Oszustwa pożyczkowe są niestety zjawiskiem powszechnym i wciąż jeszcze często spotykanym. Warto wiedzieć, jak uchronić się przed oszustami, którzy chcą nas okantować i osiągnąć korzyść materialną dzięki wprowadzeniu konsumentów w błąd. Dziś sprawdzimy, jakich zasad się trzymać, by nie paść ofiarą oszustów pożyczkowych. 

Autor: Halszka Gronek
Dodano: 15.05.2019
Udostępnij:

Spis treści

1. Co to jest oszustwo pożyczkowe?
2. Na czym polega oszustwo pożyczkowe?
3. Przykłady oszust pożyczkowych.
4. Jak się uchronić przed oszustami?
5. Podsumowanie. 

Co to jest oszustwo pożyczkowe?

Aktem prawnym, który jasno definiuje oszustwo, jest ustawa z dnia 6 czerwca 1997 roku znana powszechnie jako Kodeks karny. Dokument ten wszedł w życie wraz z początkiem września 1998 roku, choć od tamtego czasu był on wielokrotnie nowelizowany. Treść Kodeksu znaleźć można w Dzienniku Ustaw nr 88 na rok 1997, pod pozycją 553. 

§

PODSTAWA PRAWNA

Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

Tej samej karze podlega, kto żąda korzyści majątkowej w zamian za zwrot bezprawnie zabranej rzeczy.

W wypadku mniejszej wagi, sprawca podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

Jeżeli czyn określony w § 1–3 popełniono na szkodę osoby najbliższej, ściganie następuje na wniosek pokrzywdzonego.


Art. 286., § 1-4. Kodeksu karnego

Oszustwo pożyczkowe jest więc oszustwem w rozumieniu Kodeksu karnego, którego dopuścił się pożyczkodawca względem pożyczkobiorcy. Opiera się ono na wprowadzeniu konsumenta w błąd, wyzyskania błędu lub doprowadzenia do nienależytego pojmowania skutków podejmowanych działań przez pożyczkobiorcę. W praktyce oszustwo pożyczkowe polega zwykle na wymuszeniu sporej zapłaty od klienta.


Sprawdź nasz poradnik: Jak rozpoznać nieuczciwego pożyczkodawcę?

 

Na czym polega oszustwo pożyczkowe?

Oszustwo pożyczkowe polega na osiągnięciu przez pożyczkodawcę korzyści materialnej na skutek:

  1. wprowadzenia konsumenta w błąd,
  2. wyzyskania błędu lub
  3. doprowadzeniu do nienależytego pojmowania skutków podejmowanych przez niego działań.

Najczęściej oszustwo pożyczkowe opiera się na niewystarczającym poinformowaniu klienta o skutkach podejmowanych działań i zawieranych umów. Dzieje się tak wtedy, gdy zapisy wprowadzone do umowy są niejednoznaczne lub wtedy, gdy umowa nie przedstawia żadnych niepokojących zapisów, lecz wymaga podpisania zgody na postanowienia regulaminu. A ten z kolei dokument wcale nie musi być przedłożony przed oczami pożyczkodawcy.  

W praktyce ciężko jest udowodnić przestępcy oszustwo pożyczkowe. Wszystko dlatego, że z samej definicji prawnej oszustwo polega na wprowadzeniu w błąd. A jak przecież wiemy, nie każde konsumenckie niedbalstwo można podciągnąć pod wprowadzenie w błąd. Czasami pożyczkodawca sam jest sobie winien tego, że podpisał niekorzystną umowę i zgodził się na barbarzyńskie warunki spłaty. Jeśli jednak sprawa nie jest oczywista, warto pozwolić, by sąd orzekł o winie. 

 

Przykłady oszust pożyczkowych

 

1) Bezzwrotne opłaty przygotowawcze 

Najczęściej stosowanym przykładem oszustwa pożyczkowego jest oczywiście naciąganie na bezzwrotne opłaty przygotowawcze. Chodzi o wszelkie małe bądź większe koszty, które zainteresowany konsument musi uiścić po to, by firma pożyczkowa rozpatrzyła jego wniosek i przygotowała dla niego ofertę pożyczki. Przykładem takiej opłaty może być na przykład:

  1. przelew weryfikacyjny na sporą sumę,
  2. kosztowy SMS aktywacyjny,
  3. drogie połączenie z infolinią pożyczkodawcy itp.

Oczywiście wiele uczciwych firm pożyczkowych korzysta z funkcji przelewu weryfikacyjnego. Co więcej, narzędzie to wykorzystywane jest także w przypadku baz dłużników (tak zwane BIG-i) – zainteresowany użytkownik musi potwierdzić swoje dane poprzez dokonanie przelewu na symboliczną kwotę (na przykład 1 złotych). 

Nie każda firma żądająca uiszczenia niewielkich opłat przygotowawczych powinna być od razu uznawana za taką, która chce nas oszukać. Czerwona lampka powinna się nam zapalić wtedy, gdy pożyczkodawca prosi o przelanie sporej sumy. Jeszcze gorzej, jeśli po przelaniu tejże kwoty odmówi on udzielenia nam pożyczki, powołując się na wcześniej nam nieznane zapisy regulaminu. Wówczas możemy podejrzewać, iż padliśmy ofiarą oszustwa pożyczkowego. 


Oszustwa w oparciu o spore opłaty przygotowawcze dopuściła się jedna z firm pożyczkowych działających na polskim rynku. Sprawdź szczegóły. 

2) Oszustwa na dowód 

Innym bardzo częstym oszustwem pożyczkowym jest wyłudzenie pożyczki. Polega ono na podszyciu się pod inną osobę i zaciągnięciu na nią zobowiązania pieniężnego. Oszustwo to w większości przypadków jest popełniane z zamiarem późniejszego niespłacenia pożyczki.

Oczywiście nie jest tak, że wystarczy podejść do oddziału pożyczkowego i poprosić o pożyczkę, posługując się cudzymi danymi. Potrzeba do tego dowodu osobistego. Dowód ten nie musi być nawet oryginalny – wystarczy że fałszerz dokona drobnych modyfikacji albo że oszust posłuży się kolekcjonerskim dowodem osobistym. 

Wystarczy więc, że nie tyle zostanie skradziony nasz dowód osobisty, ile że stracimy dane osobowe. Chodzi o wszystkie te informacje, które oszust będzie mógł wykorzystać, tworząc fałszywy dowód osobisty lub podając się za nas w przypadku pożyczek udzielanych internetowo. 

3) Zdradzieckie koszty pozaodsetkowe

To bardziej niż oczywiste, że każdy Konsument, który chce zaciągnąć kredyt, stara się znaleźć jak najkorzystniejszą ofertę na rynku. Większość z nas spogląda w tym celu na wartość oprocentowania, czyli wysokość odsetek danego kredytu. Niewiele osób jednak wie, że lwią część kosztów kredytu stanowić mogą pozaodsetkowe opłaty i prowizje.

Z oczywistego powodu firmy pożyczkowe nie chwalą się wysokością swych pozaodsetkowych kosztów na plakatach reklamowych czy ulotkach. Gorzej jednak, jeśli zatajają lub skrzętnie ukrywają tego typu informacje, celowo wprowadzając klientów w błąd. Wówczas mamy do czynienia z oszustem pożyczkowym, które powinno się, a nawet należy (!) zgłosić do prokuratury.

Warto w tym miejscu wspomnieć także, iż pozaodsetkowe koszty pożyczki mają ściśle określoną wysokość maksymalną. Nie mogą one być przekroczyć:

  1. 40% całkowitej kwoty zobowiązania w skali 6 miesięcy,
  2. 55% całkowitej kwoty zobowiązania w skali 12 miesięcy,
  3. 85% całkowitej kwoty zobowiązania w skali 24 miesięcy,
  4. 100% całkowitej kwoty zobowiązania w jakimkolwiek momencie spłaty pożyczki.

Niestety zdarza się tak, że firmy udzielające finansowania nie stosują się do wyżej wymienionych wytycznych. Wówczas możemy mieć kolejny powód do tego, by skierować skargę do odpowiednich instytucji. 

Jak się uchronić przed oszustami?

 

1) Dbaj o dowód tożsamości 

Pierwszym, najbardziej podstawowym krokiem do tego, by skutecznie bronić się przed próbami oszustwa pożyczkowego, jest dbanie o własne dokumenty tożsamości. Wystarczy chwila nieuwagi, by nasze dokumenty trafiły w niepożądane ręce – dlatego powinniśmy stale dbać o bezpieczeństwo własnego portfela. A w przypadku jego utraty, pierwszej chwili powinniśmy zastrzec dowód osobisty, bo to właśnie jego utrata może przysporzyć najgorszych problemów.

Nie zostawiajmy także swojego dowodu osobistego jako zastawu. Tego typu sytuacje są potencjalnie niebezpieczne, choć niestety mało kto z nas zdaje sobie z tego sprawę. Pozostawianie dowodu „w zastawie” u obcej osoby to jedna z najbardziej nieodpowiedzialnych rzeczy, które nieświadomie można popełnić. Jeśli zależy nam na własnym bezpieczeństwie, nigdy nie zgadzajmy się na taką propozycję.

Co więcej, wysyłanie skanów lub zdjęć naszych dowodów osobistych – zarówno listownie, jak i internetowo – jest kolejnym potencjalnie niebezpiecznym posunięciem, jakie wielu z nas popełnia. Jeśli zależy nam na własnej ochronie, nigdy nie przystawajmy na propozycję przesłania skanów dokumentów, lecz szukajmy innego sposobu potwierdzenia tożsamości. 

2) Strzeż danych osobowych 

By uchronić się przed oszustami pożyczkowymi, powinniśmy dbać nie tylko o dokumenty, lecz także o ochronę naszych danych osobowych. Uważajmy na to, komu podajemy takie informacje, jak numer dowodu, PESEL, adres zameldowania czy imiona rodziców. To właśnie te dane mogą posłużyć oszustom do tego, by wyłudzili na nasze nazwisko pożyczkę gotówkową. 

To nieprawda, iż do wyłudzenia kredytu na nasze nazwisko oszustom potrzebny jest nasz dowód osobisty. Wyspecjalizowani przestępcy znają sposoby na to, jak stworzyć lub przerobić istniejący już dowód na taki, który będzie wyglądał jak autentyczna kopia posiadanego przez nad oryginału. Coraz częściej służą do tego dowody kolekcjonerskie, które przez przestępców wykorzystywane niezgodnie z ich pierwotnym przeznaczeniem (kolekcjonerstwem). 

Jeśli otrzymamy list z banku lub państwowego urzędu, w którym podane będą nasze prywatne dane, zadbajmy o to, by zniszczyć owy dokument, zanim ktoś inny uzyska do niego dostęp. Nie przesyłajmy także żadnych ważnych danych drogą mailową czy SMS-ową, bowiem bardzo łatwo jest wykraść informacje z tego typu źródeł.

3) Dokładnie czytaj umowy, załączniki i regulaminy 

Czytanie umowy to absolutne must do wszystkich wnioskujących o przyznanie finansowania. W praktyce okazuje się jednak, iż nie każdy wnioskodawca pamięta o tym kroku i nie każdy znajduje czas na dokładne zapoznanie się z treścią często kilkunastostronicowego dokumentu. Takie zachowanie konsumenta nie jest oczywiście godne pochwały.

Jeśli podarujemy sobie ten krok i bez zastanowienia podpiszemy umowę, nie będzie już odwrotu. Zgodzimy się na wszystko to, co zostało zwieńczone naszą parafką. Dlatego w żadnym wypadku nie pozwólmy się pośpieszać. A jeśli nie nie jesteśmy pewni niektórych zapisów umowy, zapytajmy o wytłumaczenie pracownika firmy lub zabierzmy umowę ze sobą, by skonsultować jej niejasne zapisy z zaufanymi osobami. 

Warto także pamiętać, iż większość dokumentów pożyczkowych oprócz samej umowy zawiera także kilka dodatkowo dołączonych plików. Owe „załączniki” mogą dotyczyć przykładowo pozaodsetkowych kosztów pożyczki. Warto pamiętać, że wszystko to, co zostanie przez nami przedłożone do podpisu, powinno najpierw zostać dokładnie przeczytane. Każdy aneks i każdy załącznik to równie istotne pliki, jak sama umowa.

4) Reaguj, gdy pożyczkodawca prosi o uiszczenie opłaty przygotowawczej

Kolejna zasada bezpieczne pożyczania jest następująca: nigdy nie gódź się na to, by zapłacić za uzyskanie pożyczki. Ani SMS-ami, ani telefonem, ani prowizją płatną jeszcze przed udzieleniem finansowania. Wyjątek od tej reguły stanowią przelewy weryfikacyjne na symboliczną sumę (50 groszy lub 1 złoty). W ich przypadku także powinniśmy jednak zachować ostrożność. 

Czerwona lampka powinna się nam zaświecić wtedy, gdy pożyczkodawca prosi, aby zadzwonić pod konkretny numer w celu potwierdzenia danych. Z praktyki wynika, iż szybko może się okazać, że 20-minutowa z pożyczkodawcą rozmowa kosztowała nas kilkaset złotych. I to bez różnicy, czy zawarliśmy umowę z przedstawicielem firmy pożyczkowej, czy też nie. 

Żadne większe pieniądze nie powinny opuścić naszego portfela tylko po to, by posłużyć za rzekomą opłatę przygotowawczą i potwierdzić naszą chęć wzięcia pożyczki. Szybko może się bowiem okazać, że nie spełniliśmy pewnych warunków aplikacyjnych (dopisanych w regulaminie drobnym druczkiem), w związku z czym wpłacone fundusze przepadną, a my zostaniemy z niczym. 

5) Dokładnie przelicz koszty pozaodsetkowe

To powszechnie zauważane, że większość pożyczkodawców informuje Konsumentów jedynie o wysokości oprocentowania swojego produktu. W rzeczywistości jednak na całkowity koszt pożyczki sumuje się nie tylko oprocentowanie, lecz także szereg innych opłat. Chodzi między innymi o prowizję, opłatę przygotowawczą rozbitą ratalnie czy koszty drogie ubezpieczenia spłaty.

Wskaźnikiem, który w sposób procentowy wyraża wartość całkowitego kosztu pożyczki w rocznym stosunku do kwoty pożyczki (czyli sumy pożyczonych pieniędzy) jest RRSO, czyli Rzeczywista Roczna Stopa Oprocentowania. To właśnie na ten wskaźnik powinniśmy zwrócić największą uwagę, wybierając dla siebie najkorzystniejszą ofertę pożyczkową. Samo oprocentowanie może bowiem okazać się mylące. 

Jeśli firma pożyczkowa nie informuje nas o wysokości RRSO, powinniśmy poprosić o tego typu informację, powołując się na zapisy ustawy o kredycie konsumenckim. Dobrze jest jednak także samemu sprawdzić wszystkie zapisy umowy, a także dołączone do niej załączniki oraz regulamin pożyczki w damym parabanku. 

6) Sprawdzaj wiarygodność pożyczkodawcy przed podpisaniem umowy

O ile z dużymi bankami komercyjnymi nie powinno być większego problemu bowiem każdy użytkownik rynku z pewnością je rozpoznaje, tak w przypadku małych, prywatnych firm pożyczkowych weryfikacja wiarygodności wymaga nieco większego poświęcenia. Parabanki pojawiają się bowiem na rynku z zaskakującą prędkością – nawet mimo coraz bardziej rygorystycznych wymogów formalnych.

Warto wiedzieć, iż w celu sprawdzenia wiarygodności parabanku wystarczy po prostu odnaleźć informacje na jego temat w Rejestrze Firm Pożyczkowych. Spis ten zawiera dane dotyczące blisko 460 firm działających w branży pożyczkowej. I nie chodzi tylko o podmioty udzielające pomocy długoterminowej, lecz także o te, które parają się sprzedażą szybkich „chwilówek”.

Dobrze także jest sprawdzić, czy dana firm pożyczkowa nie znalazła się na listach ostrzeżeń Komisji Nadzoru Finansowego lub Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Co więcej, warto także zweryfikować powszechne opinie konsumenckie na temat danej firmy lub banku komercyjnego. W tym celu świetnie sprawdzą się wszelkie fora lub inne tematyczne witryny internetowe.

Podsumowanie

Oceń:
1 Gwiazdka2 Gwiazdki3 Gwiazdki4 Gwiazdki5 Gwiazdek
Średnia: 5 / 5, łącznie 2 ocen
Komentarze (1)

przepraszam ale ja ne rouzmiem jak to kolekcjonerskie dowody czy to znaczy ze kazdy moze wyrobic dowod na moje nazwisko i potem brac kredyty na mnie? nie rozumie jak to jest mozliwe i dlaczewgo rzad nie zrobi z tym porzadku?!