Z danych GUS wynika, że średnia krajowa wynagrodzeń w Polsce wynosi 5458,88 zł brutto (dane za październik 2020, opublikowane w listopadzie). Oznacza to, że na rękę przeciętnie zarabiamy około 3938 zł. Sprawdź wszystkie szczegóły. Dane aktualizujemy co miesiąc, tuż po publikacji obwieszczenia przez GUS.

Autor: Dominika Sobieraj
Dodano: 19.11.2020
Udostępnij:

Spis treści:

1. Średnia krajowa GUS 2020
2. Średnia krajowa 2020 brutto – netto
3. Mapa – średnia krajowa w miastach wojewódzkich
4. Średnia krajowa a realne zarobki
5. Średnia krajowa dla sektora przedsiębiorstw
6. Średnia a dominanta zarobków
7. Średnia krajowa a przeciętny miesięczny dochód rozporządzalny na 1 osobę
8. Dane GUS vs dane PARP

Średnia krajowa GUS 2020 

GUS publikuje kwotę średniej krajowej zawsze mniej więcej około 17-20 dnia miesiąca. Warto wiedzieć, że w tym dniu podawana jest zawsze średnia krajowa z poprzedniego miesiąca. Oznacza to, że ostatnie dane podane 17 września pokazują tak naprawdę średnią krajową z sierpnia, a nie z września.

Dzieje się tak dlatego, że GUS przez cały miesiąc zbiera dane finansowe na temat polskich zarobków i dopiero po tym okresie poddaje je analizie i po kilkunastu dniach publikuje uśrednione dane na swojej oficjalnej stronie internetowej w formie obwieszczenia.

Średnia krajowa 2020 brutto – netto 

Data ostatniej publikacji obwieszczenia w sprawie przeciętnego wynagrodzenia przez GUS to 19 listopada 2020 roku. Główny Urząd Statystyczny podał w tym dniu wysokość przeciętnego wynagrodzenia w Polsce w październiku – wyniosło ono dokładnie 5458,88 zł, czyli około 3938 zł na rękę.

https://stat.gov.pl/sygnalne/komunikaty-i-obwieszczenia/lista-komunikatow-i-obwieszczen/obwieszczenie-w-sprawie-przecietnego-miesiecznego-wynagrodzenia-w-sektorze-przedsiebiorstw-w-pazdzierniku-2020-roku,56,83.html

Jak zatem plasuje się średnia krajowa na przestrzeni ostatnich miesięcy? Przedstawiliśmy to w poniższej tabeli.

miesiąckwota
Październik 20205459 zł brutto
Wrzesień 20205372 zł brutto
Sierpień 20205338 zł brutto
Lipiec 20205382 zł brutto
Czerwiec 20205286 zł brutto
Maj 20205120 zł brutto
Kwiecień 20205285 zł brutto
Marzec 20205489 zł brutto
Luty 20205330 zł brutto
Styczeń 20205283 zł brutto

Średnia płaca z października jest sporo wyższa niż płaca z poprzedniego miesiąca, a już ta była wyższa niż w lipcu czy czerwcu. Można więc powiedzieć, że po pandemicznym okresie zanotowaliśmy pewne odbicie, szczególnie względem wynagrodzeń z maja, ale i tak zarobki obecnie nie plasują się wśród najwyższych, jakie osiągaliśmy.

Zauważalny wzrost średniej płacy w marcu nie wynika do końca z realnych podwyżek, a powodowany był tym, że w tym miesiącu wypłacone zostały między innymi wypłacone nagrody kwartalne, roczne i premie uznaniowe, a one, obok wynagrodzenia zasadniczego, stanowią bardzo ważny składnik wynagrodzeń w ogóle. Dlatego też wypłaty z marca mogą być znacznie zawyżone.

Średnie wynagrodzenie 2020 w ustawie budżetowej

Warto również wiedzieć, że rząd co roku szacuje, jaki będzie w przyszłym roku poziom średniego wynagrodzenia. Ustawa budżetowa na rok 2020 wskazuje, że średnia krajowa z całego tego roku powinna wynieść 5227 zł brutto.

Kwota ta jest bardzo zbliżona do poziomu wynagrodzenia, który osiągnęliśmy właśnie teraz, już po “koronawirusowej” korekcie płac. Bardzo prawdopodobne jest więc, iż mimo pandemii plan budżetowy w tym zakresie rzeczywiście zostanie zrealizowany.

Oczywiście kwota średniej krajowej wygląda imponująco tylko wtedy, kiedy jest podawana w formacie brutto. Nikt z nas przecież nie otrzymuje całej wypłaty brutto, a jedynie jej część. Od wypłaty są bowiem odejmowane liczne składki:

  • emerytalna,
  • zdrowotna,
  • chorobowa,
  • rentowa

a także tzw. koszty uzyskania przychodu. Opłat tych nie da się uniknąć. Przy prognozowanej średniej krajowej na poziomie 5227 zł brutto do kieszeni pracownika trafiałoby w rzeczywistości około 3800 zł.

Warto również spojrzeć na to, jak średnia krajowa ma się do godzinówki. Biorąc pod uwagę, że średnia krajowa na rok 2020 rzeczywiście może wynieść 5227 zł brutto, płaca godzinowa Polaka może wynieść nawet 30 zł brutto (przy przeliczeniu tej pensji na wynagrodzenie godzinowe przy pełnym etacie).

Zarobek na rękę osoby, która miesięcznie uzyskuje z tytułu pracy 5227 zł brutto, to około 22 zł za godzinę. Takie wynagrodzenie w rozliczeniu miesięcznym daje wspomniane już wyżej około 3800 zł.

Średnia krajowa na kwartał 2020

Poza informacją o przeciętnym miesięcznym wynagrodzeniu w sektorze przedsiębiorstw GUS podaje także dane o ogólnej wartości przeciętnego wynagrodzenia miesięcznego w gospodarce narodowej. Te liczby podawane są jednak raz na kwartał. 

źródło: https://stat.gov.pl/sygnalne/komunikaty-i-obwieszczenia/lista-komunikatow-i-obwieszczen/komunikat-w-sprawie-przecietnego-wynagrodzenia-w-pierwszym-kwartale-2020-roku,271,28.html

Danych z pierwszego kwartału nie można jeszcze z niczym zestawić. Dla lepszego zobrazowania tego, czy kwota ta jest wysoka, czy niska, możemy jedynie podać średnią z ostatniego kwartału poprzedniego roku. W obwieszczeniu w lutym 2020 roku podano bowiem, że w IV kwartale 2019 przeciętne wynagrodzenie wynosiło 5198,58 zł brutto.

GUS informuje na swojej stronie, że przeciętne wynagrodzenie w tym rozumieniu to “stosunek sumy  wynagrodzeń osobowych brutto, honorariów wypłaconych niektórym grupom pracowników za prace wynikające z umowy o pracę, wypłat  z tytułu udziału w zysku do podziału lub z nadwyżki bilansowej w spółdzielniach oraz dodatkowych wynagrodzeń rocznych dla pracowników jednostek sfery budżetowej do przeciętnej liczby zatrudnionych w danym okresie; po wyeliminowaniu osób wykonujących pracę nakładczą oraz zatrudnionych za granicą”.

Średnie wynagrodzenie w Polsce na tle Unii Europejskiej

Średnia płaca w Polsce na tle UE jest nadal niska (przyjmując za punkt porównywania przeliczenie polskiej wypłaty w złotówkach na euro). Przeciętne wynagrodzenie w naszym kraju liczone w euro jest nawet cztery razy niższe niż w innych krajach europejskich.

Obecne zarobki w Polsce wynoszą około 865 euro. Aż w 10 europejskich krajach przeciętne zarobki są…ponad dwa razy, a w niektórych przypadkach ponad trzy razy wyższe niż u nas. Najwięcej na rękę w Europie w euro zarabia się przeciętnie w:

  • Luksemburgu (ponad 3400 euro),
  • Danii (ponad 3200 euro),
  • Irlandii (ponad 2500 euro),
  • Finlandii (ponad 2500 euro),
  • Szwecji (ponad 2400 euro),
  • Niemczech (ponad 2300 euro),
  • Wielkiej Brytanii (ponad 2300 euro),
  • Francji (ponad 2200 euro),
  • Belgii (ponad 2100 euro),
  • Holandii (ponad 2100 euro).

Nieco mniej, ale nadal sporo więcej niż w Polsce, zarobić można w krajach takich jak Włochy, Austria, Hiszpania (w każdym z nich około 1800 euro) czy też Cypr (tu około 1600 euro). Więcej niż w Polsce zarabia się w Europie również na Słowenii czy w Estonii (około 1100 euro). Podobnie natomiast jak u nas (po przeliczeniu na euro) zarabia się w Grecji, Chorwacji czy Słowacji.

Średnia krajowa a koronawirus

Po kwietniowej publikacji GUS nie był właściwie zauważalny kryzys na rynku pracy związany z koronawirusem. Wpływ na to miały jednak licznie wypłacane w marcu nagrody (np.: kwartalne, roczne), które niejako przyczyniły się do sztucznego podwyższenia średniej wynagrodzenia. Ponadto cały kryzys zaczął się tak naprawdę na dużą skalę dopiero w połowie marca, a więc część pracowników w marcu utrzymała jeszcze swoje stanowiska.

Masowe zwolnienia lub obniżenie etatu i wypłaty miały miejsce głównie w kwietniu. Po poziomie wynagrodzeń w kwietniu, maju i czerwcu może dużych spadków nie widać, ale nie widać też wzrostów, a standardem dla polskich płac od wielu lat jest to, że z miesiąca na miesiąc (choć nieznacznie) rosną. Obecnie takiego wzrostu nie obserwujemy.

Skala wzrostu przeciętnych wynagrodzeń w Polsce

Dla lepszego zobrazowania skali wzrostu wynagrodzenia z miesiąca na miesiąc publikujemy także wysokości średniej płacy ze wszystkich miesięcy 2019 roku:

średnia krajowa w styczniu 2019 roku: 4931,80 zł

średnia krajowa w lutym 2019 roku:  4949,42 zł

średnia krajowa w marcu 2019 roku:   5164,53 zł zł

średnia krajowa w kwietniu 2019 roku: 5186,12 zł

średnia krajowa w maju 2019 roku: 5057,82 zł

średnia krajowa w czerwcu 2019 roku: 5104,46 zł

średnia krajowa w lipcu 2019 roku: 5182,43 zł

średnia krajowa w sierpniu 2019 roku: 5125,26 zł

średnia krajowa we wrześniu 2019 roku: 5084,56 zł

średnia krajowa w październiku 2019 roku: 5213,27 zł

średnia krajowa w listopadzie 2019 roku: 5229,44 zł

średnia krajowa w grudniu 2019 roku: 5604,25 zł

Jak wskazują statystyki – generalnie na przestrzeni ostatniego roku odnotowaliśmy tendencję wzrostową, jeżeli chodzi o pensje. Wzrost o kilkadziesiąt złotych następował niemalże w każdym miesiącu poza majem, kiedy średnia płaca spadła o więcej niż 100 zł oraz wrześniem, kiedy odnotowano spadek o niecałe 50 zł.

Co ciekawe, próg 5000 zł udało się przekroczyć dopiero w marcu 2019 roku. Wcześniej, także w latach poprzednich, zawsze płace wynosiły mniej niż 5000 zł (z wyjątkiem płac grudniowych, które zwykle są bardzo zawyżone przez wypłaty tzw. trzynastek i innych różnych rocznych dodatków i wyrównań).

Względem roku 2018 rok 2019 to duży skok, jeżeli chodzi o wysokość płacy. Dwa lata temu w styczniu odnotowano średnią krajową w wysokości zaledwie 4588,58 zł, a rok temu w styczniu sięgnęła już ona niespełna pół tysiąca więcej (4931,80 zł). Wszystko wskazuje na to, że w styczniu tego roku również odnotujemy wzrost r/r na podobnym poziomie.

Im wyższe wynagrodzenie, tym oczywiście większa zdolność kredytowa. Jeżeli nasze zarobki zbliżają się do średniej krajowej, możemy otrzymać kredyt przez Internet na kwotę nawet powyżej 100 000 zł.

Widać więc, że dane dotyczące średniej krajowej w 2020 roku poznaliśmy więc dopiero w drugiej połowie lutego.

Średnia krajowa w miastach wojewódzkich – mapa 

Nikogo nie zdziwi fakt, że wysokość średniej krajowej zawyżana jest znacznie przez przeciętne zarobki mieszkańców województwa mazowieckiego (a dokładniej mieszkańców Warszawy). Dlatego też dużo bardziej miarodajne jest obserwowanie poziomu wynagrodzeń w odniesieniu do regionu kraju.

GUS i różne urzędy skarbowe co roku publikują dane dotyczące średniej krajowej w danym regionie. Na ich podstawie możemy tworzyć mapy zarobków pokazujące, gdzie pensje są najwyższe, a gdzie zdecydowanie odbiegają od podawanej przez GUS średniej.

Dane statystyczne dla poszczególnych województw podawane są jednak dopiero w połowie roku po roku analizowanym, a zatem ostatnie dostępne obecnie dane sięgają roku 2018. Dane dla województw za rok 2019 zostaną opublikowane przez GUS pod koniec sierpnia 2020 roku i wtedy zaktualizujemy ten wpis zgodnie z najnowszymi danymi.

Obecnie – dla ukazania skali dysproporcji, która powtarza się co roku – posłużymy się jeszcze danymi opublikowanymi przez GUS w sierpniu 2019 roku, czyli dotyczącymi pensji z roku 2018.

Najjaśniejszym kolorem na mapie wskazaliśmy miasta wojewódzkie, które mogą pochwalić się zdecydowanie najwyższą średnią płacą miesięczną. Najwięcej w roku 2018 zarabiali mieszkańcy:

  • Gdańska,
  • Warszawy,
  • Katowic.

Te miasta co roku są na podium miast wojewódzkich, w których wypłaty są najwyższe. Nieco niższymi, ale nadal przekraczającymi próg średniej krajowej, zarobkami mogą pochwalić się osoby pracujące w Poznaniu, Wrocławiu, Krakowie i Szczecinie.

Wszystkie pozostałe niewymienione dotychczas miasta wojewódzkie pod względem średniego miesięcznego wynagrodzenia sytuują się poniżej średniej krajowej. Niewielka skala różnicy w wysokości zarobków dotyczy Rzeszowa, Torunia, Łodzi i Lublina.

Najniższe pensje w całym kraju względem miast wojewódzkich zarabiają osoby pracujące w:

  • Kielcach,
  • Białymstoku,
  • Gorzowie Wielkopolskim.

"

Najwyższe zarobki są w tych miastach, bo to największe ośrodki miejskie z wysokimi kosztami utrzymania, co wpływa na poziom płac. Ponadto w aglomeracjach tych mamy do czynienia z napiętą sytuacją na rynku zatrudnienia. W Warszawie czy Poznaniu bezrobocia praktycznie nie ma. Przedsiębiorcy muszą więc mocno konkurować o pracowników, co wpływa na wysokość pensji, które oferują

– wypowiadał się w zeszłym roku główny ekonomista Banku Millennium, Grzegorz Maliszewski.

Warto jednak zaznaczyć, że wysokość wynagrodzeń nie bierze się znikąd – wpływ na nią ma między innymi fakt, że miasta będące w czołówce tego zestawienia są w większości miastami, w których zlokalizowane są centrale ogólnopolskich i międzynarodowych firm. Zarobki podnoszą głównie pensje specjalistów (głównie dlatego, że często firmy z zagranicznym kapitałem są w stanie zaoferować im wyższe pensje).

Średnie zarobki dla poszczególnych województw

Wysokość zarobków w miastach centralnych poszczególnych województw nie przekłada się jednak na wysokość zarobków w całych województwach. Nie dotyczy to jedynie województwa mazowieckiego, które przoduje zarówno pod względem płac w mieście centralnym (tu wygrywa Warszawa), jak i w zestawieniach regionalnych (tu od lat wygrywa województwo mazowieckie jako całość).

Wysokie pensje oferuje się także pracownikom:

  • województwa dolnośląskiego,
  • województwa pomorskiego,
  • województwa śląskiego.

W tych wszystkich województwach przeciętne pensje są wyższe niż średnie pensje oferowane w kraju. W dobrej sytuacji finansowej znajdują się także pracownicy z województwa małopolskiego, zachodniopomorskiego, łódzkiego, opolskiego i wielkopolskiego.

Zdecydowanie niższymi pensjami muszą się natomiast zadowolić pracownicy:

  • województwa kujawsko-pomorskiego,
  • województwa podlaskiego,
  • województwa lubelskiego,
  • województwa świętokrzyskiego,
  • województwa podkarpackiego.

Na najniższe pensje statystycznie mogą liczyć pracownicy województwa warmińsko-mazurskiego. Zarobki niewysokie są również w stolicy tego województwa – w Olsztynie. Pod względem średniej płacy miasto to znajduje się na czwartej pozycji od końca.

Wysokość podwyżek w województwach

Wysokość pensji nie ma jednak zbyt wiele wspólnego z podwyżkami – wręcz przeciwnie. Statystyki pokazują, że najwyższe podwyżki są tam, gdzie oferowane płace odbiegają od średniej krajowej. Wyjątkiem na tym polu jest tylko Kraków, który od lat już stosuje politykę wysokich podwyżek wobec specjalistów i fachowców (wysoką płacą na miejscu chce zniechęcić ich do wyjazdu z kraju w celu poszukiwania pracy).

Urszula Kryńska, ekonomistka PKO BP, tłumaczyła jednak w pewien sposób ten fenomen:

"

umiarkowane podwyżki w Warszawie, Gdańsku, Poznaniu, Wrocławiu i Szczecinie wynikają z tego, że zarobki w tych miastach są już i tak wysokie na tle kraju. Ponadto w miastach tych pracuje wielu specjalistów zatrudnionych „poza kodeksem pracy”, na przykład na umowach o dzieło albo kontraktach. Dotyczy to m.in. pracowników IT. Ich zarobki są wysokie i szybko rosną, ale nie są ujmowane w statystyce sektora przedsiębiorstw.

Średnia krajowa a realne zarobki 

Wiele osób patrząc na średnią krajową podawaną przez GUS przeciera oczy ze zdziwienia. Prawda jest taka, że “statystyczny Kowalski” zna może zaledwie jedną osobę, która zarabia kwotę, która przez GUS podawana jest jako przeciętny zarobek. Jak to możliwe? Jak średnia GUS ma się do realnych zarobków Polaków?

Pierwszym powodem tego, że średnia krajowa jest tak wysoka, jest sam sposób wyliczania średniej. Do średniej wlicza się wszystkie zarobki, a zatem i te najniższe, i te, które sięgają setek tysięcy miesięcznie (np.: zarobki osób zajmujących stanowiska kierownicze). Żeby uzyskać średnią, należy dodać wszystkie kwoty zarobków i podzielić otrzymaną sumę przez ich liczbę.

Pokażmy to na bardzo prostym przykładzie:

W firmie Bud-Mat pracuje 6 osób – pięciu pracowników fizycznych i kierownik. Każdy pracownik fizyczny zarabia 3000 zł brutto, a kierownik w ramach miesięcznej wypłaty otrzymuje 20 000 zł.

 

Aby obliczyć średnią płacę w firmie Bud-Mat, musimy dodać wszystkie kwoty zarobków (3000 zł + 3000 zł + 3000 zł + 3000 zł + 3000 zł + 20 000 zł) i podzielić je przez liczbę pracowników (35 000 zł : 6 = 5833 zł).

 

Średnie zarobki w firmie Bud-Mat będą przez GUS wyliczone na poziomie 5833 zł brutto, choć wszystkie osoby poza kierownikiem otrzymują co miesiąc kwotę dwa razy niższą.

Ten prosty przykład pokazuje, jak bardzo zarobki na wysokich stanowiskach mogą zamazać obraz średniej płacy. Oczywiście na tych stanowiskach jest zaledwie kilka procent społeczeństwa, ale zarobki tych osób wystarczą do tego, by tak znacznie wywindować kwotę średniej płacy. W przykładzie podaliśmy zarobki kierownika naprawdę niskiego rzędu – zaledwie 20 000 zł, ale warto zdawać sobie sprawę z tego, że miesięczna pensja przedsiębiorców niejednokrotnie liczy się w setkach tysięcy.

Średnia krajowa dla sektora przedsiębiorstw  

Przede wszystkim musimy również zdawać sobie sprawę z tego, że średnia krajowa, którą podaje GUS, jest średnią krajową wyliczaną dla sektora przedsiębiorstw, a spośród 16-17 milionów osób pracujących w tym sektorze pracuje zaledwie 6 milionów Polaków. Można więc stwierdzić, że średnia krajowa, o której tak dużo mówimy, dotyczy statystycznie tylko 1/3 osób pracujących.

Co ważne – pod uwagę nie są brane przedsiębiorstwa zatrudniające od jednej do dziewięciu osób. Dopiero przedsiębiorstwa zatrudniające co najmniej 10 pracowników, a zatem duże firmy, są brane pod uwagę w tych statystykach.

Istotny jest również fakt, że w badaniu pensji nie są brane pod uwagę wszystkie branże, a jedynie:

  • górnictwo,
  • handel,
  • rybołówstwo,
  • usługi hotelarskie,
  • budownictwo,
  • gastronomia,
  • naprawa pojazdów.

Wszyscy pozostali są wliczani do średniej krajowej dla sektora gospodarki narodowej. Ta również jest podawana przez GUS co miesiąc, ale w mediach przechodzi raczej bez echa.

Średnia a dominanta zarobków 

Ze względu na to, że dużych płac jest niewiele, a najmniejszych płac bardzo dużo, o wiele bardziej miarodajne jest podawanie dominanty, czyli wypłaty występującej najczęściej. Nie liczą się wtedy gigantyczne zarobki najbogatszych, a jedynie ta pensja, która była wypłacona największej liczbie Polaków.

GUS nie podaje jednak dominanty w każdym miesiącu. Taka statystyka wyliczana jest tylko raz na dwa lata  – tak przynajmniej być powinno. Co ciekawe – jeżeli już dominanta jest ogłaszana, jej wartość jest około dwa razy niższa od średniej krajowej. Pokazuje to ogromną skalę dysproporcji pomiędzy realnymi zarobkami Polaków, a publikowaną przez GUS statystyką.

Ostatnia dominanta zarobków ogłaszana była przez GUS w 2016 roku i wynosiła wtedy… dokładnie 1500 zł na rękę (2074,03 zł brutto). Średnia krajowa dla przedsiębiorstw w tym okresie wynosiła aż 4346,76 zł brutto (3094 zł na rękę). Widać więc, jak bardzo dominanta – najczęściej wypłacana kwota – odbiega od średniej krajowej.

Zgodnie z regułą, którą opisaliśmy powyżej, kolejną dominantę Główny Urząd Statystyczny powinien ogłosić za rok 2018, ale… tak się nie stało. Urząd poinformował wtedy jedynie, że opracowanie tego typu informacji wymaga większej analizy i zapewnił, że kwotę opublikuje w lutym 2020 roku. Artykuł zostanie zaktualizowany niezwłocznie po ogłoszeniu dominanty za rok 2018 przez GUS.

Średnia krajowa a przeciętny miesięczny dochód rozporządzalny na 1 osobę 

Ciekawą wartością, którą możemy odnieść do średniej krajowej, jest też średni dochód rozporządzalny na jedną osobę. GUS taką wartość publikuje co roku w opracowaniu o budżetach gospodarstw domowych.

Dochód rozporządzalny to – jak wskazuje nazwa – ta część dochodu, którą możemy samodzielnie rozporządzać. Wysokość dochodu rozporządzalnego liczymy poprzez odjęcie od dochodów danej osoby wszystkich podatków i składek, które musi ona odprowadzić.

Poziom dochodu rozporządzalnego na jedną osobę w roku 2018 wynosił 1693 zł – tylko taką kwotą mógł miesięcznie dysponować statystyczny Kowalski. To i tak prawie o 100 zł więcej niż w roku 2017. Musimy mieć jednak na uwadze, że wzrost tego dochodu (jak i wszystkich płac) nie jest do końca obiektywny – wraz ze wzrostem płac rosną też ceny wszystkich produktów. Za 100 zł obecnie kupimy dużo mniej niż choćby w 2017 roku.

W 2018 roku najwyższy dochód rozporządzalny odnotowywano statystycznie w grupie osób pracujących na własny rachunek poza gospodarstwem rolnym. Najniższym dochodem rozporządzalnym mogli natomiast dysponować renciści.

Statystyki (Raport GUS: Budżety gospodarstw domowych w 2018 r.) podają również, w których województwach mieszkańcy mogą cieszyć się dochodem rozporządzalnym wyższym niż średnia krajowa dla tej wartości. W tej grupie znajduje się województwo mazowieckie, pomorskie, zachodniopomorskie, śląskie i dolnośląskie.

Najmniejszym dochodem rozporządzalnym dysponują natomiast mieszkańcy województwa podkarpackiego. Tam w 2018 roku statystyczny Kowalski miał do wydania tylko 1347 zł, czyli prawie 300 zł mniej niż według średniej w całym kraju (różnica między tymi wartościami to dokładnie 20,4%).

O dochodzie rozporządzalnym w 2019 roku wiemy póki co tylko tyle, ile powiedział wiceminister finansów – Leszek Skiba. Odnosząc się do jego wzrostu względem poziomu z 2018 roku powiedział on: “To jest skok z 35 mld zł do 86 mld zł, czyli w ujęciu dwurocznym to jest 50 mld zł więcej w kieszeni Polaków“. Średni dochód rozporządzalny rodziny 2+2 miał więc na przestrzeni roku wzrosnąć o około 800 zł na rękę. Na oficjalne kalkulacje musimy natomiast jeszcze poczekać. Leszek Skiba prognozuje natomiast, że w 2019 roku wartość ta dla rodziny 2+2 ma przekroczyć 100 tys. zł, a w roku 2020 – nawet 110 tys. zł.

Dane GUS vs dane PARP 

Nie tylko GUS zajmuje się przygotowywaniem analiz i statystyk dotyczących średniej krajowej. Od lat na dużą skalę czyni to także Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości. PARP publikuje dane mniej więcej w tym samym czasie, co GUS, ale … liczby, które podaje, są o wiele niższe.

Podstawową różnicą między Głównym Urzędem Statystycznym a Polską Agencją Rozwoju Przedsiębiorczości jest to, że urząd jest instytucją państwową (zależną od władzy), a agencja jest instytucją w pełni niezależną, komercyjną. Jako podstawę obliczania danych statystycznych zarówno GUS-owi, jak i PARP-owi służą te same dane. Co roku dziwi więc dysproporcja między jedną kwotą i drugą (przykładowo w 2017 roku według GUS-u średnia krajowa wynosiła 3042,16 zł, a według Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości jedynie 2758 zł).

Dane publikowane przez PARP różnią się od urzędowych również poziomem szczegółowości. PARP stara się wskazywać dane nie tylko ogólne, ale wylicza je także w zależności od:

  • płci,
  • wieku,
  • wykształcenia.

GUS, co ciekawe, nie publikuje tego typu danych. Wskazuje je jedynie niekiedy w zbiorczych raportach obejmujących konkretne zagadnienie.


Źródła:

źródło: https://stat.gov.pl/obszary-tematyczne/inne-opracowania/informacje-o-sytuacji-spoleczno-gospodarczej/informacja-o-sytuacji-spoleczno-gospodarczej-wojewodztw-nr-42018,3,32.html

https://stat.gov.pl/download/gfx/portalinformacyjny/pl/defaultaktualnosci/5498/3/32/1/informacja_o_sytuacji_spoleczno_gospodarczej_wojewodztw_4_2018.pdf

https://stat.gov.pl/sygnalne/komunikaty-i-obwieszczenia/18,2020,kategoria.html

https://stat.gov.pl/sygnalne/komunikaty-i-obwieszczenia/lista-komunikatow-i-obwieszczen/obwieszczenie-w-sprawie-przecietnego-miesiecznego-wynagrodzenia-w-sektorze-przedsiebiorstw-we-wrzesniu-2020-roku,56,82.html

Komentarze (1)

Bardzo fajny artykuł.