27 sierpnia 2019 rząd przyjął projekt ustawy budżetowej na 2020 rok. Wydatki budżetu państwa mają być zrównoważone przez dochody i wynosić 429,5 mld zł. Ostatni raz brak dziury budżetowej odnotowaliśmy w 1989 roku. Czy rządowi uda się powtórzyć ten sukces?

Autor: Dominika Sobieraj
Dodano: 27.08.2019
Udostępnij:

Po wielu zarzutach nadmiernego zadłużania państwapowiększania długu publicznego, partia PiS zdecydowała się ogłosić ambitny plan budżetowy na przyszły rok. Po raz pierwszy od 30 lat mielibyśmy być świadkami braku dziury budżetowej.

“Przyjęty dziś projekt budżetu na rok 2020 jest wyjątkowy, ponieważ pierwszy raz od 1990 r. planujemy budżet bez deficytu. Nasz projekt nie tylko gwarantuje stabilność finansów publicznych, ale zapewnia też finansowanie kluczowych społecznych i rozwojowych programów rządu m.in.: programu 500+ na pierwsze dziecko, przywrócenia lokalnych połączeń autobusowych czy obniżenia podatku PIT” – podkreśla cytowany w komunikacie rządowym minister finansów Marian Banaś.

Dotychczas po transformacji ustrojowo-gospodarczej prowadzenie działalności rządu na kredyt było polskim standardem. Pogłębiająca się dziura budżetowa doprowadziła do sytuacji, w której polski licznik długu publicznego przekroczył granicę biliona złotych.

Budżet bez dziury – pomysł PiS na rok 2020

Projektem rewolucyjnego budżetu rząd ma się zająć już dzisiaj (27 sierpnia). Zadanie nie będzie łatwe – wszystkie wprowadzane przez PiS programy socjalne kosztują niemało. Koszt tylko rozszerzenia programu 500+ na pierwsze dziecko, obniżenia podatku PIT oraz wypłat trzynastej emerytury to już 40 mld zł.

Na wpływy budżetowe składają się natomiast głównie podatki. Najwięcej do budżetu państwa trafia z tytułu podatku od towarów i usług (VAT), podatku akcyzowego, a także w mniejszej części z podatku dochodowego od osób fizycznych (PIT) oraz od osób prawnych (CIT). W przyszłym roku sporym wpływem budżetowym ma być także opłata przekształceniowa z tytułu zmiany OFE na IKE (9,6 mld zł).

“Budżet bez deficytu to ambitne zamierzenie w sytuacji, gdy w przyszłym roku mają być realizowane kosztowne obietnice wyborcze w ramach tzw. piątki Kaczyńskiego, tym bardziej, że tempo wzrostu gospodarczego ma być niższe niż obecnie” – wskazano w poniedziałkowej “Rzeczypospolitej”.

“Zrównoważenie budżetu jest możliwe dzięki istotnemu uszczelnieniu systemu podatkowego – w ciągu ostatnich lat wpływy podatkowe zwiększyły się o około 100 mld zł. W dużej mierze to zasługa zmian wprowadzonych przez Ministerstwo Finansów, reformy Krajowej Administracji Skarbowej i doskonałej współpracy z profesjonalnie zarządzanymi służbami” – komentuje minister finansów Marian Banaś.

Budżet bez deficytu – czy to możliwe?

Stworzenie budżetu bez deficytu byłoby silnym argumentem w toczącej się obecnie dyskusji dotyczącej zadłużania kraju przez rozdawnictwo publicznych pieniędzy w wielu programach socjalnych.

Jeżeli rzeczywiście uda się zaplanować i zrealizować budżet bez kredytu, a przy tym nie zaostrzyć warunków otrzymywania pomocy socjalnych od państwa, będzie to dowodem na prowadzenie wzorcowej polityki finansowej przez partię rządzącą.

Główny ekonomista PKO Banku Polskiego, Piotr Bujak, cytowany przez “Rz”, wskazuje, że stworzenie takiego budżetu jest jak najbardziej możliwe. Rząd przedstawia w komunikacie konkretne kwoty, które mają przełożyć się na zrównoważony budżet:

“Mimo pewnego spowolnienia wciąż można liczyć na porządne dochody z podatków i składek, do tego należy dodać wpływy z dalszego uszczelniania systemu oraz zaplanowane dochody jednorazowe, m.in. z opłaty przekształceniowej przy przenoszeniu aktywów z OFE na prywatne konta emerytalne” – wyjaśnia gazecie.

Główny ekonomista Polskiej Rady Biznesu Janusz Jankowiak wskazuje jednak, że budżet taki może obfitować w niespodzianki, które nie spodobają się Polakom:

“Większość rządów w sytuacji spowolnienia zwiększa swoje wydatki i deficyt, by dać gospodarce impuls rozwojowy, a oszczędza i stara się zrównoważyć budżet w czasie dobrej koniunktury. Polski rząd postępuje dokładnie odwrotnie. To niezrozumiałe i może kryć przykre dla Polaków niespodzianki”.

Istnieje również ryzyko, że stworzony budżet bez dziury budżetowej będzie jedynie chwytem wyborczym, a po wygranych wyborach okaże się, że partia nie jest w stanie zrealizować go zgodnie z pierwotnym założeniem.

Rząd wskazuje konkretne kwoty

W wystosowanym przez rząd oficjalnym komunikacie dotyczącym budżetu na rok 2020 znalazły się konkretne kwoty dochodów i wydatków na przyszły rok.

“Na prognozowany wzrost dochodów budżetu państwa w 2020 r. będzie mieć wpływ m. in. wzrost gospodarczy czy przewidywany wzrost inflacji, a także wdrożone i przygotowywane zmiany systemowe, które służą uszczelnieniu systemu podatkowego.

Wpływ na dochody budżetowe w 2020 r. będą mieć również działania, dzięki którym osoby fizyczne skorzystają na zmniejszeniu obciążeń podatkiem PIT. Chodzi o:

  • zwolnienie z podatku przychodów z pracy i umów zlecenia osób poniżej 26. roku życia do kwoty 85 528 zł (od sierpnia 2019 r.),
  • obniżenie stawki podatkowej dla pierwszego progu podatkowego na skali podatkowej z 18 do 17 procent (od października 2019 r.),
  • podwyższenie pracowniczych kosztów uzyskania przychodu (od października 2019 r.)”

– wyliczono w komunikacie. Znacznie więcej pozycji znalazło się na liście rządowych wydatków. W założeniach jest oczywiście wymienione finansowanie rządowego “Programu 500 plus” (w wariancie rozszerzonym także o pierwsze dziecko), ale – co ciekawe – w rozpisce budżetowej nie wymieniono finansowania trzynastej emerytury.

Rząd ma zamiar utrzymać również świadczenia Dobry start oraz emerytury wypłacane rodzicom, którzy wychowali co najmniej 4 dzieci. Podwyższony ma być zasiłek pielęgnacyjny.

Rząd chce natomiast zwiększyć wydatki na obronę narodową o około 5 mld zł. Planowany jest także dalszy wzrost wydatków na zdrowie oraz zwiększenie wydatków w obszarze szkolnictwa wyższego i nauki.

Założono również realizację większych programów, np.: Rządowego Programu Uzupełniania Lokalnej i Regionalnej Infrastruktury Drogowej – Mosty dla Regionów oraz dużego programu inwestycyjnego Budowa drogi wodnej łączącej Zalew Wiślany z Zatoką Gdańską.

Komentarze