Wraz ze skokiem wartości stóp procentowych wzrastają koszty kredytów zaciągniętych w danej walucie. Niestety nie jest to zależne ani od banku, ani od kredytobiorcy, lecz od ogółu tendencji i przemian rynkowych. Sposobem na to, by nie stracić na nagłej zmianie stóp bazowych, może okazać się przewalutowanie kredytu. Co to oznacza? 

Autor: Halszka Gronek
Dodano: 11.06.2019
Udostępnij:

Spis treści

1. Na czym polega przewalutowanie kredytu?
2. Dlaczego koszt kredytu zależy od stopy bazowej?
3. Kto może przewalutować kredyt?
4. Czy przewalutowanie się opłaca?
5. Podsumowanie.

 

Na czym polega przewalutowanie kredytu?

Przewalutowanie kredytu jest jednym ze sposobów restrukturyzacji zadłużenia, a więc zmiany sposobu rozliczania się z zobowiązania finansowego, jakie zaciągnęliśmy w banku lub innej instytucji. Dzięki przewalutowaniu możemy skorygować pierwotnie uzgodniony i zatwierdzony sposób spłaty kredytu lub pożyczki – po to, aby rozliczanie stało się dla nas korzystniejsze, a przede wszystkim tańsze.

Istotą przewalutowania kredytu jest zmiana waluty, według której zaciągnięty i rozliczany jest nasz kredyt. Przykładowo zaciągając kredyt w złotówkach, możemy przewalutować go na kredyt rozliczany we frankach szwajcarskich, dolarach, euro czy funtach. Kredyt złotówkowy zamieniamy tym samym na kredyt walutowy, a dzięki zmianie waluty na korzystniejszą nasze zobowiązanie względem banku staje się mniejsze. 

Przewalutowanie kredytu jest odpowiednią formą restrukturyzacji zadłużenia dla wszystkich tych, którzy zaciągnęli swoje kredyty w umacniającej się walucie. Na rynku bowiem można zauważyć zależność, że im bardziej umacnia się dana waluta, tym szybciej rosną jej stopy procentowe. Tym samym wzrasta oprocentowanie kredytów, a więc ogólny koszt kredytu. Kredytobiorca, choć niczemu nie winien, musi ponieść koszty związane z ogólnorynkowymi przemianami i zmianą kursów. 

Dlaczego koszt kredytu zależy od stopy bazowej?

Wielu konsumentów nie rozumie, dlaczego ich kredyt drożeje z powodów zupełnie niezależnych od nich, takich jak zmiany kursów walut i rynkowych stóp procentowych. Nie trudno zaprzeczyć temu, iż ponoszenie kosztów związanych z tendencjami zupełnie od nas niezależnymi jest niesprawiedliwe. Na tym jednak polega system bankowy i nie można tego obejść. Przekonali się o tym frankowicze, którzy w pierwszej dekadzie XXI wieku zaciągnęli spore kredyty we franku szwajcarskim, a teraz zmagają się z ich drogą spłatą. 

Co ma wspólnego kurs waluty z kosztem naszego kredytu? Cóż, sprawa nie jest prosta, ale postaramy się ją przedstawić najzwięźlej, jak to możliwe. Po pierwsze: każdy kraj ma swoją obowiązującą walutę. Waluta z kolei ma swoją wartość, która w zależności od wielu makro- i mikroekonomicznych czynników może się umacniać bądź słabnąć. Małe zmiany wartości zwykle nie wnoszą większych rewolucji na rynek finansowy. Jednak drastyczne i utrzymujące się zmiany wartości walut skutkują zmianą stóp procentowych. 

Gdy wzrasta wartość danej waluty (przykładowo frank się umacnia), rosną stopy procentowe obowiązujące w sektorze bankowym. Wiąże się to z pożądanym aktywnem (państwa z mocną walutą oferują między innymi korzystne depozyty i wyjątkowo rentowne obligacje). I choć lokaty stają się korzystniejsze, to kredyty stają się coraz droższe – obowiązuje bowiem wyższa stopa procentowa, wedle której wypłaca się odsetki. W przypadku lokat bank płaci nam, lecz w przypadku kredytów – to my płacimy bankowi. 

Stopy procentowe mają bezpośredni wpływ na koszt naszego kredytu. Wszystko to dlatego, że każda pożyczka i kredyt zakłada pewne oprocentowanie. Na oprocentowanie natomiast składa się marża (procentowo wskazany zysk banku z udzielenia kredytu) oraz ogólnorynkowa stawka referencyjna (stopa procentowa). Im większa wartość waluty, tym wyższa stopa, a co za tym idzie – wyższe oprocentowanie i ogólny koszt kredytu. 

 

Kto może przewalutować kredyt?

Przewalutowanie kredytu na walutę o korzystniejszej stawce referencyjnej (stopie procentowej) może okazać się wyjątkowo korzystnym rozwiązaniem – zwłaszcza wtedy, gdy waluta, podług której zaciągnęliśmy zobowiązanie, drastycznie zmieniła swoja wartość. 

Warto jednak wiedzieć, że aby skorzystać z tego rozwiązania, trzeba spełnić szereg wymogów. Przejście na kredyt walutowy od 2014 roku jest znacznie utrudnione ze względu na podwyższone standardy bezpieczeństwa, których wymaga KNF. 

Zgodnie z treścią Rekomendacji „S” wydanej przez Komisję Nadzoru Finansowego banki mogą udzielać kredytów wyłącznie w tej walucie, w jakiej wnioskodawcy pobierają swe stałe dochody. Oznacza to, że osoby zarabiające w złotówkach nie mają już obecnie szans na zaciągnięcie kredytu mieszkaniowego we frankach szwajcarskich, euro czy każdej innej walucie obcej. Dotyczy to także przewalutowania pierwotnego kredytu złotówkowego.

By móc skorzystać z przewalutowania kredytu, należy udowodnić przed bankiem, iż osiąga się dochody w tej walucie, wedle której chcielibyśmy się rozliczać z zaciągniętego zobowiązania. Bank ma prawo poprosić o dostarczenie zaświadczeń przetłumaczonych na język polski (często wymaga się przekładu tłumacza przysięgłego). Należy pamiętać o zagranicznej deklaracji, wyciągu z konta bankowego czy scoringu z zagranicznego biura informacji kredytowej (odpowiednik polskiego BIK S.A.).

Czy przewalutowanie się opłaca?

Nie sposób jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie, czy przewalutowanie kredytu jest opłacalnym i korzystnym rozwiązaniem. Zależy to oczywiście od indywidualnej sytuacji kredytobiorcy, obowiązujących stóp procentowych, prognoz rynkowych na przyszłe miesiące bądź lata, a także od określonych w umowie kosztów przewalutowania kredytu. Zastanawiając się nad przewalutowaniem kredytu, warto wziąć pod uwagę wszystkie te czynniki. W innym wypadku możemy gorzko się rozczarować. 

Przewalutowanie jako usługa bankowa jest oczywiście płatne. Banki pobierają za nie prowizję (zwykle w wysokości od 1% do 2% kwoty kredytu). Poza tym trzeba przygotować się na pokrycie kosztów związanych ze sporządzeniem aneksu do umowy kredytowej (standardowy koszt wynosi od 100 do 350 złotych – w zależności od indywidualnej polityki banku). Ostatnia opłata to tak zwany spread walutowy, czyli różnica między kursem wypłaty i spłaty kredytu.

Jeśli z naszych obliczeń jasno wyjdzie, iż przewalutowanie okaże się korzystnym wyjściem (bo różnica między stopami procentowymi dla poszczególnych walut jest aż tak znacząca), warto skorzystać z tej szansy. Mimo wszystko jednak nie możemy być pewni, czy przewalutowanie kredytu po kilku czy kilkunastu latach spłaty nie okaże się klapą. W końcu stopy procentowe znów mogą ulec zmianie – ponownie na naszą niekorzyść. 


Jeśli obawiasz się niekorzystnej zmiany stóp procentowych, przemyśl zaciągniecie kredytu ze stałym oprocentowaniem. Obecnie na rynku można spotkać kredyty hipoteczne z niezmienną stopą, o czym pisaliśmy w artykule poświęconym mitom na temat kredytu hipotecznego. 

Podsumowanie

Oceń:
1 Gwiazdka2 Gwiazdki3 Gwiazdki4 Gwiazdki5 Gwiazdek
Średnia: 5 / 5, łącznie 1 ocen
Komentarze