Znamy już listopadowe dane na temat średniego wynagrodzenia w Polsce. Główny Główny Urząd Statystyczny obwieścił, że przeciętny Polak zarabia obecnie 5213,27 zł  brutto. Sprawdzamy, jak dokładnie w 2019 roku kształtuje się średnia krajowa brutto i rzeczywista kwota wypłaty na rękę.

Autor: Dominika Sobieraj
Dodano: 21.11.2019
Udostępnij:

Spis treści:

  1. Średnia krajowa 2019 brutto – netto
  2. Średnia krajowa w miastach wojewódzkich
  3. Średnia krajowa a realne zarobki
  4. Średnia vs dominanta
  5. Dane GUS vs dane PARP
  6. Średnia krajowa wśród przedsiębiorstw
  7. Płaca minimalna a średnia krajowa
  8. Średnia krajowa 2019 – kobiety a mężczyźni
  9. Ile Polacy chcieliby zarabiać?

W ostatnim opublikowanym obwieszczeniu prezesa Głównego Urzędu Statystycznego z dnia 21 listopada 2019 r. wskazano, że przeciętne wynagrodzenie w październiku wyniosło 5213,27 zł brutto.

https://stat.gov.pl/sygnalne/komunikaty-i-obwieszczenia/lista-komunikatow-i-obwieszczen/obwieszczenie-w-sprawie-przecietnego-miesiecznego-wynagrodzenia-w-sektorze-przedsiebiorstw-w-pazdzierniku-2019-roku,56,71.html

GUS podaje średnie wynagrodzenie za dany miesiąc mniej więcej w połowie następnego miesiąca. Dlatego też zawsze znamy tę kwotę z opóźnieniem.

Wzrost wynagrodzenia w stosunku rok do roku wyniósł mniej niż spodziewali się analitycy – wyniósł 5,9% wobec oczekiwanego 6,2%. Patrząc na ostatnie miesiące odnotowujemy na tym polu tendencję spadkową – wzrost r/r we wrześniu wniósł 6,6%, a w sierpniu 6,8%.

Dla porównania średnia krajowa w ostatnich miesiącach 2018 roku wynosiła:

  1. w lipcu: 4825 zł,
  2. w sierpniu: 4798 zł,
  3. we wrześniu: 4772 zł,
  4. w październiku: 4921 zł,
  5. w listopadzie: 4967 zł .

Kwota ta wzrosła powyżej 5000 zł tylko w grudniu (5275 zł), ale wtedy wypłacane są między innymi trzynastki, więc wynik ten nie jest do końca miarodajny. W stosunku do ostatniego “zwykłego” miesiąca, czyli listopada, styczniowa średnia krajowa jest o kilkadziesiąt złotych niższa.

Dziwić nas zatem mogą wszechobecne wypowiedzi ekspertów, którzy mówią o wielkim wzroście wysokości średniej krajowej właśnie w 2019 roku. W istocie średnia krajowa do progu 4900-5000 zł zbliżyła się już w październiku ubiegłego roku.

Nie da się jednak ukryć, że względem poprzednich miesięcy 2018 roku skok ten jest naprawdę duży. Rok 2018 zaczynaliśmy ze średnią w wysokości 4588,58 zł.

Polacy zarabiają średnio aktualnie o ponad 300 zł więcej niż w ubiegłym roku. Wyższe wynagrodzenie to również większa zdolność kredytowa. Zarabiając średnią krajową, możemy otrzymać spory kredyt przez Internet – nawet powyżej 100 tysięcy złotych.

Średnia krajowa w miastach wojewódzkich 

Dane GUS pokazują jednak, że wskazanie średniej krajowej dla całego kraju nie jest do końca precyzyjne. Zarobki są bowiem różne w różnych regionach Polski. Bardzo wyraźnie różnice te pokazują dane dotyczące poziomu wynagrodzenia w miastach wojewódzkich.

Najwyższymi i zdecydowanie wyższymi od średniej krajowej zarobkami miesięcznymi mogą pochwalić się mieszkańcy Warszawy, Gdańska i Katowic zarabiający odpowiednio: 6155 zł brutto, 5831 zł, 5672 zł brutto. Nieco niższymi, ale nadal przekraczającymi próg średniej ustalonej dla całego kraju, zarobkami cieszą się osoby pracujące w Poznaniu (5406 zł), Krakowie (5287 zł), Wrocławiu (5156 zł) i Szczecinie (5012 zł).

Poniżej progu sytuują się natomiast pozostałe miasta wojewódzkie, takie jak Rzeszów (4749 zł), Toruń (4607 zł), Łódź, (4604 zł), i Lublin (4509 zł). Na najniższe pensje w całym kraju mogą liczyć mieszkańcy Białegostoku (3932 zł), Kielc (4029 zł) i Gorzowa Wielkopolskiego (4043 zł).

"

Najwyższe zarobki są w tych miastach, bo to największe ośrodki miejskie z wysokimi kosztami utrzymania, co wpływa na poziom płac. Ponadto w aglomeracjach tych mamy do czynienia z napiętą sytuacją na rynku zatrudnienia. W Warszawie czy Poznaniu bezrobocia praktycznie nie ma. Przedsiębiorcy muszą więc mocno konkurować o pracowników, co wpływa na wysokość pensji, które oferują

– wskazuje główny ekonomista Banku Millennium, Grzegorz Maliszewski. Duże wynagrodzenia związane mogą być z obecnością centrali ogólnopolskich albo międzynarodowych firm. Zarobki specjalistów znacznie podnoszą średnie zarobków, szczególnie wpływają na to pensje oferowane przez firmy z kapitałem zagranicznym.

Nieco inaczej przedstawia się ta sytuacja w odniesieniu do poszczególnych województw jako całości (a nie jedynie dla miast wojewódzkich). Choć nadal przoduje centralne województwo Polski, to kolejne pozycje nie są zupełnie zbieżne z poziomem zarobków dla miast będących siedzibami sejmików wojewódzkich.

Urząd Skarbowy w Poznaniu wskazuje natomiast na fakt, iż – choć mogłoby wydawać się, że w miastach, w których zarabia się najwięcej, wysokie są również podwyżki – w miastach z czołówki tego zestawienia podwyżki płac były nawet niższe niż przeciętne podwyżki w kraju. Wyjątkiem jest Kraków, który od kilku już lat stara się znaleźć w czołówce proponowanych wynagrodzeń, by zatrzymać odpływ fachowców i specjalistów.

Urszula Kryńska, ekonomistka PKO BP, wskazuje, że:

"

umiarkowane podwyżki w Warszawie, Gdańsku, Poznaniu, Wrocławiu i Szczecinie wynikają z tego, że zarobki w tych miastach są już i tak wysokie na tle kraju. Ponadto w miastach tych pracuje wielu specjalistów zatrudnionych „poza kodeksem pracy”, na przykład na umowach o dzieło albo kontraktach. Dotyczy to m.in. pracowników IT. Ich zarobki są wysokie i szybko rosną, ale nie są ujmowane w statystyce sektora przedsiębiorstw.

Miesięczne wynagrodzenie w województwach 

Najwyższe wynagrodzenia (bo wynoszące aż 119,5% przeciętnego wynagrodzenia w kraju) oferowano pracownikom województwa mazowieckiego, a jedynie nieco niższe pracownikom województwa dolnośląskiego (116,7%), śląskiego (114,3%) i pomorskiego (113%).

We wszystkich innych województwach przeciętne pensje są niższe niż średnia krajowa. W stosunkowo lepszej sytuacji finansowej dzięki zarobkom znajdują się mieszkańcy województwa małopolskiego, zachodniopomorskiego, wielkopolskiego, łódzkiego i opolskiego. Najmniej za swoją pracę otrzymują natomiast osoby pracujące w Polsce wschodniej (województwo podlaskie, lubelskie, świętokrzyskie i podkarpackie) i województwie kujawsko-pomorskim.

źródło: https://stat.gov.pl/obszary-tematyczne/inne-opracowania/informacje-o-sytuacji-spoleczno-gospodarczej/informacja-o-sytuacji-spoleczno-gospodarczej-wojewodztw-nr-42018,3,32.html

Najniższe pensje otrzymują pracownicy województwa warmińsko-mazurskiego. W stolicy tego województwa, Olsztynie, również zarobki nie są wysokie. Miasto to znajduje się na czwartym miejscu od końca pod względem średniej wysokości pensji pracowniczej.

Średnia krajowa a przeciętny miesięczny dochód rozporządzalny na 1 osobę

Główny Urząd Statystyczny wylicza również średni dochód rozporządzalny na jedną osobę – w 2018 roku wyniósł on 1693 zł (taki wskaźnik znalazł się w opracowaniu “Budżety gospodarstw domowych w 2018 r.). Względem ubiegłego roku poziom dochodu rozporządzalnego na 1 osobę wzrósł o 95 zł (czyli o prawie 6%). Przy uwzględnieniu jednocześnie wzrostu cen wzrost ten spada do około 4,3%.

Najniższym dochodem rozporządzalnym dysponowały natomiast gospodarstwa domowe rencistów. “Najwyższy przeciętny miesięczny dochód rozporządzalny na 1 osobę w gospodarstwach domowych odnotowano w grupie pracujących na własny rachunek poza gospodarstwem rolnym” – informuje Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii.

Wyższym od średniej krajowej dochodem rozporządzalnym dysponować mogli mieszkańcy województw:

  1. mazowieckiego,
  2. pomorskiego,
  3. dolnośląskiego,
  4. zachodniopomorskiego,
  5. śląskiego.

Najniższy średni dochód rozporządzalny odnotowano natomiast w województwie podkarpackim – przeciętny mieszkaniec tego województwa miał do wydania jedynie 1374 zł miesięcznie. Poziom dochodu rozporządzalnego w tym województwie był aż o 20,4% niższy od średniej krajowej tej wartości.

Dochód rozporządzalny, to – jak sama nazwa wskazuje – ta kwota, którą miesięcznie dana osoba może dysponować. Wylicza się go poprzez pomniejszenie dochodów danej osoby o wszystkie podatki, które musi ona odprowadzić od swojego zarobku (np.: podatek dochodowy, składki na ubezpieczenia).

ŚREDNIA KRAJOWA A REALNE ZAROBKI 

Średnia krajowa ogłaszana przez GUS co roku wywołuje powszechne oburzenie. Czy naprawdę tak wielu Polaków pracuje za 5000 zł miesięcznie? W istocie mało kto w rzeczywistości widzi na umowie kwotę taką, jaką wskazuje urząd. Główną tego przyczyną jest to, w jaki sposób oblicza się średnią krajową. Jak ma się ona do tego, ile tak naprawdę zarabiamy?

Do zamazania obrazu średniej krajowej przyczynia się głównie kilka procent Polaków zarabiających ogromne pieniądze. Wiadomo, że do tej grupy trudno porównać zarobki statystycznego Polaka. Średnia krajowa wskazuje kwotę, która wynika z dodania wszystkich zarobków Polaków i podzielenia tej kwoty przez ich liczbę. Dużo mniejszy wpływ na średnią ma zatem kilkadziesiąt procent społeczeństwa, które zarabia kwotę zbliżoną do płacy minimalnej, niż te kilka procent, których wynagrodzenie liczy się w milionach.

ŚREDNIA VS DOMINANTA 

Nieco lepszym wskaźnikiem byłaby w tym przypadku dominanta. Jak sama nazwa wskazuje – jest to kwota, która “dominuje” wśród wynagrodzeń, czyli taka, która pojawia się u największej liczby Polaków. GUS ogłasza dominantę pensji pracowniczych tylko raz na dwa lata. I – jak się okazuje – kwota ta jest zupełnie niewspółmierna z ogłaszaną co roku średnią krajową. Jest niższa od przeciętnego wynagrodzenia o ponad połowę!

Podajmy tu przykład ostatnio ogłaszanej dominanty. Wyznaczana była w 2016 roku i wynosiła… 2074,03 zł brutto, czyli zaledwie 1500 zł na rękę. Tymczasem średnia krajowa dla sektora przedsiębiorstw wynosiła aż 4346,76 zł brutto (3094 zł na rękę). Kwota zarobków wynikająca z dominanty jest już dużo bliższa statystycznemu Polakowi. Niebawem możemy się spodziewać ogłoszenia dominanty zarobków na rok 2018.

DANE GUS VS DANE PARP 

Dane publikowane przez GUS budzą wiele wątpliwości. Nic więc dziwnego, że za badania biorą się także firmy niezależne od rządu. Co roku identycznych wyliczeń dokonuje także Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości. Czyli to równolegle do badań Głównego Urzędu Statystycznego, a zatem dane publikowane są w podobnym czasie i… nie są identyczne.

Okazuje się, że zależny od władzy GUS co roku oblicza kwotę wyższą niż niezależny PARP. Różnice sięgają nawet kilkuset złotych. Przykładowo w 2017 roku GUS jako średnią krajową na rękę podał kwotę 3042,16 zł, a PARP zaledwie 2758 zł netto. Ponadto Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości publikuje co roku bardzo ciekawe dane dotyczące wysokości płac w zależności od wieku, płci i wykształcenia. Główny Urząd Statystyczny nie udostępnia tego typu danych.

ŚREDNIA KRAJOWA WŚRÓD PRZEDSIĘBIORSTW 

Kolejnym powodem tego, że średnia zarobków w kraju może wydawać nam się zawyżona jest to, że często jako wynagrodzenie przeciętne podaje się kwotę, która jest obliczana dla sektora przedsiębiorstw. W tym sektorze nie jest zatrudniona nawet połowa wszystkich Polaków pracujących.

Musimy mieć na uwadze, że z 16-17 milionów pracowników zaledwie około 6 milionów pracuje w sektorze przedsiębiorstw. Nic więc dziwnego, że takiej średniej krajowej daleko do miarodajności. W końcu odzwierciedla ona płace zaledwie 1/3 społeczeństwa.

Co więcej – przy wyliczeniach pod uwagę brane są jedynie te działalności, które zatrudniają więcej niż 9 osób. Średnia krajowa dla sektora przedsiębiorstw obejmuje zatem zarobki jedynie dużych firm. Bada pensje w przedsiębiorstwach z dziedzin:

  • górnictwa,
  • handlu,
  • rybołówstwa,
  • usług hotelarskich,
  • budownictwa,
  • gastronomii,
  • naprawy pojazdów.

Polaków, którzy nie są zatrudnieni w tak dużych firmach, interesuje inna wartość – średnia krajowa dla sektora gospodarki narodowej.

PŁACA MINIMALNA A ŚREDNIA KRAJOWA 

Średnia krajowa nierzadko nijak ma się do rzeczywistych zarobków, ponieważ niemała część naszego społeczeństwa zarabia jedynie płacę minimalną. W 2019 roku minimalne wynagrodzenie wynosi 2250 zł brutto, co oznacza, że Polak pracujący na etat dostaje miesięcznie minimum 1633 zł w ramach wypłaty.

Średnia krajowa to tyle, co dwukrotność minimalnego wynagrodzenia i jeszcze 400 zł. Różnica między tymi kwotami jest ogromna. Mogłoby to sugerować, że niewielu pracodawców poprzestaje w propozycjach dla pracowników na wysokości pensji minimalnej. Wystarczy jednak spojrzeć w Internecie na przykładowe oferty pracy, by przekonać się, że tych, w których oferowana jest kwota zbliżona do średniej krajowej, jest naprawdę niewiele.

ŚREDNIA KRAJOWA 2019 KOBIETY A MĘŻCZYŹNI 

Teoretycznie pracodawcy rzadko wskazują na ogłoszeniach o pracę inną kwotę zarobków w zależności od płci. W praktyce jednak okazuje się, że nadal kobieta i mężczyzna na tym samym stanowisku niejednokrotnie nie mają takiej samej stawki.

Publikowane raporty PARP jasno wskazują na to, że to mężczyznom pozwala się zarabiać więcej. Kobiety zarabiają przeciętnie prawie 1000 zł mniej. W ubiegłym roku kwoty te wyglądały następująco:

  • 3632 zł netto dla mężczyzny,
  • 2432 zł netto dla kobiety.

Różnica jak widać jest zatem ogromna. Statystyki pokazują także, że znacznie trudniej o dobrze płatną pracę jest kobietom młodym. Najwyższe pensje zarabiają obecnie kobiety w wieku od 55 do 70 roku życia posiadające wykształcenie wyższe. Ich średnia zarobków wynosi 3711 zł.

Kwota jest jednak znacznie wyższa wśród najlepiej zarabiającej grupy mężczyzn. Tu również dużą rolę gra wykształcenie, ale w przeciwieństwie do kobiet, to nie najstarsi mężczyźni zarabiają najwięcej. Najwyższe płace otrzymują panowie z grupy wiekowej 36-54 lata. Średnia zarobków dla tej grupy mężczyzn wynosi aż 5036 zł.

Konkretne dane wskazujące na zależność płacy od płci na rok 2019 poznamy dopiero w roku 2020. Możemy się jednak spodziewać, że – tak jak w poprzednich latach – wyniki finansowe kobiet i mężczyzn nie będą wyrównane.

ILE POLACY CHCIELIBY ZARABIAĆ? 

Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości w swoim corocznym raporcie publikuje także dane dotyczące tego, jaka pensja dawałaby Polakom satysfakcję z własnej pracy i pozwalała im na normalne życie. W badaniach z ostatnich lat Polacy deklarują, że zadowoliłoby ich:

– około 4300 zł na rękę w przypadku mężczyzn,

– około 3400 zł netto dla kobiet.

Przeciętne małżeństwo zarabiałoby w takim przypadku nieco ponad 7500 na rękę miesięcznie. Jest to kwota, która większości Polaków pozwoliłaby na godne życie, wychowanie kilkorga dzieci bez konieczności pobierania państwowych wypłat 500+, a także odłożenie na to, co ponadobowiązkowe.

Polacy z takimi zarobkami mogliby bez problemu ubiegać się o kredyty i pożyczki, wymieniać co kilka lat sprzęt AGD/RTV na nowszy i wyjeżdżać na wakacje lub ferie. Kwota deklarowana przez Polaków jako wymarzona nie jest zatem wygórowana – to pensja, która większości z nas pozwoliłaby na spokojne i godne życie. Najczęściej zarabianą pensją są jednak zaledwie 2000 zł. Wyższe wypłaty dla wielu Polaków są wręcz nieosiągalne.


Źródło:

https://stat.gov.pl/sygnalne/komunikaty-i-obwieszczenia/lista-komunikatow-i-obwieszczen/obwieszczenie-w-sprawie-przecietnego-miesiecznego-wynagrodzenia-w-sektorze-przedsiebiorstw-w-pazdzierniku-2019-roku,56,71.html

https://stat.gov.pl/download/gfx/portalinformacyjny/pl/defaultaktualnosci/5498/3/32/1/informacja_o_sytuacji_spoleczno_gospodarczej_wojewodztw_4_2018.pdf

Oceń:
1 Gwiazdka2 Gwiazdki3 Gwiazdki4 Gwiazdki5 Gwiazdek
Średnia: 3.78 / 5, łącznie 9 ocen
Komentarze (23)

Jaka jest metodyka oblicznia średniej płacy podawanej przez GUS? Na przykłąd w 2018 roku w żadnym miesiącu średnia płaca nie była niższa a często o kilkaset złotych wyższa, niż ogłoszona średnia za rok (4585). Ta śrenia roczna ma wpływ na wiele świadczeń od waloryzacji emerytur do abonamentu RTV. Czy średnia roczna liczona jest inaczej, czy po prostu GUS ją zaniża?

No i mamy odp dlaczego kobiety zarabiają mniej. Bo mniej chcą i mniej oczekuja.

Zastanawiam sie czy 4000 zl netto za 168 godzin + 9 dni urlopu to duzo czy malo ?

Faktycznie w Polsce zarobki są fatalne. Ja pracuje w branży informatycznej i generalnie zarabiam najmniej ze wszystkich swoich znajomych z tej dziedziny. Miesięcznie biorę 5000 zł na rękę natomiast znajomi pracujący w korporacjach międzynarodowych na podobnych stanowiskach biorą kwoty od 8000 do 20 000 zł. Jak widać polskie firmy płacą tyle co nic, natomiast w dużych korporacjach można się dorobić.

xD troche prawdy w tym co piszecie jest . większość iemała część naszego społeczeństwa zarabia jedynie płacę minimalną. W 2019 roku minimalne wynagrodzenie wynosi 2250 zł brutto, co oznacza, że Polak pracujący na etat dostaje miesięcznie minimum 1633 zł w ramach wypłaty.

Średnia krajowa to tyle, co dwukrotność minimalnego wynagrodzenia i jeszcze 400 zł
Wystarczy jednak spojrzeć w Internecie na przykładowe oferty pracy, by przekonać się, że tych, w których oferowana jest kwota zbliżona do średniej krajowej, jest naprawdę niewiele.

Wrocław brakuje rąk do pracy oferty pracy są wszędzie ale jakimś cudem Polak nie chce pracować, pracuję w zakładzie gdzie na dzień dzisiejszy zatrudnionych jest około 70% pracowników z Ukrainy (z ponad 1000 zatrudnionych ogółem) zarabiają takie same stawki jak Polacy a te nie są małe bo średnio bez dodatków 5000zł brutto na pełnym etacie nie licząc wszystkich dodatków oraz godzin nadliczbowych gdzie kwota 5000zł netto nie stanowi problemu poza tym dodatkowo zakład dopłaca za wyrobienie dokumentów dla obcokrajowców oraz zatrudnia tłumacza co oznacza że taki pracownik dodatkowo jest droższy w utrzymaniu mało tego co najmniej 50% obcokrajowców to ludzie bez doświadczenia ale jednak chcą pracować a ja nie mogę zrozumieć dlaczego mimo oferty brakuje POLSKICH RAK DO PRACY za godziwe moim zdaniem pieniądze.

Najwyższe wynagrodzenia (bo wynoszące aż 119,5% przeciętnego wynagrodzenia w kraju) oferowano pracownikom województwa wojewódzkiego a które to ?

Mam 22 lata, 2 lata temu skończyłem technikum elektryczne. Poszedłem do pracy. Rok pracowałem w jednej firmie za 1700 zł netto. Po roku znalazłem ofertę pracy jako automatyk, nie wiedziałem czego się spodziewać ile dostanę na rękę, praktycznie do 1 dnia pracy nie wiedziałem, jest to mały oddział niemieckiej firmy, dostałem 3200 na rękę czyli prawie 100 % więcej niż w 1 firmie. W tej chwili po podwyżkach mam prawie 3800 netto + dodatki, premie 1500 na święta w grudniu i tyle samo latem na wakacje, nie powiem że zarabiam źle bo jest całkiem spoko zważywszy na to że moja praca jest bardzo przyjemna i lekka. To był strzał w dziesiątkę. Ale co z tego skoro żeby kupić działkę i dom trzeba mieć duuuuzo więcej pieniędzy i nawet z dziewczyną która zarabia 2200 netto moglibyśmy odkładać po 4000 tys to zanim uzbierzemy minie kilka lat + kredyt. Więc uważam że te zarabiać w Polsce powyżej średniej krajowej wcale nie jest tak pięknie, to już nie chce myśleć jak to jest mieć 2000 netto… Dopóki PiS przy władzy to będzie coraz gorzej niestety…

Z tą średnią jest jak z alkocholem – ja mam 1litr, ty nie masz nic. Średnio mamy połówkę na głowę.

Ja wiek 22 po technikum, z zawodem i maturą. Pracując na produkcji i od pon do pt zarabiam około 2000 na rękę, ale biorąc niemal wszystkie weekendy wyrabiam 3600 netto, a nie jest to praca gdzie wymagają szkoły czy doświadczenia, lecz trzeba harować.

3680 zł netto to zarabiam w tydzień (mam spokojną pracę w Norwegii). W Polsce jest dzicz i wyzysk, nie rozumiem ludzi, którzy pracują w tym grajdole za tak małe pieniądze, skoro jest tyle opcji…

Ja w Polsce po skończeniu studiow zarabiałam na reke 2100 zl, i to były wtedy fajne pieniądze, w 2008 roku. Problem jest taki, ze po 11 latach sa te same zarobki. I jezyk, studia, doświadczenie…. nic tu nie zmieniają. Stawka wciąż jest ta sama, niezależnie od firmy – pracowałam w kilku, a ceny rosną. 2100 / miesięcznie w 2019 roku ma dużo nizsza wartość niż w 2008 roku, tego tlumaczyc nie trzeba. Zarobki 4 000 na reke uważane sa za luksus…., a zapewniają jedynie zycie na godnym poziomie i możliwość utrzymania rodziny.

Skończyłem studia, pracowałem w wielu miejscach. Pierwsza praca to sezonowa w sadzie w UK zaraz po studiach (2013 rok). Zarobki miesięczne ok. 1600Ł/m-c na rękę i pełne ubezpieczenie (odejmując koszty życia tam co miesiąc ok 1000Ł odkładałem). W pierwszej pracy w kraju (2014) jako kierowca w piekarni zarabiałem niecałe 3000 na rękę (fakt że bez umowy). W zakładzie spędzałem nie rzadko po 12h przez 6-7 dni w tygodniu. No i pieczywa miałem pod dostatkiem. W kolejnej pracy w markecie miałem 1400-1500 na rękę. Obecnie od 2 lat w przemyśle metalurgicznym, pełen etat na umowę o pracę na 3 zmiany, co miesiąc mam (wraz z premią i dodatkami) ok 4500 brutto (ok. 3100 na rękę), a jak wpadną w weekend nadgodziny to i do 5000 potrafi dojść (jednak to już rzadko). Koszta życia w Gdańsku nie są niskie, a żeby samemu kupić 2-3 pokojowe mieszkanie (na obrzeżach miasta) to muszę mieć ok 100 tys na koncie i pożyczyć kolejne 300 tys. Żeby pożyczyć taką kasę musiałbym co miesiąc 1000zł więcej zarabiać. Ogarnąć dobrze angielski i jeszcze jeden obcy język i zarobki rzędu 5-6 tys na rękę nie będą problemem

Nie wiem co wy tu wypisujecie, jestem młoda osoba (24lat) aktualnie moja druga praca i jestem bardzo zadowolony, praca na stałe zarobki ok 4700 na rękę po roku pracy, wszyscy narzekają a nikomu się pracować niechce 😉

nie lubię lukru, 30 kwietnia 2019 o 13:44

Jest mi przykro jak czytam takie artykuły. Jak niby to jest dobrze w Polsce , jak dobrze zarabiamy itd Prawda jest inna . Jedna osoba zarabia 20000zł a dziewięć osób 2000 zł i oczywiście średnia idzie nam w górę. 30 lat mojej pracy, specjalizacji wszystko na marne. Przez tyle lat wmawiałem sobie ,że kiedyś będzie lepiej – i co ? Nawet drugiego dziecka nie mogłem mieć . Bo nas nie było stać ,by miało godne , zagwarantowane życie. Żałuję ,że nie wyjechałem kiedyś . TV ciągle nam trąbi jak to dobrze jest teraz Polakom. Ja się już nie czuje polakiem

Emigrant na wyspie, 28 kwietnia 2019 o 23:18

Gdyby faktycznie w Polsce zarobki takie były to ja bym wrócił do kraju z UK a wiele osób by nigdy nawet nie wyjechało. Prowadzimy 2 firmy z żoną i spędzamy po 2-3 h max.w jednej firmie dziennie (żona max.3h ja max.6h w 2 firmach).
Nie zatrudniamy ludzi.
Raz do roku lecimy na wakacje.
Jeździmy nowym autem (elektryczne, lubimy przyrodę).
Mamy 3kę dzieci każde ma swój pokój.
Nic więcej nie oczekuję od państwa bo z naszą pracą wystarcza i można odkładać i nadpłacać kredyt na dom.
Chcemy wrócić do Polski ale czytając takie artykuły a rozmawiając z rodziną z Polski to widać że nadal się mydli społeczeństwu oczy.
Moja mama jest na emeryturze i nadal pracuje w 2 pracach!!!! (Pianistka/nauka gry plus drobny handel). Niestety jak jej padnie auto czya jakieś nieprzewidziane wydatki musi prosić o pomoc syna z UK.
Po całym życiu płacenia składek a dzieli mieszkanie z córką i wnukiem (siostra pracuje w PL non stop po 10h+ żeby mieć na życie i to na wyższym stanowisku).
Do takiej Polski to najwyżej tylko na wakacje czy wysłać coś innym w prezencie czy na pomoc.
xxx

Bo my nie żyjemy w prawdziwym kraju, tylko w Nibylandii gdzie można okradać człowieka z jego ciężkiej pracy, a złodziejowi i tak nic nie zrobią bo ręka rękę myje.

Autor chyba nie zna życia. 7500pln złotych na rodzinę miesięcznie to wcale nie jest bajka. Bardzo dobry żart że za tą kwotę można spokojnie żyć i wychować kilkoro dzieci. W mojej czteroosobowej rodzinie jest ok 9600zł netto miesięcznie i wcale luksusów nie mamy.

10000 brutto bez problemu w lodzi

Ja jako kierowca zawodowy w małej firmie z doświadczeniem blisko 30 lat zarabiam ok 2500 brutto a mój syn który skończył szkole i prawie od razu został operatorem maszyn CNC zarabia co miesiąc więcej niż 5000 . takie czasy

Mój mąż przynosi co miesiąc około 2 tysięcy. Ja pracuję prawie na dwóch etatach, żeby coś mieć. Nie mam czasu ani siły dla swojego synka. Często płaczę, że muszę wybierać między godnym życiem a czasem spędzonym z dzieckiem. Nie tak wyobrażałam sobie życie zdając maturę na ocenę celującą, a potem studia również z wyróżnieniem. Z perspektywy 15 lat po maturze – zazdroszczę kolegom i koleżankom, którzy zaraz po maturze wyjechali za granicę ……. Czasu już nie cofnę…

Trzeba brać pod uwagę że średnia krajowa 5000 jest podana brutto. W okolicach Poznania, Gdańska, Warszawy czy Śląska to są śmieszne wypłaty które może osiągnąć średnio rozgarnięty specjalista po zawodówce. Lecz zdala od aglomeracji zarobki z rzędu 3500 brutto są ciężkie do osiągnięcia.

no pewnie 5000 i jeszcze czego??? zaden moj znajomy tak nie zarabia i sobie nie wyobrarzam zeby tak niby zarabial przecietny Kowalski!! to chyba nie w tym kraju cos sie im pomylilo