Gdy pojawia się w naszym życiu okazja do spełnienia od dawna odkładanych marzeń, mało kto jest finansowo przygotowany na jej spieniężenie. W takich sytuacjach często słyszymy radę: „weź kredyt!”. Plan z pozoru doskonały, ale w zderzeniu z brutalną rzeczywistością okazuje się jednak, że nie każdy chętny może liczyć na przyznanie kredytu. Dlaczego? Komu banki udzielą kredytu?

Autor: Halszka Gronek
Dodano: 28.03.2019
Udostępnij:

Kredyt to dla wielu z nas jedyna szansa na spełnienie marzeń. Zakup mieszkania, budowa własnego, kupno auta… W dzisiejszych czasach mało kogo stać na to, by samodzielnie sfinansować tego typu potrzeby. Aby w życiu nie było jednak zbyt łatwo, banki wprowadziły wiele ograniczeń co do tego, kto rzeczywiście może liczyć na przyznanie kredytu. 

Im większa kwota, o którą wnioskujemy, tym mniejsza szansa na to, by bank przyznał nam pozytywną decyzję kredytową. Nie wynika to oczywiście ze złośliwości pracowników polskich instytucji finansowych. Powodem, dla którego banki stosują liczne progi i ograniczenia, jest nic innego, jak po prostu ryzyko finansowe. W praktyce każda biznesowa decyzja sprowadza się właśnie do oceny ryzyka. 

Bank, tak jak wszelkie podmioty rynkowe, nie może sobie pozwolić na utratę płynności finansowej. Jeśli udzieli kredytu każdej chętnej osobie, a jedynie połowa z nich okaże się wiarygodnymi i terminowymi konsumentami, instytucji będzie grozić bankructwo. Dlatego by dostać kredyt, trzeba wykazać się odpowiednimi cechami: terminowością, uczciwością i zdolnością do spłaty zobowiązania. 

Najważniejsze kryteria przyznawania kredytu

Wielu z nas uważa, że najważniejszą i w zasadzie jedyną kwestią, jaka liczy się dla banku, jest nasza zdolność kredytowa. Nic bardziej mylnego. Zdolność kredytowa to zaledwie jedno z wielu kryteriów wpływających na całokształt oceny konsumenta nazywanej wiarygodnością kredytową. 

Każda instytucja finansowa, jaka udziela kredytów na polskim rynku bankowym, posiada własny model scoringowy, czyli sposób określania wiarygodności kredytowej danego konsumenta. Ogólna zasada jest banalnie prosta: im większa kwota kredytu, o jaką się staramy, tym bardziej restrykcyjne będą mechanizmy scoringowo-ratingowe. Wszystko po to, by zminimalizować ryzyko inwestycyjne i zapobiec ewentualnym problemom ze spłatą zobowiązania.

Na ostateczną ocenę wiarygodności kredytowej danego wnioskodawcy wpływ ma wiele czynników. Jest to przede wszystkim jego zdolność kredytowa, historia współpracy z bankami, aktualna sytuacja życiowa i materialna, a także szereg innych cech. Mowa między innymi o wieku wnioskodawcy, jego wykształceniu czy nawet branży zatrudnienia. W dalszej części artykułu wyjaśnimy każdy z owych punktów. 

Co ma wpływ na ocenę wiarygodności kredytowej?

 

1) Zdolność kredytowa

Pierwszym kryterium mającym wpływ na ocenę naszej wiarygodności kredytowej jest zdolność kredytowa – kwestia najbardziej oczywista. Zdolność kredytowa to nic innego, jak rzeczywiste możliwości finansowe wnioskodawcy. Im mniejsza zdolność, tym mniejsza szansa na kredyt w takiej kwocie, o jaką wnioskujemy. I analogicznie: im większa kwota planowanego kredytu, tym większą zdolnością kredytową powinniśmy się wykazać. 

Na zdolność wpływ mają nasze comiesięczne wpływy, a dokładniej – ich wysokość. Im więcej zarabiamy, tym większa jest nasza zdolność. Jednak ilość wpływów to nie jedyna kwestia warta wspomnienia. W końcu nie liczą się tylko kwestie finansowe działające „na plus”, lecz i wszystkie inne zobowiązania działające „na minus”. 

Naszą zdolność kredytową znacznie uszczuplają wszelkie zobowiązania finansowe: wciąż spłacane kredyty czy pożyczki, nieuregulowane limity na koncie, alimenty, koszty utrzymania gospodarstwa domowego i ilość osób na naszym utrzymaniu. Im mniej mamy zobowiązań i im większa jest kwota miesięcznego dochodu, tym większa okaże się nasza zdolność kredytowa – a w konsekwencji także i ocena wiarygodności konsumenckiej. 

Sprawdź, jak zwiększyć zdolność kredytową: https://www.zadluzenia.com/artykul/25-sposobow-jak-zwiekszyc-zdolnosc-kredytowa/ 

2) Historia kredytowa

Drugą kwestią, jaka ma ogromny wpływ na ocenę naszej wiarygodności konsumenckiej, jest tak zwana historia kredytowa. Owe kryterium to nic innego, jak ocena naszych dotychczasowych kontaktów z bankami i innymi instytucjami finansowymi. Chodzi tu przede wszystkim o terminowość spłaty kredytów i pożyczek zaciąganych w przeszłości. Liczyć się będą również uregulowane debety czy limity na koncie, a także karty kredytowe i historia ich spłaty.

Banki oceniają naszą historię kredytową na podstawie danych zebranych w Biurze Informacji Kredytowej, w skrócie nazywanego BIK-iem. W owej bazie znajdują się wszelkie informacje o naszych przeszłych zobowiązaniach, jak i terminowości i rzetelności w ich spłacie. Poza BIK-iem banki bazują także na danych zebranych w BIG-ach. Są to biura informacji gospodarczej, a mówiąc prościej: listy dłużników, czyli tak zwane „czarne listy”. 

Informacje zebrane na podstawie baz danych BIK-u i BIG-ów mogą działać zarówno na naszą korzyść, jak i na niekorzyść. Jeśli w przeszłości terminowo spłacaliśmy nasze zobowiązania, owy fakt pozytywnie wpłynie na ocenę naszej historii kredytowej. Jeśli jednak zdarzyły nam się pewne „wpadki” w związku ze spłatą należności, dane z baz obniżą nasze szanse na uzyskanie kredytu. 

Twoja historia kredytowa nie jest najlepsza? Sprawdź sposoby na Czyszczenie BIK-u.

3) Sytuacja prywatna

Wysokość miesięcznych dochodów, ilość aktywnych zobowiązań i ocena przeszłych kontaktów z bankami to nie jedyne kwestie mające wpływ na naszą wiarygodność konsumencką. To, co ma równie kluczowe znaczenie, to sytuacja prywatna wnioskodawcy. W końcu wnioskodawca nie jest jedynie pozycją na długiej liście BIK-u, ani liczbowym wynikiem wszystkich miesięcznych wpływów i potrąceń.

Dla banku istotna jest prywatna sytuacja konsumenta. Liczyć się będzie to, czy wnioskodawca:

  1. utrzymuje gospodarstwo domowe sam, czy może z innymi osobami?
  2. ma na utrzymaniu dzieci lub niepełnosprawnych członków rodziny?
  3. pozostaje w związku małżeńskim?
  4. ma wykształcenie zapewniające stabilną pracę?
  5. osiągnął podeszły wiek?

Wszystkie te czynniki mają wpływ na ostateczną decyzję kredytową. Dlaczego? Przykładowo wnioskodawca w wielu lat sześćdziesięciu nie otrzyma kredytu na 20 lat (a na zobowiązanie z krótszym okresem spłaty może go nie stać). Podobnie w przypadku współmałżonków: jeśli jeden ma problemy finansowe, drugi może mieć kłopot z otrzymaniem kredytu. W końcu łączy ich małżeńska wspólnota majątkowa. 

4) Stabilność zatrudnienia

W kwestii zatrudnienia nie liczy się jedynie wysokość miesięcznych dochodów, lecz także stabilność i forma, wedle której wnioskodawca otrzymuje wynagrodzenie. Największe szanse na otrzymanie kredytu (zwłaszcza tego na sporą sumę) mają konsumenci zatrudnieni na umowę o pracę na czas nieokreślony. Nieco słabiej wypadają ci z umową na czas określony. 

Osoby zarabiające na podstawie jednej z umów cywilnoprawnych (umowa-zlecenie, umowa o dzieło) mogą mieć problemy z otrzymaniem finansowania. Niektóre banki w ogóle nie akceptują tego typu zarobków. Inne natomiast stawiają restrykcyjne wymogi, na przykład praca na danej umowie od conajmniej 12 miesięcy. To, co istotne, to także regularność wpływów i ich mniej więcej wyrównana suma. 

Jeśli wnioskodawca prowadzi biznes, kwestia oceny zatrudnienia będzie wyglądać zupełnie inaczej. Po pierwsze, banki ocenią stabilność danej branży. Rynki wymierające, takie szewstwo, bednarstwo czy chociażby introligatorstwo, nie będą niestety pozytywnie ocenianie. Co równie ważne, bank oceni formę opodatkowania danej firmy. Przedsiębiorcy rozliczający się na podstawie ryczałtu lub karty podatkowej mogą mieć problemy z uzyskaniem kredytu na sporą sumę. 

Kto może liczyć na przyznanie kredytu?

Odpowiedź na to pytanie nie jest niestety jednoznaczna. Z pewnością banki nie udzielą kredytu każdemu, kto złoży wniosek o przyznanie finansowania. To bowiem wiązałoby się z ogromnym ryzykiem inwestycyjnym. Jednak kryteria oceny wniosku kredytowego bywają odmienne w przypadku każdego z banków. Jedna zasada jest wspólna: im większa kwota kredytu, tym bardziej restrykcyjne będą wymogi banku.

Kredyty na niewielką kwotę zwykle nie wymagają od nas przedstawienia góry zaświadczeń. Zwykle banki sprawdzają po prostu nasze comiesięczne wpływy, umowę potwierdzającą zatrudnienie i wysokość innych aktywnych zobowiązań. Jeśli staramy się o dowód w naszym banku, który ma stały dostęp do historii rachunku, w wielu przypadkach wystarczy złożyć wniosek – bez donoszenia zaświadczeń i druczków. 

W przypadku wnioskowania o kredyt na sporą sumę (kredyt hipoteczny na zakup domu), banki przeprowadzą dogłębną analizę naszej wiarygodności kredytowej. Liczyć się będzie niemal każdy szczegół – od stabilności branży zatrudnienia po formę rozliczania się z podatku dochodowego. 

Warto jednak pamiętać, że kredyt bankowy to nie jedyny sposób na zyskanie dodatkowych środków. Jeśli nie posiadamy odpowiedniej wiarygodności kredytowej, by otrzymać finansowanie z banku, możemy udać się do prywatnej firmy pożyczkowej po jedną z pożyczek na dowód osobisty. Ich ranking znaleźć można na naszej stronie: https://www.zadluzenia.com/artykul/492,pozyczka-na-dowod/ . 

Podsumowanie 

Oceń:
1 Gwiazdka2 Gwiazdki3 Gwiazdki4 Gwiazdki5 Gwiazdek
Średnia: 5 / 5, łącznie 2 ocen
Komentarze (1)

hahaha co to za wymogi bez jaj, branza zatrudnienia ma znaczenie? ja rozumiem ze w przypadku kredytow hipotecznych na cale zycie to do wszystkeigo banki sie przyczepią ale prawde mowiac smieszy mnie to ze komus z „niestabilną ‚ branza moga odmowic przyznania kredytu