób zmuszenia nas do szybszej spłaty długu nie ma pokrycia w rzeczywistości - windykator nie ma mocy przysłania do nas komornika.

Zastraszając osobę zadłużoną komornikiem, windykator mógłby złamać pierwszy lub drugi paragraf art. 191:

1. Kto stosuje przemoc wobec osoby lub groźbę bezprawną w celu zmuszenia innej osoby do określonego działania, zaniechania lub znoszenia, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.”

2. Jeżeli sprawca działa w sposób określony w § 1 w celu wymuszenia zwrotu wierzytelności, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

Windykator nie ma żadnej mocy, która mogłaby sprawić, że do naszego długu zostanie doliczona dodatkowa kwota za czas zwłoki. Nasza kwota spłaty i kwota dodatkowa wynikająca z opóźnienia spłaty ustalona jest w umowie pożyczkowej i nie ulega potem podwyższeniom - jeżeli windykator próbuje wmówić nam, że warunki pożyczki zmieniły się w trakcie jej trwania, wykonuje czyn niezgodny z prawem. 

Domagając się dodatkowych opłat, windykator może zostać posądzony o próbę wyłudzenia pieniędzy. 

Windykator nie może wymuszać na nas ujawnienia jakichkolwiek informacji dotyczących posiadanych przez nas pieniędzy/dóbr. Informacje na temat posiadanego przez nas majątku są tajne i nie musimy ich ujawniać na czyjąkolwiek prośbę - taki nakaz może wydać jedynie sąd na potrzebę egzekucji komorniczej. Nie mamy zatem obowiązku ujawniać stanu konta bankowego i posiadanych dóbr windykatorowi. 

Zmuszając nas do wyjawienia informacji na temat majątku, windykator może zostać posądzony o próbę wyłudzenia naszych danych. 

Windykator nie może ujawniać naszego długu żadnej osobie postronnej - bezpodstawne są zatem groźby powiedzenia o zadłużeniu współmałżonkowi, sąsiadom, rodzinie, czy nawet pracodawcy. Dane dotyczące naszego długu są objęte tajemnicą bankową i żadna osoba nie ma prawa wyjawić tych informacji bez naszej zgody. 

Przekazując informacje na temat naszego zadłużenia osobom trzecim, windykator może zostać posądzony o złamanie prawa bankowego dotyczącego zachowania tajemnicy bankowej według paragrafu piątego art. 171:

5. Kto, będąc obowiązany do zachowania tajemnicy bankowej, ujawnia lub wykorzystuje informacje stanowiące tajemnicę bankową, niezgodnie z upoważnieniem określonym w ustawie, podlega grzywnie do 1.000.000 złotych i karze pozbawienia wolności do lat 3.
 

CO ZROBIĆ, GDY WINDYKATOR ZŁAMIE PRAWO?


Jeżeli windykator wykonał wobec nas którąkolwiek z czynności zabronionych wskazanych powyżej, możemy złożyć skargę do Komisji Nadzoru Finansowego. Jest to instytucja stojąca na straży przestrzegania prawa przez banki i inne firmy obracające pieniędzmi. Listę formularzy znajdziemy na stronie KNF: https://www.knf.gov.pl/dla_rynku/Informacje_dla_podmiotow_nadzorowanych/Rynek_kapitalowy/formularze?articleId=54172&p_id=18. 

Skargę na windykatora możemy złożyć także do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Urząd przyjmuje zażalenia dotyczące łamania prawa konsumentów, a zatem także klientów firm pożyczkowych. 

 

Skomentuj artykuł
captcha
BRAK KOMENTARZY