Dług publiczny Polski stale rośnie – już w marcu tego roku przekroczył granicę biliona złotych. Od początku tego roku natomiast odnotowany wzrost długu to prawie 100 mld zł. Bardzo silny wzrost zadłużenia obserwujemy natomiast od momentu wdrożenia różnych form walki z epidemią koronawirusa i jej skutkami.

Autor: Dominika Sobieraj
Dodano: 06.06.2020
Udostępnij:

Spis treści

  1. Dług publiczny – co to?
  2. Dług publiczny Polska 2020
  3. Licznik długu publicznego
  4. Dług publiczny Polski na tle Europy
  5. Dług publiczny Polski w poszczególnych latach
  6. Podsumowanie

Dług publiczny – co to? 

Dług publiczny to innymi słowy zadłużenie sektora publicznego danego kraju. Określenie to kojarzy się nam jako bardzo negatywne, choć nigdzie nie jest powiedziane, że dług publiczny to coś złego.

Tymczasem sytuacja z zadłużaniem państwa jest tak samo powszechna jak sytuacja z zadłużaniem samego siebie – my bierzemy kredyty i tak samo różne kredyty bierze państwo jako struktura. Zadłużone, mniej lub bardziej, jest obecnie niemalże każde państwo świata (poza Hong-Kongiem, który według Międzynarodowego Funduszu Walutowego jako jedyny nie posiada długu publicznego).

W powszechnym rozumieniu często mylone są jednak stwierdzenia “dług publiczny” i “dług Skarbu Państwa”. Warto pamiętać, że są to dwie różne rzeczy. Dług Skarbu Państwa to tylko jedna ze składowych większej całości jaką jest dług publiczny.

Nie jest jednak tajemnicą, że to właśnie dług Skarbu Państwa jest procentowo największą składową długu publicznego – na koniec 2019 roku stanowił on aż 98% całego długu.

Dług publiczny Polska 2020  


Aktualizacja 6 czerwca 2020

Można powiedzieć, że polskie finanse niestety padły ofiarą koronawirusa. Od momentu wprowadzenia różnych restrykcji związanych z epidemią wzrost długu publicznego zaczął być bardzo szybki. Tylko w marcu dług zwiększył się łącznie o 39 mld zł.

Prawie tak samo spory wzrost odnotowaliśmy w kwietniu – dług publiczny w tym miesiącu 2020 roku przyrósł o 35,4 mld zł. Procentowo wzrosty te to odpowiednio 3,9% oraz 3,4% w skali miesiąca.

Dawno w Polsce nie zdarzyła się sytuacja, by wzrost ten na przestrzeni jednego miesiąca przekroczył 3%. Ostatni raz takie sytuacje miały miejsce:

w 2014 roku, kiedy miała być przeprowadzona reforma Otwartego Funduszu Emerytalnego,

w 2012 roku, kiedy Polska poniosła ogromne wydatki z tytułu inwestycji związanych z organizacją mistrzostw Euro 2012, między innymi budowę stadionów i autostrad,

w 2008 roku, kiedy zadłużaniem próbowano ratować Polskę z kryzysu finansowego.

“Według wstępnych szacunkowych danych, zadłużenie SP na koniec kwietnia 2020 r. wyniosło ok. 1 071,9 mld zł, co oznaczało wzrost o 35,4 mld zł (+3,4%)” – czytamy w najnowszym komunikacie Ministerstwa Finansów.

Wzrost zadłużenia Skarbu Państwa o 40 mld zł – czytaj więcej

W większości dług naszego kraju jest odnotowany w złotówkach. Skład długu publicznego przedstawia się obecnie następująco:

– 811,6 mld zł to dług w złotówkach,

– 260,2 mld zł to dług w walutach obcych.


Aktualizacja – 21 kwietnia 2020

Nowych danych dotyczących długu publicznego co prawda nie opublikowano, ale wiemy już, że najprawdopodobniej granicę biliona złotych przekroczył drugi z istotnych długów – dług Skarbu Państwa. Szacunkowe dane Ministerstwa Finansów wskazują na to, że właśnie w marcu 2020 zadłużenie Skarbu Państwa przekroczyło bilion złotych.


Aktualizacja – 1 lutego 2020 

Z najnowszych danych prezentowanych przez Eurostat wynika, że choć zadłużenie Polski pod względem kwoty jest rzeczywiście dość wysokie, to i tak jest relatywnie niższe niż w innych krajach europejskich.

Dane za trzeci kwartał 2019 roku wskazują, że dług publiczny w Polsce sięgał poziomu 47,3% PKB, a w tym samym momencie średnia europejska wynosiła tymczasem ponad 80%. Spośród 28 krajów członkowskich branych pod uwagę w badaniu GUS-u Polska zajmuje 11 miejsce.

Jeszcze na początku tego roku pisaliśmy, że wynik Polski jest dobry, a w perspektywie najbliższych miesięcy i lat może być jeszcze lepszy. Teraz wiemy już jednak, że koronawirus pokrzyżował te optymistyczne wizje i zadłużenie naszego kraju, zamiast maleć, niestety szybko rośnie. Struktura wskazana powyżej może się więc szybko zmienić.

Warto pamiętać jednak, że w 2019 roku rząd przyjął Strategię zarządzania długiem sektora finansów publicznych w latach 2020-2023. Zgodnie ze Strategią działania mają doprowadzić do znacznego spadku stosunku długu publicznego do PKB. Zakłada się spadek do 43,5% na koniec 2020 roku i finalnie 38,2% na koniec 2023 roku.

źródło grafiki: https://www.gov.pl/web/finanse/rzad-przyjal-strategie-zarzadzania-dlugiem-sektora-finansow-publicznych-w-latach-2020-2023

Pierwszą ze wskazanych wartości prawie udało się osiągnąć już pod koniec 2019 roku – wtedy dług publiczny wyniósł 43,8% PKB. Trudno jednak mówić o tym, że łatwo uda się do zmniejszyć jeszcze o te kilka procent, ponieważ obecnie dług, zamiast spadać, bardzo szybko rośnie, a PKB (w stosunku do którego wylicza się ten dług) niestety spada, ponieważ wraz z zamknięciem firm spadła i konsumpcja, i produkcja.

Próg graniczny długu publicznego

W konstytucji naszego państwa zakazane jest, by dług publiczny przekroczył 60% PKB. Do takiej sytuacji nie możemy więc dopuścić. Już po przekroczeniu granicy 55% konstytucja nakazuje wdrożenie pewnych mechanizmów, które mają zatrzymać szybki wzrost długu.

Co się stanie, kiedy nasz dług osiągnie 55% PKB?

Wtedy rząd będzie zmuszony między innymi do:

– ograniczenia waloryzacji emerytur i rent jedynie do poziomu inflacji, nie będzie więc możliwe dodatkowe podwyższanie emerytur (wątpliwa byłaby zatem kwestia ewentualnej wypłaty trzynastych emerytur dla wszystkich seniorów),

– znaczącego ograniczenia wydatków państwa i samorządów (mogą więc być odwoływane planowane inwestycje),

– zaplanowania budżetu na kolejny rok bez deficytu (albo budżet będzie musiał być tak skonstruowany, żeby zapewniał spadek relacji długu i PKB).

Jeżeli natomiast próg 60% zostałby osiągnięty, dalsze zadłużanie kraju jest po prostu niemożliwe, zakazuje to konstytucja:

§

PODSTAWA PRAWNA

Art. 216. środki finansowe na cele publiczne

5. Nie wolno zaciągać pożyczek lub udzielać gwarancji i poręczeń finansowych, w następstwie których państwowy dług publiczny przekroczy 3/5 wartości rocznego produktu krajowego brutto.


źródło:

Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r.

Co składa się na dług publiczny Polski?

Na zadłużenie składają się:

  1. zaciągnięte przez kraj pożyczki oraz kredyty,
  2. przyjęte depozyty,
  3. zobowiązania finansowe, których termin płatności już minął (jeżeli nie zostały przedawnione/umorzone),
  4. wyemitowane papiery wartościowe (tu najpopularniejsze są obligacje skarbowe),
  5. inne długi, które wynikają z konkretnych ustaw, orzeczeń sądu albo decyzji administracyjnych.

To, co wchodzi w skład długu publicznego, jest regulowane Ustawą o finansach publicznych. Konkretnie temu zagadnieniu poświęcony jest dział drugi tejże ustawy. Zacytujmy chociażby artykuł, który wskazuje właśnie na to, co wchodzi w skład długu publicznego:

§

PODSTAWA PRAWNA

Art. 72. Państwowy dług publiczny
1. Państwowy dług publiczny obejmuje zobowiązania sektora finansów publicznych z następujących tytułów:
1) wyemitowanych papierów wartościowych opiewających na wierzytelności pieniężne;
2) zaciągniętych kredytów i pożyczek;
3) przyjętych depozytów;
4) wymagalnych zobowiązań:
a) wynikających z odrębnych ustaw oraz prawomocnych orzeczeń sądów lub ostatecznych decyzji administracyjnych,
b) uznanych za bezsporne przez właściwą jednostkę sektora finansów publicznych będącą dłużnikiem.
Dz.U.2017.0.2077 t.j. – Ustawa z dnia 27 sierpnia 2009 r. o finansach publicznych

Prognozy deficytu dla Polski

Agencja Fitch Ratings w marcu 2020 roku prognozowała jeszcze, że deficyt dla sektora rządowego i samorządowego w Polsce wyniesie 5% w 2020 roku. Przed nastaniem epidemii koronawirusa prognozy te były kilkukrotnie lepsze – agencja wskazywała, że nasz dług w stosunku do PKB na przestrzeni roku wzrośnie jedynie o 1,5%.

Prognozy nie zapowiadają jednak, żebyśmy mieli przekroczyć niebezpieczny próg 55%. Według Fitcha obecnie poziom długu w Polsce wynosi 50,3% PKB i do końca roku wzrośnie jeszcze do 54,3% PKB. Później mamy jednak odbić –  2021 mamy zakończyć z długiem wynoszącym 51,2% PKB.

Gdyby taki scenariusz się ziścił, wprowadzanie dodatkowych obostrzeń związanych ze zbyt wysokim długiem, nie będzie konieczne. Cyfry te są jednak o wiele wyższe niż te, które optymistycznie zakładano jeszcze na początku roku w “Strategii zarządzania długiem sektora finansów publicznych w latach 2020-2023”.

Ministerstwo Finansów zdaje sobie już sprawę z tego, że sytuacja nie jest taka, jak zakładano. Minister Finansów Tadeusz Kościński pod koniec kwietnia sam wskazywał już, że niestety spodziewa się, że Polska może się zbliżyć do poziomu długu w wysokości 55% PKB.

Jeszcze gorsze prognozy wobec Polski snuje Komisja Europejska – wyliczenia ekspertów wskazują, że dług naszego kraju na koniec 2020 roku ma sięgnąć 58% PKB, czyli blisko konstytucyjnego maksimum.

Dynamiczne zmiany w wysokości zadłużenia naszego kraju to jednak nie tylko efekt pandemii koronawirusa. Już przed rozpoczęciem 2020 roku, w ostatnich miesiącach 2019 roku, odnotowaliśmy spore wzrosty. Nie były one jednak tak duże, jak te odnotowane podczas pandemii, ale warto wskazać, że tylko w grudniu dług wzrósł o 11 mld zł.

Ten wzrost zadłużenia pod koniec roku również wynikać z decyzji dotyczących budżetu – najprawdopodobniej na ostatni miesiąc 2019 roku przesunięto te wydatki, które pozwoliły utworzyć budżet bez deficytu na rok 2020.

Co ciekawe, już na początku 2019 roku dług Polski przekroczył już bilion złotych. W przeliczeniu na jednego mieszkańca Polski zadłużenie na dzień 10 czerwca 2019 wynosiło dokładnie 27 855 zł. Była to kwota o trzy tysiące wyższa niż w roku 2015 (był to rok, w którym Prawo i Sprawiedliwość objęło władzę w Polsce). Obecnie dług na mieszkańca według licznika długu publicznego przekroczył już 30 000 zł. Wzrost o kolejne 3 tysiące odnotowaliśmy zatem na przestrzeni niecałego roku.

stan licznika na dzień 10 czerwca 2019, licznik dostępny na stronie Fundacji Forum Obywatelskiego: http://www.dlugpubliczny.org.pl/

W najnowszym rządowym biuletynie miesięcznym wskazano, że zadłużenie Polski wzrosło:

"

Zadłużenie Skarbu Państwa (SP) na koniec marca 2020 r. wyniosło 1.036.437,2 mln zł, co oznaczało:

• wzrost o 39.038,7 mln zł (+3,9%) w marcu 2020 r.,

• wzrost o 63.099,0 mln zł (+6,5%) w porównaniu z końcem 2019 r.

W marcu 2020 r. udział długu w walutach obcych w całym długu SP wyniósł 27,3%, tj. wzrósł o 0,3 pkt proc. m/m i o 0,9 pkt proc. w porównaniu z końcem 2019 r.

źródło: https://www.gov.pl/web/finanse/zadluzenie-skarbu-panstwa

Jeszcze w połowie 2019 roku mówiło się natomiast o spadku zadłużenia. Wtedy głównymi jego przyczynami były zmniejszenie potrzeb pożyczkowych netto budżetu państwa (dzięki nadwyżce budżetowej) oraz zmniejszenie stanu środków na rachunkach budżetowych. Na spadek wysokości długu miały także wpływ różnice kursowe – osłabienie złotówki wobec innych walut (EUR, USD, CNY, JPY, CHF). Teraz natomiast nic potencjalnemu spadkowi nie sprzyja.

Dług publiczny – bilion złotych

W 2017 roku był już taki miesiąc, w którym dług publiczny przekroczył bilion złotych. W roku 2018 natomiast publiczny dług państwowy wynosił kolejno:

  • 989,2 mld zł (I kwartał),
  • 985,1 mld zł (II kwartał),
  • 977,9 mld zł (III kwartał),
  • 984,3 mld zł (IV kwartał).

Dokładnie na koniec pierwszego kwartału 2019 roku dług Polski osiągnął poziom 1 005 260 400 000 zł.  Tendencja rosnąca utrzymuje się w naszym kraju już od kilku lat.

źródło wykresu: https://www.gov.pl/web/finanse/zadluzenie-sektora-finansow-publicznych

Tempo zadłużania naszego kraju jest bardzo szybkie. W 2019 roku w okresie od 1 stycznia 2019 roku do 31 marca 2019 roku nasze zadłużenie wzrosło o   21 miliardów 940 milionów złotych, co oznacza, że przez 3 miesiące nasz kraj był zadłużany w tempie średnio 232 miliony na dzień.

W podziale na konkretne podsektory dług publiczny na koniec trzeciego kwartału 2018 roku wyglądał następująco:

  • 908,5 mld zł – zadłużenie podsektora rządowego,
  • 69,4 mld zł – zadłużenie podsektora samorządowego,
  • 0,1 mld zł – zadłużenie podsektora ubezpieczeń społecznych.

Teraz ten układ procentowy kształtuje się podobnie. Zadłużenie Skarbu Państwa to około 98% całego długu publicznego.

źródło wykresu: https://www.gov.pl/documents/1079560/1080340/zsfp_2018_09.pdf/f5d8c521-2037-173e-23d5-062098a45e3a

Dług publiczny Polska – licznik 

W Polsce każdy człowiek może na bieżąco zapoznać się z aktualną wysokością długu publicznego. Licznik długu zawieszono w centrum stolicy, przy rondzie Dmowskiego, czyli tuż przy głównej stacji kolejowej Warszawy. Na liczniku widać zawsze dwie kwoty:

  1. dług publiczny Polski,
  2. ukryty dług publiczny.

Licznik zainstalowano w 2010 roku. Zawdzięczamy to fundacji Forum Obywatelskiego Rozwoju Leszka Balcerowicza. Fundacja ta zadbała także o utworzenie strony internetowej http://www.dlugpubliczny.org.pl/, dzięki której aktualną wysokość długu można poznać nie tylko w Warszawie, ale z każdego miejsca Polski.

W stolicy licznik jest zlokalizowany na skrzyżowaniu Alei Jerozolimskich oraz ulicy Marszałkowskiej na szczycie stojącego tam od lat pawilonu Cepelia. Kwota wskazana na liczniku jest zawsze aktualna. Co ważne – kwoty widać nie tylko w dzień, ale i w nocy (wszystkie cyfry podświetlone są na czerwono).

Dług publiczny Polski na tle Europy 

Teoretycznie – nie jest tak źle, jak mogłoby się wydawać. Jesteśmy mniej więcej w średniej europejskiej. Krajem o najniższym poziomie zadłużenia jest Estonia. Kraj ten zawdzięcza swój dobry wynik głównie stosowanej przez rząd strategii gospodarczej. Inne kraje, które mają niski poziom zadłużenia, zazwyczaj zawdzięczają to posiadaniu złóż surowców naturalnych.

Najwyższe zaś zadłużenie w Europie mają państwa takie jak: Chorwacja, Słowenia, Węgry. Ich zadłużenie to odpowiednio aż 84%, 80% i 73% PKB. Polsce do takiego poziomu na szczęście daleko.

Zadłużenie państw zachodnioeuropejskich

Niebezpiecznie wysokie zadłużenie mają także właśnie wskazane już Włochy, ale także Francja czy Wielka Brytania. Ich sytuacja jest jednak nieco inna niż naszego kraju. Państwa Europy zachodniej są znacznie bogatsze niż Polska, a zatem – mimo posiadania takiego długu publicznego – inwestorzy darzą je większym zaufaniem niż nasz kraj. Symulacje rynkowe wskazują bowiem na to, że nawet mimo wysokiego zadłużenia, krajom tym byłoby łatwiej spłacić zobowiązania finansowe. Włochy mogą jednak znaleźć się niebawem w bardzo złej sytuacji, ponieważ jest to kraj, który najbardziej ucierpiał na skutek pandemii koronawirusa.

Problemem Polski natomiast, poza pandemią, która również w dużym stopniu nas dotknęła, jest konieczność ciągłego dbania o spłatę długu, a to w bardzo dużym stopniu hamuje potencjalne inwestycje. Wzrost gospodarczy kraju jest wstrzymywany właśnie przez przyrost długu publicznego.

Trudno więc myśleć o inwestycjach na miarę tych, które podejmowane są w Europie zachodniej, jeżeli tak duża część z budżetu państwa jest przeznaczana na obsługę długu i spłatę odsetek, które przecież, jak przy wszystkich kredytach, z roku na rok są coraz wyższe.

Dług publiczny Polski w poszczególnych latach 

Państwowy dług publiczny Polski od dłuższego czasu stale rośnie. Gwałtowny spadek poziomu zadłużenia możemy zaobserwować jedynie w pierwszym kwartale 2014 roku, kiedy to zadłużenie zostało częściowo spłacone ze środków pochodzących z OFE. Po tym okresie aż do dzisiaj ewentualne spadki kwartalne – nawet jeżeli były odnotowane, ich wysokość była niestety nieznaczna. Znaczne były regularne pogłębienia poziomu zadłużenia naszego kraju.

źródło wykresu: https://www.gov.pl/documents/1079560/1080340/zsfp_2018_09.pdf/f5d8c521-2037-173e-23d5-062098a45e3a

Jeszcze niespełna 20 lat temu zadłużenie naszego kraju wynosiło zaledwie 300 miliardów złotych. Dziś kwota ta jest ponad 3 razy większa. Wykres pokazuje dobrze, w jakich falach dochodziło do zadłużania Polski. W latach 2001-2008 zadłużenie wzrastało, ale nieznacznie. Na przestrzeni tych wszystkich lat doszło do wzrostu o około 200 mld zł.

Potem wzrosty były już skokowe w okresach czteroletnich – szybkie wzrosty z kwartału na kwartał odnotowaliśmy najpierw w latach 2008-2012, a potem w latach 2012-2018. W obu przypadkach struktura zadłużenia państwa była dość podobna – rosnąca z niewielkim spadkiem na około rok przed końcem okresu i silnie rosnąca pod koniec tego okresu.

źródło wykresu: https://www.gov.pl/documents/1079560/1080340/zsfp_2018_09.pdf/f5d8c521-2037-173e-23d5-062098a45e3a

W dość podobnych proporcjach układa się natomiast wciąż struktura zadłużenia – niezależnie od tego, jaka jest finalna kwota zadłużenia naszego kraju. Według kryterium miejsca emisji dług publiczny w 2/3 wartości jest długiem krajowym, a w mniej więcej 1/3 długiem zagranicznym.

Warto zauważyć, że w trzecim kwartale 2018 roku dług publiczny (względem poprzedniego kwartału) spadł o ponad 10 mld zł. Nie jest to jednak spadek do końca naturalny. Został on spowodowany tym, że spadł dług nominowany w euro, co związane jest ze spłatą kredytów SP, które były zaciągnięcie w MIF (Europejskim Banku Inwestycyjnym).

Podsumowanie 

  1. To, co wchodzi w skład długu publicznego, regulowane jest przez Ustawę o finansach publicznych.
  2. Polska jest jednym z najbardziej zadłużonych europejskich krajów.
  3. Zadłużone w mniejszym lub większym stopniu są praktycznie wszystkie państwa świata. Wyjątkiem jest Hong-Kong.
  4. Epidemia koronawirusa sprawiła, że zadłużenie Polski wzrosło bardzo mocno w bardzo krótkim czasie.
  5. Szacowany dług polskiego Skarbu Państwa na kwiecień 2020 roku wynosi 1 071 9 000 000 zł.
  6. Zadłużenie naszego kraju rośnie z roku na rok, raczej nie ma szans na tendencję spadkową.
  7. Dług publiczny Polski przekroczył już bilion złotych.
  8. W Warszawie przy rondzie Dmowskiego  jest zainstalowany dostępny dla wszystkich licznik długu publicznego. Na bieżąco jest na nim wyświetlana aktualna wysokość długu publicznego oraz długu ukrytego Polski.
  9. Aktualną wysokość długu publicznego w Polsce można również zawsze sprawdzić na stronie internetowej http://www.dlugpubliczny.org.pl/.
  10. Nieustanne zadłużanie kraju jest niebezpieczne i może doprowadzić państwo do poziomu niewypłacalności.

Źródła: 

https://www.gov.pl/web/finanse/dlug-publiczny

https://www.gov.pl/documents/1079560/1080340/zsfp_2018_09.pdf/f5d8c521-2037-173e-23d5-062098a45e3a

https://www.gov.pl/web/finanse/zadluzenie-sektora-finansow-publicznych

https://www.gov.pl/attachment/175f05b5-0eee-4b1b-9373-8e5e2e9acb50

https://www.gov.pl/web/finanse/rzad-przyjal-strategie-zarzadzania-dlugiem-sektora-finansow-publicznych-w-latach-2020-2023

http://www.dlugpubliczny.org.pl/

Oceń:
1 Gwiazdka2 Gwiazdki3 Gwiazdki4 Gwiazdki5 Gwiazdek
Średnia: 3.56 / 5, łącznie 18 ocen
Komentarze (29)

2015-2018 dług wzrósł z 877.3 do 977.9 Czyli o 100.6mld swoja drogą ciekawe na ile te dane podane przez rząd są prawdziwe

Za rządów PO-PSL było prawie bilion długu.Oni nic nikomu nie dali tylko zabierali.Proszę policzyć ile rząd PIS dał dzieciom przez 4 lata. Żyjemy w wolnej Polsce Prezydent Duda Prezydentem Polski 2020-25.Widzę,że Polacy są zadowoleni z Rządu RP, i PIS-u, 500+,300+13-ta emerytura,bon wakacyjny dla dzieci 500 zł,emerytura dla matek które urodziły 4 dzieci.Obniżyli 1%podatku.Młodych do 26 roku zwolnili z podatku.Podwyżki dla sł.zdrowia,nauczycieli sł.mundurowych i celno-skarbowych.Cofnęli wiek emeryt. z 67 do 65 a kobietom do 60 czyli o 7 lat.Najniższe wynagrodzenie 2.600 zł.Najniższe bezrobocie.PKB 4,1.Zrównoważony budżet. na dzień 1.01.2020…Dopłacają do odnawialnych źródeł energii, 212 mld na tarczę Cowid 19.To przez 4 lata+. Pewnie nie wszystko wymieniłem.Brawo Rząd RP,brawo PIS – dziękuję,że dbacie o Polaków i rozwój Polski 👏👏👏🌹🌹🌹 Jeżeli ktoś z opozycji zacznie mi ubliżać to proszę aby odpowiedział na pytanie. Co dla Ciebie dobrego zrobił Pan Trzaskowski i rząd PO-PSL przez 8 lat?Co Ci się podoba w programie Konfederacji ???

No cóż przygłupy pisowskie piszą farmazony ale to normalne dla przygłupów tak jak Lichocka w sejmie pokazuje im FUCK YOU ..!!! a pis~kory mówią ze widzieli jak ona sobie górny odbyt …wyciera !!! takie oni maja oczy i rozum 😉

Obywatel II sortu, 27 lipca 2020 o 09:11

Co to za farmazony wpisujecie Pisie trole? Nie dość, że nie zrobiliście nic aby zadłużanie się choć stabilizowało to naobiecywaliście złotych gór, nazaciągaliście nowych długów i zobowiązań i jedyne co wypisujecie to to ,że Tusk się zadłużał. Jesteście zwykłą bandą płatnych kłamców. Miało być lepiej a wsadziliście Polskę na równię pochyła – jeżeli kumacie co to jest.

Czasy rządów PiS to lata skuteczniejszego zmniejszenia luki VAT. Rząd PO-PSL po kryzysie gospodarczym nadmiernie rozluźnił niektóre przepisy podatkowe, by ułatwić działalność przedsiębiorcom, a luka wzrosła z 8,9 proc. w 2007 roku do 25,7 proc. w 2013 roku.

Po kryzysie zaczęto zacieśniać przepisy, ale jak dziś już wiadomo – za późno i zbyt wolno. Pod koniec kadencji rząd PO-PSL wprowadził istotne korekty do systemu podatkowego, które dość skutecznie ograniczyły oszustwa na podatku VAT.

W jaki sposób rozwijała się gospodarka w ciągu 8 lat rządów PO? W 2007 roku dług publiczny wynosił 527 mld, w 2015 już 877 mld, wzrost o 66%. Aby zasypać dziurę budżetową rząd nie tylko zadłużał się ale dodatkowo przejął 152,8 mld zł z kont OFE oraz wyprzedał majątek Skarbu Państwa (m.in. banki, kopalnie, zakłady produkcyjne) za 58,6 mld. Rezultat? Deficyt budżetowy na koniec rzadów PO-PSL w 2015r na 42,6 mld zł!
Co zatem wzrosło za rządów PO? Niewątpliwie dziura VAT – z 9,6 mld w 2007 do 40,1 mld w 2015 czyli o 317%!

Rząd PIS – w ciągu 4 lat wzrost wpływów Z VAT o 42%, wzrost dochodów budżetowych o 38% z 289mld W 2015 do 401 mld w 2019.
Żródła: GUS, Wikipedia, TVN 24 biznes 😉
*Kopiuj ten post i wklejaj w gdzie się da niech ludzie świadomie głosują :)!

Jak rozumiem, to nasz ukochany kraj może pójść „pod młotek”!, czy to jest możliwe.

Witold Nawiedzony., 22 stycznia 2020 o 08:31

“Dług publiczny na mieszkańca”- ten sarkazm nie jest nawet funta kłaków wart.

Tadeusz Bińkowski, 7 stycznia 2020 o 16:16

Jak zwykle mądry Balcerowicz ma rację? To dlaczego wyprzedawał Polskę za symboliczną złotówkę. Niszczył wszystko co było możliwe,a teraz udaje wielkiego ekonomistę?W demokratycznym państwie zdrajca powinien ponieść stosowną karę. W Rosji Putin nigdy by nie darował takiemu ekonomiście, już dawno byłby na białych niedźwiedziach albo w obozie pracy przymusowej.

A to właśnie Balcerowicz zniszczył naszą gospodarkę i przede wszystkim PRZEMYSŁ, który przez upływające 30 lat wygenerowałby ogromny majątek porównywalny z azjatyckimi tygrysami. A tak to Balcerowicz przez 10 lat niszczył a później dożynał POLSKI PRZEMYSŁ, teraz został daleko w tyle i nie ma szans na jego odbudowę, jesteśmy tylko montownią Niemiecką

Czytam ciągle teksty typu co z tego że PiS zadłuża kraj jak PO jeszcze bardziej zadłużało. To mam się cieszyć bo nie rozumiem. Cieszyć się z tego że za 4 lata będzie 250mld długu więcej. Z czego tu się cieszyć nie bardzo rozumiem.

Polska jest tak zadłużona ze nigdy z tego nie wyjdzie bez względu kto rządzi
same odsetki nas dobijają a to nie wina PiS tylko tych którzy rządzili przed nimi
PO zadłużyło Polakow najbardziej i nigdy nie bylo kasy ALE konta na kajmanach i innych rajach podatkowych politykow rosły

Sama wartość długu niewiele mówi, bo np. USA mają ponad 22 bilony dolarów długu. Istotna jest wartość długu do PKB, która wynosi teraz niecałe 48%. Kiedy PO zabierało nasze pieniądze z OFE dług sięgał ponad 57%. Jak więc PIS ciągnie kraj w dół ?

Pis nas ciagnie na dno!Te wszystkie pisowskie trole moga pisac co chca.NIKT mi jednak nie wmowi,ze produkowanie pieniedzy i rozdawanie ich lekka reka jest dobre-sam tez bralem kredyty w zyciu-i wiem jak jest przyjemnie jak ta gotowka jest na koncie-a pozniej jak trzeba sie sprezac zeby to oddac.Rozdawnictwo jest teraz na potege!.Po drugie politycy rzadza rynkiem-no chyba nikt mi nie powie ze to dobre.Mamy przyklad Rosja Wenezuela i Korea-i nie ma znaczenia,ze jestesmy pracowici-Grecy podobno tez sa b.pracowici.

Nie chcę bronić PO, ale nie zapominajmy o kryzysie światowym , którego zaczął się z końcówką 2008 roku, z tego powodu m.in. tak drastycznie wzrosło zadłużenie za rządów PO

Imię i Nazwisko, 26 sierpnia 2019 o 16:48

Hahaha – PO 600 mld., a PIS zły, bo przekroczył bilion. Bilion przekroczyło PO po uwzględnieniu kradzieży OFE. Reasumując – zakłamane mordy w akcji.

PO zadłużyło ludzi na ponad 500 mld zł (OFE 153 mld) w ciągu 8 lat rządzenia, a PIS jak spełnią się czarne scenariusze FOR niecałe 200 mld za obecne 4 lata rządów.
Niestety dług publiczny będzie rósł, żyjemy w euro-kołchozie gdzie socjal jest mocny w wielu krajach. W Polsce od prawie 4 lat też tak zaczyna się dziać. Nie dyskutuję czy dobrze to czy źle. Widzę wyraźnie, ze pomimo dużego wzrostu pomocy socjalnej dług w ostatnich latach rośnie zdecydowanie wolniej. Natomiast zdecydowanie korzystniej na tle PKB wygląda Polska obecnie, czego nie można było powiedzieć O PO.

Heh, w cyfrach bezwzględnych większość krajów z UE me wyższy dług niż my… w przeliczeniu na mieszkańca też nie jest źle… Pisząc taki artykuł wypadałoby trochę rzetelności… Do tego tekst, że wysokie zadłużenie hamuje rozwój kraju – jeżeli środki z pożyczki zostały rozkradzione- to tak, ale jeżeli wykorzystane w sposób właściwy to przyczynia się do rozwoju… Z długiem publicznym jest podobnie jak z budżetem domowym, często bardziej opłaca się wesprzeć kredytem niż inwestować własne środki czy to w zakup TV, czy w zakup domu… Mam wrażenie, że art. napisany, aby zareklamować licznik długu i jego sponsorów… A tak na marginesie, co się stanie jeżeli powiemy “Nie będziemy spłacać długu, z dniem dzisiejszym anulujemy polski dług publiczny” – otóż na kilka lat odwróci się od nas kapitał zagraniczny i tyle… – patrz przykład Argentyny… Nie taki wilk straszny…

Stanisław Wokulski, 12 sierpnia 2019 o 07:55

Zadłużanie Polski przez PiS jest faktem i to właśnie PiS marnuje okres koniunktury na odwrócenie tego trendu. PiS robi jednak rzecz znacznie gorsza: rekomunizuje gospodarkę. Kaczyński mówi o regulacji cen żywności. To komunizm w czystej postaci . Kolejny krok ku przepaści to rekomunizacja banków i zakładów. Już teraz hutnicy z Częstochowy domagają się wykupu przez PiS nierentownego zakładu. Żaden zakład państwowy nie jest i nie będzie efektywnie zarządzany ponieważ zarządzają nim partyjni dyletanci.
PiS wymusił na bankach dofinansowanie kopalń które są i będą nierentowne. 1/3 węgla w Polsce w 2018 roku pochodziła z importu z Rosji ale tym się już propagandyści z TVP(iS) NIE chwalą. PiS rozłożył na łopatki inwestycje w drogownictwo czy infrastrukture-poza gierkowską propagandą nic nie robią. Marnują pieniądze z budżetu na przekupywanie kolejnych grup wyborców. Historia zna takie powstawanie narodów z kolan które kończyły się ruiną. Jeżeli o gospodarce decyduje ekonomiczny analfabeta taki jak Kaczyński koniec będzie tylko jeden: upadek gospodarczy.

Artykuł mocno sponsorowany jak widać… zadłużenie w stosunku do PKB spada z roku na rok (w 2018 było poniżej 50%, biorąc pod uwagę lata przed 2015 to dług stoi w miejscu, w 2014 spadł bo PO przeksięgowanie OFE (taki myk). Nie straszcie ludzi!

Artykuł bardzo nierzetelny. Wykres mówi sam za siebie i czarowanie go słowami nic nie da. od 2016 roku przez lata rządów PIS dług publiczny stoi praktycznie w miejscu. Przez lat rządów PO/PSL rósł aż do 2015 roku (ten spadek w dół w 2014 to efekt zabrania ludziom OFE (150 mld) – zdanie “…Gwałtowny spadek poziomu zadłużenia możemy zaobserwować jedynie w pierwszym kwartale 2014 roku…” – gdy się to weźmie pod uwagę – traci sens. Czy taki artykuł wynika z głupoty, czy z przyjętej na wstępie tezy ? Ciekawostką jest również to, że udział zadłużenia zagranicznego maleje za rządów PIS na korzyść zadłużenia krajowego 🙂

Czytam PiS zadłuża Polskę w zastraszającym tempie, patrze na wykresy i w zasadzie dług przez ostatnie 4 lata stoi w miejscu, szczególnie patrząc na poprzednie lata.

Aktualnie zadłużenie wynosi 1056 mld PLN. Na przykład jeśli złotówka osłabi się o głupie 3%, to wzrośnie do 1064 mld. Czyli o 1/3 programu 500+.
Ot, siedzimy sobie na takim wulkanie i czekamy kiedy pie..dolnie.

Norbert Gierczak, 31 maja 2019 o 10:58

Greetings from PTI

Shaman's Productions, 31 maja 2019 o 10:57

Pozdrowienia z PTI

Z wykresów wyraźnie widać, że PO zadłużało kraj szybciej niż PIS.

Michał Bienias, 29 maja 2019 o 09:26

“Dokładnie na koniec trzeciego kwartału dług Polski wynosił 977 948 500 000 zł. W stosunku do roku ubiegłego jest to wzrost długu o ponad 16 milionów złotych. ”

nie 16 milionów, tylko 16 miliardów

Karol Kaczmarek, 16 maja 2019 o 08:17

Czyli gadanie o maga-zadłużeniu Polski przez socjalne świadczenia jak 500+ to bzdura. Z długiem publicznym Polski jest znacznie lepiej niż za granicą.

A co z zadłużeniem Hiszpanii , Włoch czy Francji