Oszuści internetowi po raz kolejny wzięli na swój celownik Klientów mBanku. Każda osoba, która dostanie na swoją skrzynkę elektroniczną wiadomość dotyczącą potwierdzenia przelewu, nie powinna wchodzić w załączony w e-mailu link, ani otwierać dołączonych załączników w formacie PDF.

Autor: Patryk Byczek
Dodano: 22.06.2018
Udostępnij:

Uruchomienie jednej lub drugiej rzeczy przekieruje użytkownika do specjalnie przygotowanej przez hakerów strony, z której automatycznie zacznie pobierać się złośliwe oprogramowanie. Oszuści, by przekonać do siebie nieświadomego Klienta mBanku, w wiadomości powołują się na popularną ostatnio ustawę RODO.

Wiadomość do Internautów

Osoba dotknięta próbą oszustwa w wiadomości może się doczytać, że mBank informuje o zarejestrowaniu przelewu. Przestępcy, w pewien sposób, wymuszają na Internautach, aby z własnej woli weszli w podany w wiadomości link, który miałby przekierować ich do faktycznego potwierdzenie wykonanego przelewu. W rzeczywistości zarówno link, jak i załącznik do e-maila przenosi do specjalnej strony, z której automatycznie pobrane zostanie złośliwe oprogramowanie. Jest to tak zwana metoda phishingu, w której to właśnie podjęte przez Internautę kroki doprowadzają do poważnych konsekwencji.


źródło grafiki: niebezpiecznik.pl

Zagrożenie

Oszuści liczą głównie na naiwność Internautów. Przestępcy wierzą, że osoba, która wejdzie w specjalnie stworzony link, po automatycznym pobraniu oprogramowania, własnowolnie je zainstaluje. Wówczas szkody mogłyby ogromne. Samo pobranie wirusów nie jest aż tak uciążliwe, ponieważ programy antywirusowe są w stanie wyłapać tak niewielkie zagrożenie. 

Warto więc pamiętać o stostowaniu dobrego progarmu antywirusowego, nie otwieraniu linków i załączników w podejrzanych wiadomościach. W razie wątpliwości, zachęcamy do skontaktowania się z bankiem w celu wyjaśnienia niejasnych wiadomości, czy sytuacji.


 

Komentarze