Nowy rok, nowe podwyżki – ten scenariusz powtarza się niestety od wielu lat. W 2019 roku zapłacimy więcej między innymi za prąd, chleb, a nawet papier toaletowy.

Autor: Dominika Sobieraj
Dodano: 07.11.2018
Udostępnij:

CO PODROŻEJE W 2019 ROKU – LISTA

Opłata za prąd w Polsce składa się z dwóch części: pierwsza to opłata za samo zużycie, a druga za dystrybucję. Kolejnym kosztem dodatkowym jest uzyskanie uprawnienia do emisji dwutlenku węgla, a jego koszt wzrósł przez ubiegłe kilkanaście miesięcy trzykrotnie.

Warto też mieć na uwadze, że w Polsce niemal 80% prądu produkowane jest z węgla, który już od ubiegłego roku regularnie drożeje. Nic zatem dziwnego, że prąd w 2019 roku będzie kosztował więcej. Nie bez znaczenia dla polskiej ceny prądu są też znaczne podwyżki notowane za granicą, głównie w krajach skandynawskich. Podwyżek prądu dla osób fizycznych nie potwierdza rząd. Według komunikatu Ministerstwa Energii, w 2019 roku „przeciętne polskie rodziny” nie zapłacą więcej – pod warunkiem, że rozliczają się w pierwszym progu podatkowym. Ewentualne skutki podwyżki mają złagodzić rekompensaty za prąd.

Prognozowana podwyżka: o 15%


Tylko do 31 grudnia 2018 roku obowiązuje aktualna tryfa rachunków dla gospodarstw domowych. Cena i tak jest już wyższa niż na początku roku, ale prognozuje się, że od stycznia będzie jeszcze wyższa. Obecnie rosną ceny gazu na rynkach zagranicznych, z którymi Polska powiązana jest gazociągami, dlatego najprawdopodobniej PGNiG znowu podwyższy ceny gazu. Po sierpniowych podwyżkach płacimy średnio o 3,6% więcej. O drugie tyle więcej możemy płacić od stycznia.

Prognozowana podwyżka: o 3-4%

Sprawdź, jak płacić mniej za ogrzewanie.

Do warzywniaka już od dłuższego czasu nie wystarczy zabranie „drobniaków”. Ceny niestety jeszcze wzrosną. Dlaczego? Główne powody są właściwie dwa. Pierwszy – tegoroczna pogoda, czyli susza, o której mówiono niemalże przez całe wakacje. Przełożyła się ona na małe zbiory. Drugim powodem jest wzrost ceny prądu, gazu i paliw, ponieważ Klient płaci również pośrednio za transport żywności do sklepów.

Prognozowana podwyżka: o 10%

Cena za paliwo musi wzrosnąć, ponieważ do sprzedaży benzyny i oleju napędowego będzie doliczona nowa opłata, tzw. opłata emisyjna. Wszystko dlatego, że rząd wprowadza różne programy mające na celu walkę o oczyszczenie powietrza. Opłatę będą musieli uiścić zarówno producenci paliw, jak i ich importerzy oraz wszystkie inne podmioty, które odprowadzają podatek od paliw silnikowych. Wysokość opłaty to 80 zł za 1000 l benzyny/oleju napędowego.

W przeliczeniu na litr będzie to zatem 8 gr. Teoretycznie doliczenie opłaty nie powinno wpłynąć na cenę paliwa, ponieważ obowiązek jej uiszczenia leży po stronie sprzedającego, a nie nabywcy, ale w praktyce eksperci mówią o tym, że wzrost cen na stacjach benzynowych jest bardziej niż pewny.

Prognozowana podwyżka: o 2-3%

Sprawdź, jak płacić mniej za paliwo.

Jedną koszmarnie wysoką podwyżkę cen masła mamy już za sobą. Choć teraz koszt jednej kostki spadł do 5-6 zł, to takim stanem możemy nie cieszyć się zbyt długo. Wszystko przez tegoroczną suszę – mniejsze plony przekładają się na mniejszą wydajność krów. Droższe mleko to droższe masło. I koniec końców możemy znowu osiągnąć cenę podobną do tej, która była rok temu.

Prognozowana podwyżka: o 20%

Niestety niskie zbiory owoców i warzyw to nie jedyny efekt tegorocznych susz i nawałnic. Dużo mniej zebrano także zbóż, co oczywiście musi przełożyć się na cenę pieczywa. Od podwyżkach mówi już nawet Międzynarodowa Rada Zbożowa. Susza zaszkodziła z resztą nie tylko polskim polom pszenicznym – ucierpiały z tego powodu także inne gospodarki europejskie.

W rozmowie z money.pl prof. Krystyna Świetlik z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej w Warszawie wyjaśniała: Bardzo istotne są tu ceny paliw. W tym roku mieliśmy już potężne zawirowania na tym rynku. Zatem od tego, co dalej dziać się będzie przy dystrybutorach, dużo zależy. W branżach piekarniczej, drobiarskiej, jajczarskiej to niezwykle istotny czynnik. Wszystko dlatego, że są one niezwykle energochłonne”.

Prognozowana podwyżka: o 10-20%

Rosnące ceny drobiu to kolejny efekt tegorocznej suszy. Mniej paszy wpłynęło na jej większy koszt, a zatem zarazem na cenę kurczaków i indyków, które taką paszą są karmione. Poza tym Polska eksportuje mięsto drobiowe do większości państw europejskich, a inny główny eksporter – Brazylia – właśnie się wykruszył. Popyt na polskie mięso już jest duży, ale będzie jeszcze większy. Dla wszystkich odbiorców produktu – w tym dla nas – oznacza to dużo wyższe ceny.

Prognozowana podwyżka: o 10%

Zmiana minimalnego wynagrodzenia z 2100 zł brutto na 2250 zł oznacza jednocześnie podwyżkę kary za posiadanie nieubezpieczonego samochodu. Kara ta od 1 stycznia 2019 roku wzrośnie proporcjonalnie do wzrostu pensji minimalnej. Przykładowo za nieubezpieczenie samochodu osobowego przez ponad 2 tygodnie po terminie zapłacimy karę nie 4200 zł, ale 4500 zł. Więcej na ten temat przeczytasz w naszym artykule https://www.zadluzenia.com/wysokosc-mandatow-za-brak-polisy-oc-2019/.

Prognozowana podwyżka: 300 zł

Rośnie cena miazgi drzewnej (pulpy), z której produkuje się papier toaletowy. Jest to jedyny surowiec potrzebny do jego producji, dlatego jego wyższa cena przełoży się bezpośrednio na wyższą cenę papieru toaletowego. Największym konsumentem miazgi drzewnej są Chiny, w których popyt na nią aktualnie drastycznie się zwiększa, ponieważ zmiany prawne spowodowały ograniczenia w imporcie papieru.

Prognozowana podwyżka: nawet o 30%

Tegoroczne susze i fale upałów mogą przełożyć się na światowe zmniejszenie plonów jęczmienia, który niezbędny jest do produkcji piwa. Brytyjska prasa alarmuje, że spadek zbiorów może w Europie, Azji, USA i Australii sięgnąć nawet 17%. Przez to cena piwa może wzrosnąć drastycznie – wstępnie mówi się o tym, że w przyszłym sezonie może być to nawet dwa razy więcej niż obecnie.

Prognozowana podwyżka: możliwy nawet dwukrotny wzrost ceny

Aktualizacja 20.12.18: ustawa wprowadzająca akcyzę od płynu do e-papierosów i wyrobów nowatorskich została wstrzymana do 30 czerwca 2020 roku. 

Objęcie akcyzą liquidów spowoduje, że do każdego mililitra płynu będzie doliczana kwota akcyzy w wysokości 50 gr. W praktyce spowoduje to wzrost ceny jednej buteleczki płynu średnio o prawie jedną trzecią, np.: dotychczas buteleczka o pojemności 10 ml kosztowała ok. 16 zł, a po nałożeniu akcyzy do ceny tej zostanie doliczone 10x50gr, czyli 5 zł, a zatem cena ostateczna tej samej buteleczki wyniesie 21 zł.

Prognozowana podwyżka: doliczenie akcyzy w wysokości 50 gr/1 ml

O prognozowanym wzroście cen ziemniaków poinformował Instytut Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej. Ich koszt na targu może wzrosnąć do 110 zł za 100 kg. Już w lipcu tego roku odnotowano niewielki wzrost cen ziemniaków – były droższe o 5%. Niewiele później – bo w sierpniu i wrześniu – ich cena wzrosła już o odpowiednio 10 i 21% względem tego samego okresu rok wcześniej.

Prognozowana podwyżka: 50% w stosunku do sezonu 2017/2018.

Koniec z niesegregowanymi odpadami. Dotychczas Polacy mieli jeszcze wybór: albo uiszczali mniejsze opłaty i deklarowali segregację śmieci, albo od razu płacili za wywóz odpadów więcej i segregacją nie musieli się przejmować.

Polska coraz bardziej odbiega jednak od przepisów unijnych pod względem liczby przetwarzanych odpadów. Od stycznia 2019 roku wybór wywozu niesegregowanych śmieci będzie jeszcze bardziej niekorzystny. Koszt wywozu takich odpadów będzie aż 4 razy wyższy niż koszt wywozu śmieci posegregowanych.

Tym, którzy zadeklarują tańszy wywóz segregowany, a mimo wszystko będą wyrzucać odpady niezgodnie z ich rodzajem, umowa zostanie automatycznie zmieniona na tę 4 razy droższą.

Prognozowana podwyżka: nawet 4 razy wyższy koszt wywozu

WYŻSZE ZAROBKI, WYŻSZE CENY

Podwyżki są spowodowane wieloma czynnikami makroekonimicznymi, takimi jak:

– sytuacja geopolityczna

– rosnące pensje

– susze i słabsze zbiory

– nowe regulacje prawne i obciążenia podatkowe.


Źródła:

https://www.money.pl/gielda/wiadomosci/artykul/tchorzewski-ceny-energii-dla-gospodarstw,246,0,2418934.html

https://www.bankier.pl/wiadomosc/ME-przecietne-rodziny-nie-zaplaca-w-2019-r-za-prad-wiecej-niz-w-2018-r-4169077.html

https://www.theguardian.com/environment/2018/oct/15/climate-change-to-cause-dramatic-beer-shortages-extreme-weather-price

https://www.forbes.pl/gospodarka/ceny-pradu-gazu-i-ciepla-pojda-w-gore-w-2019-roku-zapowiada-maciej-bando/r3elq1e

Oceń:
1 Gwiazdka2 Gwiazdki3 Gwiazdki4 Gwiazdki5 Gwiazdek
Średnia: 4.75 / 5, łącznie 4 ocen
Komentarze (16)

Co oni pieprzą,jakie rosnące pensje,chyba im rosną.Rzucą dla zamydlenia oczu 100 zł,z czego jeszcze podatek odtrącą,to w sumie 60 zostanie,a dookoła ceny rosną jak grzyby po deszczu.Za wszystko płacimy podatek,od dochodu,od każdego rachunku,od każdej rzeczy,czy opłaty znowu płacimy podatek.To pytam ile tych podatków?A oni żyją i pasą się za nasze.i rozdają na prawo i lewo,Teraz sobie wymyślili 500+,mama 4+,dają tym co złotówki nie dołożyli,tylko łapy wyciągają żeby brać,ale pracą się nie skalają,bo i po co (nie mówię tu broń Boże o osobach które pracują i dostają),a gdzie są ludzie którzy przeżyli wojnę,którzy odbudowywali Polskę po wojnie,ludzie którzy mają wypracowane po 30 i więcej lat i wychowywali dzieci,to chyba jacyś fenomeni byli, że im się to udało bez 4,czy 500+. Większość tych ludzi żyje za jałomużną którą nasz rząd określa jako emerytura,a my pracujemy za kolejną,ale przecież nie jest tak źle,pani minister stwierdziła ostatnio że zarabiamy średnio po 4500 tysiąca m-c,a któryś z mądrych ministrów że za 1430 zł,można spokojnie przeżyć miesiąc,więc życzę mu żeby miał okazję spróbować.Ciemnota naszego rządu nie ma granić.Nie mają szacunku,ani do ludzi starej daty,ani do tych którzy na nich pracują.Można by powiedzieć WSTYD,ale oni zapewne nie wiedzą co to słowo znaczy,

Kto pisze te bzdury ceny w górę a zarobki o 100 zł banda żydowska sjonistyczna u władzy gonić to do izraela jajca liżą amerykanom.

Dlaczego wszyscy się czepiają tego programu 500+ kto broni mieć dzieci i brać tylko bogaci są wygodni jedno dwoje i na tym koniec nawalane jest na biednych bo jak ma więcej niż dwoje to patologia tylko gdyby nie ta patologia to nauczyciele nie mieli by kogo uczyć lekarze leczyć bo ile mniej dzieci by było i przestańcie się czepiać tego 500+ dlaczego się nie czepiacie że nauczyciele znowu będą strajkować bo im mało

Nie będzie żadnych protestów w Polsce, bo jest 500+ po prostu. Biorcy 500+ nie odczuwają podwyżek po prostu. 500+ zachęca nieposiadających dzieci do wyjazdów za granicę. Bo tam nie są karani ogromnymi podwyżkami w celu opłacenia 500+. To właśnie ten jeden program rujnuje polską gospodarkę, nie żaden zły i wstrętny zachód. Do póki u nas będzie rządził socjal, będzie źle i gorzej. Żeby dać, trzeba zabrać! Pamiętajcie o tym!

jesteście śmieszni. z tego artykułu wynika, że podwyżki są z 2 przyczyn. spożywcze z powodu nieurodzaju a reszta proekologiczna. unia piłuję się sama dbając o klimat i w ten sposób nasza gospodarka przestaje być konkurencyjna. Jaki sens ma swoich przedsiębiorców, rolników itd. katować nowymi wymogami a później sprowadzać ten sam towar z krajów gdzie tych wymogów nie ma?

Żeby w Polsce zrobić jakiś bunt przeciwko podwyżkom trzeba mieć jaja a Polakom niestety ich brakuje .Zachowuja się jak barany idące na ubój ,totalne ubezwłasnowolnie,do tego doprowadził ich pis wspólnie z klerem.Należałoby najpierw wyplenić te chwasty,ale kto ma to zrobić skoro polacy uwielbiają czuc bat na plecach

Anna Lewandowska, 31 grudnia 2018 o 08:34

Czy emeryt który pobiera 670 złotych co miesiąc ma z tego wyżyć to kpina jesteśmy krajem w którym są najniższe świadczenia w całej Unii Europejskiej wstyd bo mamy 21 wiek

dopuki zydokomuna rzadzi bedzie jeszcze gorzej.W Polsce potrzebne sa zmiany albo przyszle wybory wygra partia prawdziwie prawicowa albo podzielimy los szwecji.Niestety ludzie albo sie obudzicie albo bedzie koniec trzeba pogonic tych dziadow w cholere!

chocie domnie drogie dzieci

Proponował bym solidarnie bunt , jak we francji wszyscy

Stop finansowania kościoła , można na tym zyskać kilka miliardów rocznie .

Francuzi wiedzieli co zrobić jak chcieli im zrobić podwyżki

Trzeba więcej rozdawać pieniędzy nierobom, siedzący w domu., żeby mogli vhlav od 5 rano a nie od 10.00. A tych co pracują lub pracowali dowaliv kolejne podatki i zafundować podwyżki.

A najniższe renty to 670 zł emerytury 800 zł i wypłata 900 zł.

jakub jakubowski, 27 listopada 2018 o 18:37

czyli lecą od chleba bo każdy go jada. masło też ale papier toaletowy może taniej będzie jak za komuny na sznureczku , anie w folii
prad i gaz to rutyna
połowa emerytury na podstawy do życia
więcej nisz koszmar, to horror
emeryt

czy kiedyś w polsce coś stanieje a nie tylko będzie drozało ileż można nas jeszcze z pieniendzy zdzierać…….