10 lat temu pewien klient zawarł umowę z bankiem na kredyt hipoteczny. W umowie znalazły się nielegalne postanowienia banku związane z frankiem szwajcarskim i kredytobiorca zgłosił sprawę do sądu. Wygrał.

Autor: Aneta Filipkowska
Dodano: 22.06.2018
Udostępnij:

Sprawa dotyczy kredytu hipotecznego w ING Banku Śląskim. Został on zawarty na 16 lat, a kredytobiorca spłacał go regularnie. Reprezentująca klienta kancelaria w Katowicach poinformowała, że katowicki sąd uznał umowę za nieważną, bo zawierała nielegalne zapisy o powiązaniu kredytu z frankiem szwajcarskim.

Bank podkreśla, że w sentencji wyroku nie ma nic na temat nieważności umowy kredytowej zawartej pomiędzy stronami postępowania i proponuje poczekać na uzasadnienie orzeczenia.

Szczegóły sprawy

Zaciągnięty kredyt opiewał na kwotę w wysokości 125 tysięcy zł na 16 lat. Cel? Budowa domu. Klient nie miał problemów w spłacie zobowiązania. Problem w tym, że po siedmiu latach trwania umowy z Bankiem, zadłużenie powinno wynosić 73 tysiące zł. Jednak przez zawarte w umowie nielegalne postanowienia, Bank pobrał z rachunku klienta 147 tys. zł, a zadłużenie wzrosło do 144 tysięcy zł.

Mecenas Robert Mazur, który zajmował się tą sprawą wyjaśnia, że zyski banku były ogromne właśnie przez łamanie prawa.

Wzrost zadłużenia, a także drastycznie zawyżone comiesięczne raty kredytu wynikały z faktu, że umowa kredytu zawierała nielegalne zapisy o powiązaniu kredytu z walutą CHF – argumentuje. 

Rejonowy sąd  pierwszej instancji zdecydował, aby zmienić kredyt we frankach na kredyt w złotówkach. Bank postanowił się odwołać, a jeszcze później porozumieć z klientem i spełnić jego żądania. Ostatecznie sąd odwoławczy stanął po stronie kredytobiorcy i uznał zapis dający bankowi prawo do swobodnego decydowania o kursie franka jako niezgodny z prawem.

W rozmowie z PAP, Rzecznik Sądu Okręgowego w Katowicach sędzia Krzysztof Zawała powiedział, że sąd jeszcze nie sporządził uzasadnienia wyroku, ale powinno być ono gotowe po dwóch tygodniach od złożenia wniosku.

Komentarze