Reparacje wojenne od Niemiec – ile miałyby wynosić?

Reparacje wojenne od Niemiec – ile miałyby wynosić?

author
Halszka Gronek
03 marca 2020

Temat reparacji wojennych od Niemiec wraca do krajowego dyskursu medialnego jak bumerang. Przez wiele lat sądzono, iż na skutek oświadczeń podpisanych przez polski rząd w 1953 roku nie ma możliwości odzyskania należnego odszkodowania od okupanta z czasów II wojny światowej. Jednak środowisko zgromadzone wokół partii PiS od miesięcy głosi inne zdanie w tej kwestii. 

Co to są reparacje wojenne?

Nazwa „reparacje” pochodzi od łacińskiego czasownika „reparare” znaczącego mniej więcej tyle, co „odzyskiwać” lub po prostu „reperować”. W połączeniu z przydawką „wojenne” reparacje oznaczają działania naprawcze podjęte ze względu na straty wojenne. Mówiąc jeszcze precyzyjniej, w obecnym użyciu reparacjami wojennymi nazywa się rekompensaty finansowe wypłacane na pokrycie strat i szkód spowodowanych działaniami wojennymi. W tym znaczeniu reparacje wypłacają napastnicy na rzecz zaatakowanej strony konfliktu. 

Pierwszym znanym nam dokumentem prawnym, który regulował kwestię wypłacania reparacji wojennych, był traktat z Konwencji haskiej z 1907 roku. Z jego postanowień wynikało, iż każdy, kto złamie przepisy prawa dotyczącego konfliktów zbrojnych, będzie zmuszony do wypłaty reparacji. Konieczne było udowodnienie faktu poniesienia przez stronę zaatakowaną strat i szkód spowodowanych działaniami wojennymi. Co więcej, reparacje wypłacane mogły być jedynie zaatakowanej stronie konfliktu w przypadku jej zwycięstwa bądź korzystnego dla niej rozejmu.

Dziś reparacje wojenne nie podlegają restrykcyjnym i nieco już przestarzałym przepisom z czasów Konwencji haskiej. Kwestię tę reguluje szereg innych aktów prawa międzynarodowego. Przykładowo po I wojnie światowej podstawą wypłacania reparacji wojennych dla poszkodowanych stron konfliktu stał się traktat wersalski. Natomiast po zakończeniu II wojny światowej owa kwestia poruszona została w postanowieniach z konfederacji jałtańskiej i poczdamskiej oraz z pokoju paryskiego. 

Reparacje wojenne od Niemiec

Nie da się ukryć, iż w czasie II wojny światowej Polska, spośród wszystkich krajów zaatakowanych, odniosła największe szkody. Mowa tu zarówno o startach biologicznych (zginęło około 22% mieszkańców kraju), jak i materialne (te wyniosły 626 dolarów w przeliczeniu na jednego mieszkańca). Warto w tym miejscu doprecyzować, iż według materiałów przedstawionych na Międzynarodowej Konferencji Reparacyjnej w Paryżu w 1946 roku straty rzeczowe w Polsce wyniosły łącznie aż 16,9 mld dolarów. To jednak nie wszystkie szkody warte wspomnienia.

W wyniku ataku zbrojnego na Polskę i trwającej na jego skutek blisko 6-letniej wojny światowej, około 43% dóbr kulturalnych Rzeczypospolitej zostało całkowicie i nieodwracalnie zniszczonych. Ponadto Polska zmuszona została (naciskami mocarstw) do odstąpienia Związkowi Radzieckiemu aż 48% swojego terytorium (178 000 km² na Wschodzie kraju). Zniszczono ponad 50% infrastruktury kolejowej i 55% majątku ośrodków służby zdrowia, a do tego wycięto blisko 400 000 tysięcy hektarów lasu i zaprzepaszczono blisko 90% przemysłu miejskiego. 

Zadaniem ekspertów większość powstałych strat była skutkiem okupacji niemieckiej (w drugiej kolejności do odpowiedzialności pociągano władze ZSRR). Z tego względu Niemcy stały się krajem, od którego pokrzywdzone strony konfliktu, w tym także Polska, zażądały wypłaty reparacji.  Wraz z podpisaniem przez agresora bezwarunkowej kapitulacji Niemcy przyjęli na siebie ciężar odpowiedzialności i poddali się wszelkim ustaleniom pokojowym. O nich w dalszej części artykułu.

Walka o reparacje po II wojnie światowej

O tym, że rząd Niemiec zostanie obciążony reparacjami wojennymi, zdecydowano jeszcze przed zakończeniem wojny, na konferencji jałtańskiej, a więc de facto przed samym podpisaniem przez agresora bezwarunkowej kapitulacji. Co kluczowe, to właśnie podczas spotkania Wielkiej Trójki w Jałcie podjęto pierwszą decyzję dotyczącą zasądzenia reparacji wojennych na rzecz Polski. Walutą wypłaty odszkodowania miała być ziemia: za utratę Kresów Wschodnich Polska miała otrzymać ziemie Lubuską, Pomorze Zachodnie, Prusy Wschodnie, Śląsk i Wolne Miasto Gdańsk.

Kolejne ważne postanowienia zapadły na przełomie lipca i sierpnia 1945 roku, podczas konfederacji poczdamskiej. Podczas trwającej kilkanaście dni debaty ostatecznie obarczono Niemcy odpowiedzialnością za wywołanie II wojny światowej. Padła decyzja o tym, by na agresora nałożyć obowiązek częściowego naprawienia szkód i pokrycia strat. Spłaty reparacji (zasądzonej głównie w naturze) dopilnować miała Międzysojusznicza Komisja Odszkodowań w Moskwie. Do Polski miało trafić 15% wszystkich środków reparacyjnych. Dysponentem funduszy był ZSRR.

W lutym 1947 roku doszło do podpisania tak zwanego pokoju paryskiego, podczas którego ustalono wysokość reparacji, które miały zapłacić państwa współpracujące podczas II wojny światowej z III Rzeszą. Jednym z takich krajów była Finlandia. Kolejną cegiełką odbudowy Europy był amerykański Plan Marshalla, do którego – mimo chęci – Polski rząd nie mógł przystąpić z powodu decyzji zwierzchnika Józefa Stalina. Z tego samego względu, a więc de facto z powodu przymusu ze strony władzy ZSRR, Polska w 1953 roku zrzekła się reparacji wojennych od Niemiec. 

Walka o reparacje w 2019 roku

Temat zrzeknięcia się przez Polskę reparacji wojennych od Niemiec w 1953 roku wraca do krajowego dyskursu medialnego jak bumerang. Eksperci są w tej kwestii podzieleni. Część z nich uważa, że decyzja sprzed blisko 60 lat jest niepodważalna i nieodwracalna – zwłaszcza, odkąd w 2004 roku oficjalnie potwierdził ją gabinet Marka Belki. Jednak w ostatnich latach coraz więcej osób publicznych zaczyna podważać opinię Belki i coraz częściej słychać głosy na temat tego, że decyzji podejmowanych pod przymusem ZSRR nie można honorować. 

Na początku sprawowania swych rządów w Polsce premier Morawiecki w rozmowie z dziennikarzami niemieckiej grupy medialnej Funke stwierdził, że deklaracja z 1953 roku była “układem między Polską a NRD”, którego obecne władze nie uznają. Tym samym dał on wyraz sprzeciwu wobec braku odzyskania reparacji wojennych od Niemiec. 

Po raz kolejny problem braku pełnej wypłaty odszkodowania dla Polski wrócił do debaty publicznej po konwencji PiS w 2017 roku. Wtedy to właśnie prezes PiS, Jarosław Kaczyński, stwierdził, że ”Polska się nigdy nie zrzekła tych odszkodowań”. Dodał: „Ci, którzy tak sądzą, są w błędzie”. Nowe światło na sprawę rzucają także także doniesienia dyplomatów, jakoby w siedzibie ONZ brakowało kompletu dokumentów w sprawie zrzeknięcia się przez Polskę pełnych reparacji w 1953 roku. Obecne są dowody w sprawie odmowy odszkodowania od NRD, a nie od całych Niemiec.

Kwota reparacji wojennych od Niemiec

Zaraz po zakończeniu II wojny światowej Biuro Odszkodowań Wojennych działające przy Prezydium Rady Ministrów oszacowało wartość strat wojennych Polski powstałych w wyniku okupacji niemieckiej na kwotę aż 248 miliardów złotych (przedwojennych). Biorąc pod uwagę ówczesny kurs mowa była aż o 50 miliardach dolarów amerykańskich. Dziś, biorąc pod uwagę zmiany w obrębie siły nabywczej pieniądza i jego realnej wartości, kwota ta szacowana jest na około 800 miliardów dolarów amerykańskich.

Inne wyliczenia ogłosili eksperci III Rzeczypospolitej polskiej. Rok po pierwszych częściowo demokratycznych wyborach w Polsce podano do opinii publicznej, że straty wojenne poniosło ponad 13 mln polskich obywateli, w wyniku czego poszkodowanym (ich spadkobiercom) należy się 285 mld dolarów odszkodowania. Warto jednak doprecyzować, że powyższa kwota dotyczy jedynie strat spowodowanych zniszczeniami i grabieżami. Eksperci nie uwzględnili szkód wynikających z oczywistej eksploatacji polskiej gospodarki przez okupantów podczas trwania II wojny światowej.

Znany ze swej krytycznej postawy wobec braku odzyskanych reparacji wojennych Grzegorz Kostrzewa-Zorbas, polski politolog i dyplomata, jest zdania, iż Polska ma dziś prawo żądać od Niemiec 3 bilionów złotych. Na dodatek jego wyliczenia obejmują skumulowaną inflację, nie uwzględniając przy tym oprocentowania za zwłokę w wypłacie należności. Najbardziej zagorzali zwolennicy odzyskania pieniędzy od agresora wojennego podają dziś, że kwota, która byłaby w stanie pokryć wszystkie materialne straty Polski wywołane okupacją, to nawet 25 bilionów złotych.

Podsumowanie

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Podobne artykuły

PKO BP w Tuplicach
Oddziały
author
Aleksandra Gościnna
16 października 2019

PKO BP w Tuplicach

UKNF i KDPW połączyły siły dla sektora innowacji finansowych
Bez kategorii
author
Alicja Uzarowicz
14 sierpnia 2019

UKNF i KDPW połączyły siły dla sektora innowacji finansowych

Pożyczki bez BIK Sochaczew
Pożyczki miasta
author
Aleksandra Gościnna
15 grudnia 2021

Pożyczki bez BIK Sochaczew

Komornik trafi do więzienia
Bez kategorii
author
Aneta Jankowska
18 grudnia 2018

Komornik trafi do więzienia

Ile kosztuje implant zęba?
Bez kategorii
author
Sandra Tessmer
15 czerwca 2019

Ile kosztuje implant zęba?

Porównaj