Bierzemy pożyczkę, przestajemy ją spłacać, nie odbieramy telefonów z firmy pożyczkowej i…. do drzwi puka komornik. Wiele osób popadających w zadłużenie dokładnie taki scenariusz wyobraża sobie w najczarniejszych snach. Okazuje się, że w praktyce jednak na przyjście komornika trzeba trochę poczekać.

Autor: Dominika Sobieraj
Dodano: 22.08.2018
Udostępnij:

Zaczyna się zazwyczaj tak samo – pełni nadziei na bezproblemową spłatę bierzemy pożyczkę lub kredyt, potem pojawiają się nagłe problemy życiowe i z terminowym uiszczaniem raty jest coraz gorzej. Wreszcie niemalże codziennie otrzymujemy telefony z firmy pożyczkowej. Windykator nalega na spłatę, grozi wpisaniem na listę dłużników lub komornikiem. My jednak, choćbyśmy stanęli na rzęsach, pieniędzy na spłatę nie znajdziemy. 

Nie spłacamy, telefonów nie odbieramy, właściwie nie ma z nami kontaktu. Firma pożyczkowa lub bank nie ma często pojęcia, jaki jest powód braku terminowej spłaty. Pieniądze zostały nam jednak pożyczone na określony czas, dlatego każda firma lub instytucja musi doprowadzić do ich odzyskania. Jeżeli nie chcemy załatwić tego polubownie, sprawa będzie musiała zostać skierowana do sądu. To nadal jednak nie oznacza, że do naszego domu zawita komornik.

Podczas rozprawy sądowej może zostać wydany tytuł wykonawczy nakazujący komornikowi wykonanie egzekucji z majątku dłużnika na określoną kwotę (tę, z której spłatą dana osoba zalega). Jeżeli nie ma innej możliwości uzyskania od nas pieniędzy, to zapewne taka decyzja zapadnie w sądzie. Wyrok ten również nie oznacza jeszcze przyjścia komornika.

Najpierw egzekucja na odległość

Pierwszym krokiem egzekucji jest najczęściej egzekucja z:

– wynagrodzenia,

– renty,

– emerytury.

O takiej egzekucji zostaniemy zapewne powiadomieni drogą listowną – rzadko zdarza się, by komornik zawitał u dłużnika w sprawie egzekucji ze środków zgromadzonych na koncie. 

Kolejnym krokiem jest zajęcie ruchomości oraz nieruchomości. Jeżeli wskażemy je dobrowolnie w pisemnym oświadczeniu posiadanego majątku, to komornik nie będzie miał powodu odwiedzać nas w naszym domu.

Wizyta w domu dopiero w ostateczności

Krytycznym momentem, w którym komornik przyjdzie do naszego domu, jest bezskuteczność wszystkich poprzednich kroków. Jeżeli zatem tamte metody zawiodą bądź nie doprowadzą do odzyskania całej należnej kwoty, komornik przejdzie do czynności terenowych. Do tego niezbędne jest jednak wskazanie przez wierzyciela takiego sposobu wprowadzenia egzekucji komorniczej we wniosku egzekucyjnym. 

Uwaga na fałszywych komorników

Nie dajmy się zatem nabrać osobom przychodzącym w roli rzekomego komornika, jeżeli nie przeszliśmy jeszcze wszystkich etapów prowadzących do egzekucji realizowanej podczas czynności terenowych. Najprostszym sposobem sprawdzenia wiarygodności komornika jest poproszenie go o przedstawienie identyfikatora – każdy komornik sądowy takowy dokument powinien posiadać przy sobie podczas każdej czynności terenowej. 

Listę fałszywych komorników możesz sprawdzić tutaj

Jak to wygląda w praktyce? 

W praktyce zarówno komornik, jak i występujący w jego imieniu asesor lub aplikant, przychodzą do dłużnika bardzo rzadko. Zazwyczaj ma to miejsce wtedy, kiedy egzekucja jest zupełnie nieskuteczna albo dług zaczyna sięgać niebotycznych kwot. Najczęściej kancelaria komornicza kontaktuje się z dłużnikiem na piśmie i wnosi o udzielenie wyjaśnień dotyczących posiadanego majątku. 

Oceń:
1 Gwiazdka2 Gwiazdki3 Gwiazdki4 Gwiazdki5 Gwiazdek
Średnia: 5 / 5, łącznie 1 ocen
Komentarze (0)

ja to mam takie doswiadczenie ze komornik przychodzi kiedy chce i o jakiej mu sie godzinei podoba…