Idą nowe i srogie zmiany w przepisach ruchu drogowego. Do opinii publicznej trafiły pogłoski dotyczące podwyżek mandatów i nowych rodzajach przewinień, które będą karane. Najwięcej kontrowersji budzi informacja o tym, iż maksymalny mandat za przekroczenie prędkości może zostać podniesiony nawet do 1500 złotych. Czy resort potwierdza plany ustawodawcze?

Autor: Halszka Gronek
Dodano: 08.11.2019
Udostępnij:

Koniec z brawurą polskich kierowców? Bardzo możliwe! Reporter jednej z najbardziej popularnych  rozgłośni radiowych ustalił, że wysokość mandatów drogowych w Polsce może zostać podniesiona nawet trzykrotnie. Do tej pory nierozsądni kierowcy musieli liczyć się z możliwością otrzymania mandatu od drogówki w maksymalnej kwocie 500 złotych. Taka stawka obowiązywała w Polsce od blisko 16 lat. Jednak wszystko wskazuje na to, że nastał czas, by zmienić obowiązujące przepisy. Maksymalny mandat za przekroczenie prędkości może zostać podniesiony nawet do 1500 złotych.

Mariusz Piekarski z RMF FM podaje, że propozycja trzykrotnej podwyżki mandatu wypłynęła bezpośrednio z Ministerstwa Infrastruktury – resortu, którym obecnie kieruje Adam Adamczyk. Według ustaleń redaktora polscy urzędnicy zauważyli, że dotychczasowa stawka maksymalnego mandatu za przekroczenie prędkości w Polsce stanowi jedną z najniższych tego typu kar w całej Europie. W chwili jej ustanowienia, a więc 16 lat temu, była ona równowartością 1/4 średniej krajowej. Dziś jej wartość to zaledwie 1/10 tej sumy, przez co nie robi ona wrażenia na kierowcach.

Sprawdź, jak zapłacić mandat przez Internet: https://www.zadluzenia.com/artykul/jak-zaplacic-mandat-przez-internet/ 

Mimo ustaleń polskiego reportera urzędnicy z Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz resortu infrastruktury nie potwierdzili prowadzenia prac nad nowym taryfikatorem. Wręcz przeciwnie – władze zapewniają, że na ten moment rząd nie podjął jakichkolwiek działań ustawodawczych mających na celu podniesienie stawki maksymalnego mandatu za przekroczenie prędkości. Eksperci są jednak czujni i informują: zmienić się może taryfikator będący rozporządzeniem do kodeksu drogowego, a nie cała ustawa.

Więcej obostrzeń ruchu drogowego?

Nie tylko największa komercyjna rozgłośnia radiowa dotarła do informacji na temat zmian w przepisach ruch drogowego. Własne ustalenia poczyniła również ekipa dziennika „Rzeczpospolita”. Redaktorzy przypomnieli przede wszystkim zapowiedź premiera Morawieckiego dotyczącą priorytetów nowego rządu. Prezes Rady Ministrów obiecał, że chce doprowadzić zwiększenia bezpieczeństwa na drogach. W jaki sposób? Dziennik podaje:

"

Nieoficjalnie dowiadujemy się o planowanym wzroście mandatów za najpoważniejsze wykroczenia umyślne: omijanie pojazdu, który zatrzymał się, by przepuścić pieszego, przekraczanie prędkości, nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu i kolizję drogową. […] Autorzy propozycji chcą, by tysiączłotowy mandat był wymierzany za każde z kilku najpoważniejszych, zagrażających życiu wykroczeń.

Sprawdź, ile wynosi średnia krajowa w Polsce w 2019 roku.

Warto też dodać, że wraz z 7 listopada 2019 roku w życie weszły przepisy, o których ustanowienie wnioskowali sami policjanci. Mowa między innymi o mandacie w wysokości 500 złotych za nietrzymanie rąk na kierownicy. Ponadto 500 zł mandatu będzie można otrzymać, jeśli kierowca nie dostosuje się do prośby siedzenia w bezruchu czy nieopuszczania pojazdu. Nowe kary mają być sposobem na ukrócenie takich zachowań, jak brak szacunku wobec policjanta czy utrudnianie pracy funkcjonariuszom.

Jest i dobra informacja dla polskich kierowców

Nie wszystkie projekty zmian, o których wprowadzeniu informują media, będą niekorzystne dla polskich kierowców. Wielu prowadzących auta pozytywnie odbierze wieść o tym, iż gminom nie zostanie przywrócone prawo do stawiania własnych fotoradarów. Resort infrastruktury jednoznacznie potwierdził, iż nie ma zgody na tego typu reformę w przepisach. 

Minister Andrzej Adamczyk argumentował, że fotoradary nie służą do tego, aby wyrywać pieniądze z portfeli i kieszeni kierowców, lecz do tego, by uspokoić ruch na drogach. Szef resortu infrastruktury zadeklarował, że jeśli samorządowcom naprawdę zależałoby na uspokojeniu ruchu, ministerstwo może się zgodzić na utworzenie mechanizmu współdzielenia kosztów montażu fotoradarów w konkretnych miejscach.

 

Kierowcy mogą świętować, jednak samorządowcy z pewnością ucieszą się na wieść o podtrzymaniu ograniczeń. Od 2016 roku, kiedy to rząd odebrał gminom uprawnienia do samodzielnego stawiania fotoradarów, do Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego spłynęło 2,5-3 tys. wniosków o zainstalowanie urządzeń mierzących prędkość samochodów. Urzędnicy jednostek terytorialnych nie kryją niezadowolenia z decyzji władzy centralnej, czego przykładem może być głos Macieja Berlickiego, burmistrza miasta i gminy Sianów (woj. zachodniopomorskie):

"

Niestety ktoś z dalekiej Warszawy zdecydował, o odebraniu służących poprawie bezpieczeństwa uprawnień samorządom. Z perspektywy stolicy nie widać zagrożeń, za zapobieganie którym powinno odpowiadać państwo. My na swoim terenie wiemy najlepiej w jakich miejscach jest niebezpiecznie i gdzie powinien stać fotoradar.

Komentarze