W ubiegłym roku na świat przyszło 403 tysiące dzieci. Jak zapowiada Elżbieta Rafalska, w 2018 roku będzie podobnie.

Autor: Aneta Filipkowska
Dodano: 28.03.2018
Udostępnij:

Minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska szacuje, że w bieżącym roku urodzi się więcej niż 400 tysięcy dzieci. Tak wynika z informacji, którą szefowa resortu przekazała PAP.

Optymistyczne prognozy

W styczniu 2018 urodziło się 35 tysięcy dzieci. To już o nieco więcej niż w analogicznym okresie 2017 roku (wówczas wynik sięgnął 34,2 tysięcy urodzeń). GUS przewiduje, że w całym 2018 roku urodzi się od 360 do 379,5 tysięcy dzieci. Minister podkreśla jednak, że w tym roku jest szansa, że na świat przyjdzie ponad 400 tysięcy niemowląt. Rafalska argumentowała, że na wzrost urodzeń ma wpływ między innymi Program Rodzina 500+, korzystna sytuacja na rynku pracy i wzrost wynagrodzeń.

Skąd tak optymistyczne przypuszczenia? W rozmowie z agencją, minister powołała się na słowa demografa profesora Piotra Szukalskiego. To rządowy program znacząco wpływa na rodziny, które mieszkają w miastach. Jak wyjaśnia Rafalska, to właśnie w miastach odnotowano istotne zwiększenie się liczby urodzeń, a na szczególną uwagę zasługuje francuski model w demografii.

Jeden z wniosków pana profesora mówi, że usługi obudowujące Program 500+, dodatkowe usługi społeczne, powinny w większym stopniu koncentrować się na ludności wsi, bo tam zawsze była większa rezerwa demograficzna. (…) Tam (we Francji – przyp. red.) jest silnie obudowana polityka rodzinna, moda na wielodzietność. Francuzki szybciej rodzą dzieci, później zaczynają karierę zawodową. Bardzo mi się ten francuski model podoba, wcześniejsza decyzja o urodzeniu dziecka, podchowanie dzieci, potem przedszkole. Wtedy rodzice mogą się rozwijać zawodowo. Nie muszą się obawiać, że przerwa w urodzeniu dziecka stanowi zagrożenie w ich obecności na rynku pracy – tłumaczy szefowa MRPiPS w rozmowie z PAP.

Komentarze