Kredyt a inflacja

author
Halszka Gronek
05 kwietnia 2020

Jak to możliwe, że z powodu postępującej inflacji w górę szybują nie tylko ceny dóbr i usług konsumpcyjnych, lecz także wysokości rat kredytowych? Czy bank ma prawo podnieść koszty kredytowe w wyniku zmian gospodarczych w kraju? Jaki wpływ na oprocentowanie kredytu ma  epidemia koronawirusa? Na te i na wiele innych pytań odpowiedź znaleźć można w naszym artykule.

Inflacja w Polsce – najnowsze odczyty

Zgodnie z danymi Głównego Urzędu Statystycznego wskaźnik inflacji w Polsce w lutym 2020 roku wyniósł aż 4,7%. Oznacza to, że ceny towarów i usług konsumpcyjnych podniosły się średnio aż o 4,7 procenta w porównaniu z analogicznym miesiącem roku poprzedniego, czyli 2019. Warto w tym miejscu doprecyzować, iż o wiele dynamiczniej wzrosły ceny usług konsumpcyjnych – średnio aż o 6,4% rok do roku. W przypadku towarów inflacja była znacznie łagodniejsza, choć wciąż wysoka. Wyniosła ona aż 4,1%.

Co spowodowało aż tak drastyczne podwyżki cen na polskim rynku konsumpcyjnym? Główny Urząd Statystyczny komentuje, że w lutym bieżącego roku największy wpływ na wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych ogółem miały wyższe ceny w zakresie mieszkania (+1,1% na przełomie miesiąca, +5,6% rok do roku) i żywności (+0,9% w porównaniu z danymi za styczeń 2020, +8,1% rok do roku). Z kolei spadki cen odnotowano na rynku odzieży i obuwia (-1,2% w porównaniu ze wcześniejszym miesiącem) i transportu (-0,5%).

Co to jest inflacja?

Inflacja to zjawisko ekonomiczne polegające na długotrwałym wzroście przeciętnego poziomu cen w gospodarce. Mówiąc najprościej, jak to możliwe, w przypadku gdy ceny większości towarów i usług drożeją, możemy mówić o zachodzącej inflacji. Wówczas za taką samą kwotę pieniądza (wartość nominalna) możemy zakupić mniej dóbr, co oznacza, iż siła nabywcza pieniądza spada. Oczywiście nie jest to zjawisko porządane, wszak oznacza destabilizację realnej wartości pieniądza polskiego. 

Historia inflacji w Polsce

Wahania wskaźnika cen towarów i usług konsumpcyjnych nie są w Polsce nowością. Właściwe mamy z nimi do czynienia od wielu długich lat, co oznacza destabilizację realnej wartości polskiego złotego. 

Od połowy 2014 roku aż do ostatnich tygodni roku 2016 byliśmy w Polsce świadkami zjawiska rzadko spotykanego w rozwiniętych gospodarkach: ujemnej inflacji, czyli tak zwanej deflacji. Dopiero w listopadzie 2016 roku Główny Urząd Statystyczny po raz pierwszy od lat ogłosił, iż wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych był dodatni. Odnotowano wówczas, iż ceny żywności w perspektywie rocznej wzrosły o 1,2%, napojów alkoholowych – o 0,9%, restauracji i hoteli – o 1,6%, a innych towarów i usług – aż o 3%. 

Za cały rok 2016 (ostatni z odnotowaną deflacją), wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych wyniósł -0,6%. W kolejnym roku inflacja poszybowała aż do poziomu 2%, co oznaczało średni wzrost cen w wysokości 2 procent. W roku następnym, to jest 2018, inflacja nieco spowolniła, a ostateczny wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych zatrzymał się na poziomie +1,6%. Natomiast rok 2019 zamknęliśmy z wysokim wynikiem 3,4% inflacji. Co tak wysoki odczyt wskaźnika odznacza dla konsumenta?

Inflacja a kredyt

Nie da się ukryć, że postępująca inflacja daje się we znaki konsumentom, i to bodaj na wszystkich płaszczyznach ich życia, poczynając od wyższych rachunków za zakupy, kończąc na drożejących kredytach. Okazuje się, że nawet kredyty o stałych ratach (a nie malejących) mogą nie być kredytami o bezwzględnie stałym oprocentowaniu. Jak to możliwe?

W razie zawirowań gospodarczych czy przykładowo drastycznie postępującej inflacji w kraju Rada Polityki Pieniężnej działająca przy Narodowym Banku Polski ma prawo zmienić wysokość stóp procentowych, wpływając tym samym na wysokość raty kredytu. By zrozumieć, jak działa ten proces, trzeba jednak najpierw wyjaśnić, jak zbudowana jest rata kredytu.

Każda rata – niezależnie od tego, czy jest stała, czy zmienna, czy może malejąca – składa się z kilku różnych składowych. Są one następujące:

  1. część kapitałowa – odpowiednia „porcja” całej pożyczonej sumy, nazywanej po prostu „kapitałem kredytu” lub „kwotą kredytu”;
  2. część odsetkowa – proporcjonalnie wyliczona wartości oprocentowania danego produktu finansowego.

Tłumacząc budowę raty inaczej, może powiedzieć, ze dzięki spłacaniu rat przede wszystkim zwracamy swój dług względem kredytodawcy (dzięki części kapitałowej raty kredytu, czyli odpowiedniej „cząstce” pożyczonej kwoty), a równocześnie uiszczamy na rzecz banku odpowiednie wynagrodzenie za udzielenie i obsługę finansowania (tu – część odsetkowa raty kredytu).

Co ważne, na część odsetkową składa się oczywiście oprocentowanie, czyli marża kredytu (procentowo wyrażony zysk banku) i ogólnorynkowa stopa bazowa ustalana przez Radę Polityki Pieniężnej lub fixing na giełdzie. Kredyty krótkoterminowe mają zwykle jedną odgórnie przyjęta stopę bazową. Jednak te udzielane na dłuższy czas bazują na stawce, która podlega cyklicznemu aktualizowaniu. Jeśli stawka ta wzrośnie, wzrośnie część odsetkowa raty, a tym samym cała rata kredytu.

Inflacja a stopa bazowa kredytów

W jaki sposób zmieniają się odsetki kredytowe? Cóż, po pierwsze należy zaznaczyć, że bank sam z siebie nie może w trakcie spłaty kredytu zwiększyć marży, czyli procentu, który zarabia na transakcji. Opłata ta jest stała i niezmienna, nawet jeśli od chwili podpisana umowy kredytowej minęło kilkadziesiąt lat, a ceny na rynku zdołały w tym czasie drastycznie się zmienić (przykładowo na skutek inflacji). Mówiąc prościej: raz ustalona marża jest niezmienna.

Warto jednak mieć na uwadze, że w czasie spłaty zobowiązania – zwłaszcza tego długoterminowego, zmianie może ulec stopa bazowa, nazywana także stawką referencyjną. Dla kredytów udzielanych w polskiej walucie (kredytów złotówkowych) odpowiednią stopą bazową jest WIBOR, którego nazwa pochodzi od terminu „Warsaw Interbank Offered Rate”. 

WIBOR określa bieżącą wysokość stopy procentowej na ogólnopolskim rynku międzybankowym. Wysokość stopy WIBOR dla każdej z nowo udzielanych umów kredytowych ustalana „na świeżo”, każdego dnia roboczego – zawsze o godzinie 11:00. Moment ten nazywany jest w bankowości „fixingiem WIBOR-u”. W procesie ustalania stawki WIBOR uczestniczy trzynaście największych banków w Polsce wchodzących w skład tak zwanego panelu WIBOR. Każdy z nich podaje wartość stopy bazowej, po której skłonny jest danego dnia pożyczyć pieniądze innym bankom. 

Z 13 otrzymanych w ten sposób wyników odrzucane są cztery skrajne – dwa najwyższe i dla najniższe. Następnie z pozostałych odczytów wyciągana jest średnia arytmetyczna, której wartość zostaje uznana za stawkę WIBOR na dany dzień roboczy. Stawka zawsze zależy od oceny aktualnej sytuacji rynkowej przez banki uczestniczące w fixingu. Jeśli uważają one, że siła nabywcza w Polsce spadła (na przykład na skutek inflacji), najpewniej zagłosują za wyższą niż dotychczas stawką WIBOR-u. Taki głos wpływa na ostateczną wysokość stopy, a tym samym na koszt kredytu.

Rada Polityki Pieniężnej – organ regulujący 

To oczywiste, iż w przypadku znaczącego i utrzymującego się tempa wzrostu cen towarów i usług bank centralny powinien zainterweniować i wprowadzić nowe, adekwatne do sytuacji rynkowej, stawki stóp procentowych – nawet jeśli fixing WIBOR-u nie pokaże podwyższonych odczytów stóp procentowych (co mało prawdopodobne). Sytuacją uprawniającą do podniesienia stawek jest wysoka inflacja – choć nie zawsze!

Obecnie Polska zmaga się z wysoką inflacją, a Rada Polityki Pieniężnej, organ NBP odpowiedzialny za regulacje rynku finansowego, zamiast podnieść stopy procentowe postanowiła… je obniżyć. Ten nieoczywisty krok miał jednak jeden zasadniczy powód: wybuch epidemii koronawirusa w Polsce. W wyniku niecodziennej sytuacji epidemiologicznej skutkującej drastycznym wzrostem bezrobocia, znaczącym osłabnięciem polskiej gospodarki i wizją bankructwa wielu setek tysięcy Polaków, bank centralny postanowił pomóc konsumentom.

"

W związku z rozprzestrzenianiem się koronawirusa perspektywy globalnej koniunktury wyraźnie się pogorszyły w ostatnim okresie. […] Ze względu na pogorszenie perspektyw gospodarczych oraz wzrost niepewności dotyczący trwałości gospodarczych skutków pandemii, w ostatnich dniach nastąpiło także pogorszenie nastrojów na rynkach finansowych. […] W związku z tym Rada zdecydowała o obniżeniu stóp procentowych NBP

– poinformowała Rada Polityki Pieniężnej w publicznej Informacji po posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej w dniu 17 marca 2020 roku.


Źródła:
https://stat.gov.pl/obszary-tematyczne/ceny-handel/wskazniki-cen/wskazniki-cen-towarow-i-uslug-konsumpcyjnych-w-lutym-2020-roku,2,100.html
https://www.nbp.pl/polityka_pieniezna/dokumenty/files/rpp_2020_03_17.pdf
https://www.nbp.pl/home.aspx?f=/polityka_pieniezna/polityka_pieniezna.html

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Podobne artykuły

Promocja: „Zyskaj do 120 zł za pensje” w ING Banku Śląskim
Promocje bankowe
author
Patryk Byczek
06 października 2018

Promocja: „Zyskaj do 120 zł za pensje” w ING Banku Śląskim

“Magiczna pożyczka” w Alior Banku
Bez kategorii
author
Dominika Sobieraj
14 grudnia 2018

“Magiczna pożyczka” w Alior Banku

T-Mobile Usługi Bankowe we Wrocławiu
Oddziały
author
Patryk Byczek
06 marca 2019

T-Mobile Usługi Bankowe we Wrocławiu

Tadeusz Kościuszko – nowe monety NBP
Wpisy
author
Aneta Jankowska
13 października 2017

Tadeusz Kościuszko – nowe monety NBP

Kto spędza Wielkanoc w ciepłych krajach ?
Wpisy
author
Aneta Jankowska
26 marca 2018

Kto spędza Wielkanoc w ciepłych krajach ?

Idea Bank nadal w tarapatach – UOKiK wszczął postępowania
Bez kategorii
author
Alicja Uzarowicz
12 stycznia 2020

Idea Bank nadal w tarapatach – UOKiK wszczął postępowania

Porównaj