Przyszłorocznych podwyżek boją się wszyscy. Analitycy wskazują, że na w 2020 roku największy wzrost cen zostanie odnotowany w pierwszych trzech miesiącach. Co zdrożeje najbardziej?

Autor: Dominika Sobieraj
Dodano: 07.06.2019
Udostępnij:

O apogeum wzrostu w pierwszych miesiącach 2020 roku mówią zarówno ekonomiści z Credit Agricole, jak i analitycy PKO Banku Polskiego. Ci pierwsi szacują, że inflacja na początku 2020 roku wyniesie 3%, a ci drudzy, że ceny wzrosną aż o 3,5%.

Co zdrożeje – lista

1. Wieprzowina

Pierwszym, czego ceny znacznie wzrosną, będzie wieprzowina. Jest to nieuniknione ze względu na rozprzestrzeniający się w Chinach afrykański pomór świń (ASF). Epidemia rozprzestrzenia się z każdym miesiącem.

2. Drób

Skutkiem wzrostu ceny wieprzowiny może być wzrost cen również innych gatunków mięsa.  Najbardziej zagrożony podwyżką jest drób, czyli jedno z najczęściej wybieranych przez Polaków mięs. O częstym wyborze decyduje jednak niejednokrotnie cena, która już w przyszłym roku może nie być tak niska, jak obecnie.

„Wyższa ścieżka cen żywności w znacznym stopniu wynika z silniejszego od naszych wcześniejszych oczekiwań wzrostu cen wieprzowiny będącego skutkiem wyraźnego spadku jej światowej podaży ze względu na rozprzestrzeniający się ASF w Chinach. Uważamy, że rosnące ceny wieprzowiny będą w kolejnych miesiącach oddziaływały w kierunku wzrostu cen pozostałych gatunków mięsa, w szczególności drobiu” – potwierdzają analitycy Credit Agricole.

3. Owoce

Ceny owoców również mogą pójść w górę, ponieważ w tym roku odnotowano duże wiosenne przymrozki. Póki co nie wiadomo, które dokładnie owoce będą droższe niż obecnie. Na pewno podwyżka nie będzie dotyczyła owoców tropikalnych, ponieważ te zostaną objęte niższym opodatkowaniem (od 1 stycznia 2020 podatek na nie wyniesie zaledwie 5%).

4. Lód do celów spożywczych oraz chłodniczych

Znacznie droższy ma być za to lód kupowany w celach spożywczych lub chłodniczych (czyli gotowy lód kupowany w kostkach). Jego opodatkowanie ma być najwyższe z możliwych i wynieść 23%. Warto jednak zaznaczyć, że chodzi o wodę po całkowitym zamrożeniu. Jednocześnie woda w stanie płynnym będzie opodatkowana na zaledwie 8%. Rodzi to pytanie, czy koncerny nie będą szukały luki prawnej, by sprzedawać nie do końca zamrożony lód spożywczy po niższych cenach.

5. Owoce morza

Opodatkowanie z najniższego na najwyższe możliwe (23%) skoczy również w odniesieniu do owoców morza. W szczególności do tej kategorii zaliczamy: krewetki, ośmiornice, homary oraz kawior. Produkty te – tak dość drogie na rynku polskim – będą od przyszłego roku znacznie droższe. Przełoży się to również na wyższe ceny dań z tych produktów w restauracjach.

6. Napoje

Nowa matryca podatkowa przyniesie także podwyżkę cen napojów. Co rozumiemy przez napoje? Te produkty do picia, w których wkład owocowy wynosi 20% lub mniej. Do tej kategorii nie wliczają się nektary oraz soki, które będą opodatkowane w skali najniższej (5%). Napoje od 1 stycznia 2020 roku będą obłożone stawką 23% podatku.

Wzrost cen w Polsce – dlaczego?

Podwyższenie cen podstawowych produktów spożywczych uderza zwłaszcza w te osoby, które zarabiają jedynie pensję minimalną (sprawdź, jakie będzie minimalne wynagrodzenie w 2020 roku).

Dla lepszego zobrazowania tych procesów podamy, że dotychczas ceny rok do roku wzrastały w Polsce średnio o 2%. W tym roku w maju ceny były wyższe w porównaniu do maja zeszłego roku o dokładnie 2,3%.

Ekonomiści Credit Agricole szacują, że w przyszłym roku czeka nas znacznie większy wzrost cen:

"

Podnieśliśmy naszą prognozę inflacji w latach 2019-2020.

Zapowiadają wzrost inflacji w przyszłym roku aż o 4,7%. Wcześniej zapowiadany wzrost również był wysoki (4,3%), ale znacznie mniej zbliżał się do poziomu podwójnej podwyżki.


Od czego zależy podwyżka cen?

Ekonomiści Credit Agricole wskazują, że na podwyżki w przyszłym roku będą miały wpływ głównie 3 czynniki:

  1. wyższa dynamika cen żywności,
  2. planowane uwolnienie cen energii elektrycznej (dotyczy przedsiębiorców),
  3. wprowadzenie podatku handlowego.
Komentarze (1)

Biedniejsi nie wytrzymają ciągłych podwyżek.
Ten drogi kraj będzie tylko dla bogatych. Jak mam przeżyć za niecałe 2 tysiące złotych mając kredyt do spłacania a na dodatek poważne choroby. Przekleństwem jest 500 plus dla wszystkich dzieci i rosnąca placa minimalna .
A co mają zrobić renciści i emeryci ?
Jak żyć !!!